Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
AWANS DO BARAŻY
AWANS DO BARAŻY

AWANS DO BARAŻY

ZĄBKI, 22.05.2021 

Komplet punktów wywalczony w wygranym 3:0 meczu z Okęciem Warszawa, przy jednoczesnej porażce wicelidera Victorii Sulejówek, która przed własną publicznością przegrała 1:4 z Marcovią Marki sprawił, iż niezależnie od wyników pozostałych do zakończenia rozgrywek trzech serii spotkań Miejski Klub Sportowy Ząbkovia Ząbki zapewnił sobie wygraną w grupie centralnej mazowieckiej IV ligi i prawo gry o awans do trzeciej ligi. Bramki w konfrontacji z „Lotnikami” strzelili Bartosz Osoliński, po raz kolejny pewnie egzekwując rzut karny oraz Bartosz Wiśniewski i Kewin Przygoda. Na trzy kolejki prze końce sezonu zasadniczego ząbkowianie zgromadzili sześćdziesiąt cztery punkty i wyprzedzają o jedenaście „oczek” Victorię Sulejówek, a o czternaście MKS Piaseczno, który w tej serii spotkań pokonał na wyjeździe Drukarza Warszawa 2:0. A jak się przedstawia sytuacja w pozostałych grupach IV ligi? Wspominałem już wcześniej, że w poprzedni weekend awans do baraży zapewniła sobie z grupy południowej Pilica Białobrzegi, a na północy trwa wyrównana walka. Liderem na obecnym etapie rozgrywek jest Mławianka Mława, która rozgromiła w meczu wyjazdowym Kasztelana Sierpc aż 14:0, ale po piętach depczą jej rezerwy ekstraklasowej Wisły Płock oraz Huragan Wołomin. 


Początek meczu nie wskazywała na jakiekolwiek historyczne rozstrzygnięcia, których jak się okazało byliśmy jednak mimowolnymi świadkami. Zawodnicy obydwu drużyn poruszali się po boisku dość ospale i na dodatek głównie w środkowej strefie boiska, nie stwarzając większego zagrożenia pod którąkolwiek z bramek. Wśród obserwatorów, przynajmniej w okolicach sektora w którym ja siedziałem, także nie było jakiegoś nadzwyczajnego skupienia na wydarzeniach rozgrywających się na stadionie w Ząbkach. Wielu z nich równie często jak na boisko spoglądała na wyświetlacze telefonów, śledząc relację tekstową z meczu… w Monachium. Właśnie tam, a dokładnie na tamtejszej Allianz Arenie kapitan naszej drużyny narodowej Robert Lewandowski próbował pobić blisko pięćdziesięcioletni rekord Gerharda „Gerda” Müllera w ilości bramek strzelonych w jednym sezonie niemieckiej Bundesligi. Napięcie rosło z minuty na minutę, a docierające zewsząd informacje o kolejnych strzałach „Lewego” obronionych przez strzegącego bramki rywalizującego z Bayernem, Augsburga – Rafała Gikiewicza dość skutecznie odciągały uwagę od centralnej Polski, kierując ją ku południowym Niemcom. I w pewnym momencie na trybunach zrobiło się gwarno. Robert trafił! Zrobił to! Po raz czterdziesty pierwszy w obecnym sezonie i zdołał pobić rekord uznawany przez wielu fachowców, za niemożliwy do pobicia. 

