Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
KURIOZALNA BRAMKA
KURIOZALNA BRAMKA

KURIOZALNA BRAMKA

ZĄBKI, 26.10.2019 

Okazałym i w pełni zasłużonym zwycięstwem 6:0 zakończył się kolejny mecz naszej drużyny rozegrany na Dozbud Arenie w Ząbkach, w którym rywalem ząbkowian był najlepiej spisujący się z tegorocznych beniaminków – Makowianka Maków Mazowiecki. Po dwie bramki dla Ząbkovii strzelili Patryk Szeliga oraz Piotr Augustyniak, a po jednej Konrad Budek i Damian Świerblewski. Dwadzieścia dwa punkty wywalczone w dwunastu dotychczasowych meczach plasuje naszą drużynę na szóstym miejscu w tabeli, nadal niestety ze stratą aż ośmiu punktów do Drukarza Warszawa, który przed własną publicznością bez większych problemów pokonał 4:0 Ożarowiankę Ożarów Mazowiecki. Drugie miejsce w tabeli, ze stratą dwóch punktów do lidera utrzymał stołeczny Hutnik, po wygranej na własnym obiekcie 5:0 konfrontacji z Wkrą Żuromin, a na trzecie awansował nasz najbliższy przeciwnik MKS Przasnysz, po wyjazdowym zwycięstwie 2:0 ze Świtem Staroźreby i niespodziewanej porażce Huraganu Wołomin z Nadnarwianką Pułtusk. Przasnyszanie notują dorobek dwudziestu sześciu punktów i stratę czterech „oczek” do Drukarza.

Tytułowe trafienie miało miejsce w 70 minucie meczu i było jednym z najbardziej zadziwiających boiskowych przypadków, jakie miałem okazję widzieć w ostatnim czasie. Dalekie wybicie piłki przez naszego bramkarza, stało się początkiem akcji, po której ząbkowianie strzelili czwartą bramkę, a goście, patrząc na ciąg późniejszych wydarzeń, stracili już ostatecznie nadzieję na osiągnięcie w Ząbkach korzystnego wyniku. Do wybijanej przez Mateusza Matrackiego piłki, kilka metrów przed linią początkującą pole karne gości wyskoczyli Patryk Szeliga i Marek Piątek, który jak się okazało, dość pewnie wygrał ten pojedynek i głową skierował piłkę do swojego bramkarza. Trudno powiedzieć, czy nie zauważył, czy też zlekceważył stojącego na drodze lotu piłki Damiana Świerblewskiego, który jeszcze nie zdążył się wycofać po wcześniejszej akcji ofensywnej. W każdym bądź razie ząbkowski pomocnik miał tyle czasu, że spokojnie przyjął piłkę i nie niepokojony przez nikogo pewnie umieścił ją w siatce, obok zupełnie zdezorientowanego bramkarza gości Władysława Stelmacha. W ciągu następnych dosłownie kilku minut goście stracili dwie kolejne bramki, a strzelcem obydwu był Piotr Augustyniak. Za pierwszym razem skutecznie egzekwował rzut karny, podyktowany przez sędziego zawodów po faulu jednego z obrońców drużyny przyjezdnej na Kacprze Grabowiczu. Drugie, można powiedzieć było zdecydowanie bardziej „klasycznym” trafieniem dla naszego obrońcy tzn. zostało uzyskane strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Tym razem w roli asystenta występował Bartosz Osoliński, a pełniący w tym meczu rolę kapitana naszej drużyny Augustyniak ustalił w ten sposób wynik meczu i zapewnił Ząbkovii bardzo potrzebną i efektowną wygraną.

Patrząc jednak na pierwsze fragmenty meczu, trudno było zakładać taki rozwój wypadków. Do pewnego momentu goście, grając uważnie w obronie i wyprowadzając szybkie kontrataki stanowili dla naszej drużyny równorzędnego przeciwnika. Mając w przedniej formacji najskuteczniejszego strzelca naszej grupy rozgrywkowej – Kamila Majkowskiego, makowianie skupiali się na dogrywaniu mu piłki i wychodzeniu na wolne pozycje. Kilka z tych akcji mogło przynieść gościom powodzenie, ale ostatecznie… nie przyniosło, a sytuacja dramatycznie, z punktu widzenia Makowianki, zmieniła się w 27 minucie meczu, za sprawą trzech ząbkowskich zawodników. Pierwszym z nich był Świerblewski, który dośrodkowywał z rzutu rożnego, drugim Augustyniak, który zgrywał piłkę głową, a trzecim Konrad Budek, który stojąc kilka metrów od bramki, także głową sprytnie skierował ją pod poprzeczkę bramki gości. Od tego momentu nasza drużyna osiągnęła wyraźną przewagę, czego efektem były dwa kolejne trafienia, oba autorstwa Patryka Szeligi, który po raz pierwszy w tym sezonie dostał od trenera Łukasza Chmielewskiego szansę gry w wyjściowym składzie. W obu przypadkach, młodszy z braci Szeligów umieszczał piłkę w siatce bramki strzeżonej przez Stelmacha po doskonałych podaniach zbiegającego z prawego skrzydła Świerblewskiego.

Już w najbliższą sobotę o godzinie 13.00 naszej drużynie przyjdzie rywalizować w spotkaniu wyjazdowym z zajmującym trzecie miejsce w tabeli naszej grupy MKS-em Przasnysz. Jak już wspomniałem przasnyszanie w ostatniej kolejce, grając na wyjeździe pokonali Świt Staroźreby 2:0. Natomiast za dwa tygodnie, w ramach czternastej kolejki gier, nasza drużyna podejmować będzie na Dozbud Arenie w Ząbkach rezerwy ekstraklasowej Wisły Płock, które na dzień dzisiejszy z dorobkiem piętnastu punktów zajmuje w tabeli dziewiąte miejsce.

Krzysztof Krajewski

Ząbkovia Ząbki – Makowianka Maków Maz. 6:0 (2:0)

Ząbki, 26 pażdziernik 2019 r. 

Widzów: 
ok. 150
Bramki: 
Budek 27’, P. Szeliga 41’, 57’, Świerblewski 70’, Augustyniak 74’ (k), 77’

Skład Ząbkovia Ząbki: Matracki – K. Szeliga, Budek (63’ M. Grabowicz), Augustyniak, Ostrowski (78’ Pilichowski) – Osoliński (78’ Kozik), Kowalczyk – Świerblewski (71’ Randak), Agnyziak (63’ Lewandowski), Cichowski (71’ K. Grabowicz) – P. Szeliga
Skład Makowianka Maków Maz.: Zakrzewski, Piątek, Kamil Pustoła, Obłudka – Krzysztof Pustoła, Koczara – J. Tyska, Godlewski (75’ M. Tyska), Kubik (46; Regulski) – Majkowski
Żółte kartki: Agnyziak (Ząbkovia) – Regulski (Makowianka)
Sędzia: Piotr Urban (WS Warszawa)