Udany rewanż w derbach
Autor: Dariusz Dudkiewicz, data publikacji: 24.03.2024 20:00
W sobotnim, derbowym meczu Ząbkovia Ząbki pokonała Marcovię Marki 3:1. Zaczęło się od bramki Mateusza Glińskiego, odpowiedział Kamil Żmuda, a następnie swoimi dwoma bramkami zwycięstwo dał Mateusz Augustyniak.
Mecz, na który czekano od dawna. Wiadomo było, że w Ząbkach będziemy mieli do czynienia z prawdziwym piłkarskim świętem. Okoliczności wręcz temu sprzyjały. Sobota, godzina 19.00, sztuczne światła. Fanatycy obu ekip zmobilizowali się na rozgrywane w sobotni wieczór derby. A wydarzenia na boisku nie zawiodły.
Strzelanie rozpoczęło się stosunkowo szybko. W ogromnym zamieszaniu tuż przed bramką Marcovii najlepiej odnalazł się Gliński. Pomocnik Ząbkovii technicznym strzałem umieścił piłkę w siatce, dając prowadzenie już w 1. minucie. Nasza drużyna nadal napierała, a efektem były uderzenia Glińskiego i Konrada Paterka. Ten drugi z rzutu wolnego był bardzo blisko, ale trafił jedynie w poprzeczkę. Zamiast bramki na 2:0, to goście wyrównali za sprawą Żmudy, który głową skierował piłkę do bramki po rzucie rożnym. Chwilę później z gola znów cieszyli się nasi kibice, po tym jak Mateusz Augustyniak z bliska pokonał bramkarza gości, także po rzucie rożnym. Napastnik Ząbkovii mógł niedługo później strzelić drugiego gola, ale w pojedynku sam na sam górą był bramkarz. W końcówce pierwszej części spotkania szansę miała Marcovia, lecz z bliska fatalnie spudłował Żmuda.
W przerwie fani zgromadzeni na trybunach (950 osób) mogli obejrzeć krótkie mecze, rozgrywane przez zawodników z rocznika 2016/2017 Akademii MKS ZĄBKOVIA Ząbki. Tych samych chłopców, którzy wyprowadzali piłkarzy na boisko przed rozpoczęciem meczu. Na murawie w przerwie pojawił się także Mateusz Kowalczyk, wychowanek naszego klubu, obecnie reprezentujący barwy duńskiego Broendby Kopenhaga.
Wracając jednak do wydarzeń związanych z derbowym meczem. W 51. minucie nasza drużyna znów była blisko zdobycia bramki i znów na drodze do tego stanęła poprzeczka. Tym razem po uderzeniu Karola Pierzchalskiego. Dziesięć minut później doskonałą interwencją na lini bramkowej popisał się Filip Adamczyk. Nasz bramkarz wyczuł intencje Milana Bazlera strzelającego z rzutu karnego i zdołał odbić piłkę. Chwilę się jeszcze zakotłowało, lecz Adamczyk wraz z defensywą wyszli z tej sytuacji obronną ręką. Kolejne dziesięć minut i mieliśmy 3:1. Dośrodkowanie z lewej strony wykorzystał Mateusz Augustyniak i głową skierował piłkę do siatki. Wynik ten utrzymał się już do końca spotkania, choć nasi piłkarze mieli szanse na zwiększenie prowadzenia. W słupek trafił Maciej Kencel, a jego następną próbę obronił bramkarz. W doliczonym czasie gry swoją okazję miał jeszcze Oskar Zaks, lecz uderzył w golkipera gości.
Sytuacja w tabeli podobna jak tydzień temu. Ząbkovia Ząbki wciąż na 5. miejscu z liczbą 44 punktów na koncie. Liderem wciąż Wisła II Płock, a zespół KTSu Weszło wyprzedził Hutnik Warszawa.
Mateusz Wiśniewski
ZĄBKOVIA Ząbki – MARCOVIA Marki 3 – 1 (1-1)
23 marca 2024 r.
| Bramki: | Gliński, M.Augustyniak x 2 |
| Skład ZĄBKOVIA Ząbki: | Adamczyk – Kencel, P. Augustyniak, Przywózki, Krajewski, Pierzchalski (84’ Cichocki), Lelito (57’ Muniak), Bula (71’ Nowiński), Gliński, Paterek (61’ Zaks), M.Augustyniak (84’ Czułowski) |
| Skład MARCOVIA Marki: | Błesznowski – Klinicki, Argasiński, P.Żmuda (87’ Zakrzewski), Kultys (90’ Osoliński), Bazler (73’ Durajczyk), Piasecki, Wołos, K.Żmuda (62’ Duczek), Laskowski, Zhuk (73’ Cudny) |
| Żółte kartki: | P.Augustyniak, Przywózki, Zaks (Ząbkovia) – Zhuk, P.Żmuda, Bazler, Piasecki, Argasiński (Marcovia) |
| Sędziował: | Piotr Chyba KS Mazowieckie |