A w Ząbkach, cóż… mniej więcej w tym samym czasie zaczęło „się dziać”. Niestety „zadziało” się od zdarzenie, które dla naszej drużyny stanowiło małe trzęsienie ziemi, gdyż w 29 minucie meczu Piotr Augustyniak została ukarany czerwoną kartką i usunięty z boiska. Wątpliwości co do faulu naszego defensora na Marcelu Gorczycy nie było żadnych, pytania wzbudziła jedynie sekwencja zdarzeń. Zarówno dla mnie, jak i dla wielu innych obserwatorów nie było pewne, czy kapitan naszej drużyny musiał opuść boisko w konsekwencji drugiej żółtej kartki (pierwszą został ukarany dosłownie minutę wcześniej), czy też powstrzymywanie napastnika gości przed wyjściem na czystą pozycją, które miło miejsce w okolicach środkowej linii boiska w oczach sędziego zasługiwało na pokazanie bezpośredniej kartki czerwonej. Nieważne. Najważniejsze, że ta sytuacja wpłynęła bardzo mobilizująco na poczynania naszej drużyny. Dosłownie dwie minuty później Ząbkovia objęła prowadzenie, po strzale Bartosza Osolińskiego, który pewnie wykorzystał rzut karny, podyktowany za faul w polu karnym na Eryku Agnyziaku. Drugie trafienie dla naszej drużyny miało miejsce kilka minut później i śmiem twierdzić, że mogłoby stanowić ozdobę każdego meczu piłkarskiego. Akcję zapoczątkował bardzo aktywny na prawej stronie boiska Mikołaj Randak, który dośrodkował w pole karne. Wprawdzie tego podania nikt nie zdołał „zamknąć” strzałem, ale na lewym skrzydle piłkę przejął Krystian Mianowicz i półgórnym odegraniem „obsłużył” znajdującego się w okolicach linii pola karnego Bartosza Wiśniewskiego, który przepięknym uderzeniem z woleja umieścił piłkę tuż przy słupku bramki gości. Wynik meczu w 66. minucie ustalił Kewin Przygoda, który po podaniu Wiśniewskiego znalazł się w sytuacji sam na sam ze strzegącym bramki Okęcia Karolem Gębskim i bezwzględnie ją wykorzystał. 

Po pięciu sezonach spędzonych na poziomie czwartej ligi, ząbkowska drużyna zdołała wywalczyć prawo gry w barażach o udział w centralnej III lidze. Można powiedzieć, że historia zadziała się na naszych oczach. Niewątpliwie jest to sukces, ale droga do awansu jest jeszcze daleka i bardzo wyboista, gdyż w odróżnieniu od poprzednich sezonów tym razem zwycięzców grup będzie aż trzech. Na chwilę obecną nie zostało jeszcze określone, gdzie zostaną one rozegrane, pewne są natomiast terminy trzech spotkań barażowych. Według terminarza ogłoszonego przez MZPN mecze zostaną rozegrane 19-20, 23 oraz 26-27 czerwca. 

W najbliższą sobotę w ramach dwudziestej czwartej rundy spotkań Ząbkovia zmierzy się na wyjeździe z najwyżej notowanym z tegorocznych beniaminków – Escolą Varsovia. Warszawianie z dorobkiem czterdziestu dwóch punktów zajmują aktualnie czwartą pozycję w tabeli. Trzeba podkreślić, że rewelacyjnie rozpoczęli bieżący sezon i nawet przez kilka kolejek byli liderem rozgrywek naszej grupy. Na późniejszym etapie rundy jesiennej nieco obniżyli loty, ale wiosną znów punktują z bardzo dużą regularnością. Dość powiedzieć, że wygrali sześć ostatnich spotkań ligowych, pokonując kolejno na wyjeździe Ożarowiankę Ożarów Mazowiecki 4:0, AP Marcovię Marki 2:0, Unię Warszawa 2:0 oraz Józefovię Józefów 3:0, a na własnym obiekcie Mazura Karczew 5:1 i Spartę Jazgarzew 6:0. Jedno jest pewne, czeka nas bardzo ciekawa rywalizacja.

Krzysztof Krajewski


Ząbkovia Ząbki – Okęcie Warszawa 3:0 (2:0)

Ząbki, 22 maj 2021 r.

Widzów: 
ok. 150
Bramki: 
Osoliński 31’(k), Wiśniewski 38’, Przygoda 66’
Skład Ząbkovia Ząbki: Banasiak – Randak, Budek, Augustyniak, Mianowicz – Osoliński, Smolarczyk – Wiśniewski, Kowalczyk (46’ Szeliga), Agnyziak (46’ Przygoda) – Sieński (59’ Grabowicz)
Skład Okęcie Warszawa: Gębski – Szaja (35’ Drach), Murawski, Mazurek, Balsam – Bartosiński, Delikat, Olkowski (78’ Rostkowski), Żuk (62’ Tula), Mamla (73’ Łosiński) – Gorczyca
Żółte kartki: Augustyniak, Randak (Ząbkovia) – Olkowski, Żuk, Balsam, Mazurek, Bartosiński (Okęcie)
Czerwone kartki: Augustyniak (Ząbkovia) 29’ – (bezpośrednia za faul?)
Sędzia: Krzysztof Głuszek (WS Warszawa)