Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Remis goni remis
Remis goni remis

Remis goni remis

Remisem 2:2 zakończył się sobotni mecz Ząbkovii Ząbki z Wisłą II Płock. Dubletem popisał się Piotr Owczarek.

Trzy remisy w ostatnich czterech meczach. Niby mówi się, że jak nie możesz wygrać, to zremisuj. W naszej sytuacji nie da się jednak powiedzieć, że nie mogliśmy wygrać. Dokładnie tak, jak brzmiał opis pomeczowego posta – „Dobry mecz w naszym wykonaniu, wyraźna przewaga i niestety tylko jeden punkt. Z przebiegu spotkania pozostaje duży niedosyt. Byliśmy zespołem, który zasługiwał dziś na więcej. Cieszy postawa drużyny, ale takie mecze musimy nauczyć się zamieniać w zwycięstwa”.

To co tam się wydarzyło? Na boisku w Płocku (choć nie przy stadionie Wisły) Ząbkovia mierzyła się z rezerwami Nafciarzy. Pod względem goli najciekawsza była pierwsza odsłona spotkania. To w niej padły wszystkie cztery bramki. Zaczęło się lepiej dla naszych – świetnie udało się podaniami przedostać spod naszej bramki i wypuścić lewą stroną Owczarka. Piotrek przełożył sobie piłkę do prawej nogi i otworzył wynik. Płocczanie próbowali przejąć inicjatywę, mieli parę rzutów rożnych, ale gola wyrównującego zdobyli z gry. Płaskie uderzenie lewą nogą z dystansu znalazło drogę do bramki. W 28. minucie świetną okazję na ponowne danie prowadzenia miał Jakub Kwiatkowski, lecz w doskonałej sytuacji górą był bramkarz. Niewykorzystana okazja się zemściła i po niewiele ponad pół godziny gry Wisła strzeliła na 2:1. Piłka nożna piłką nożną, ale sprawiedliwość musiała być po naszej stronie. Długa piłka od Stanisława Muniaka dość szczęśliwie przeszła między obrońcami, a robotę po raz drugi zrobił Owczarek.

Szczególnie dobrze w sobotnim meczu funkcjonowało rozegranie piłki od tyłu, dzięki czemu Ząbkovia łatwo tworzyła sobie sytuacje, a przy okazji mniej się męczyła. Wiadomo przecież, że lepiej biegać z piłką, niż za nią. W przerwie rywale mogli sobie odpocząć, lecz po powrocie na boisko zostali poddani trudnemu testowi. Ciągły napór naszej drużyny może nie objawiał się na początku w postaci wielu strzałów, natomiast ciągle trzeba było mieć się na baczności. Najgroźniej było, jak Jakub Przywózki niesygnalizowanym strzałem trafił w poprzeczkę. Na boisku wciąż widać i czuć było przewagę. Pod bramką brakowało konkretów i o to można mieć małe pretensje. Na pewno warto też odnotować, że Ząbkovia do bramki trafiła – po golu głową Macieja Jankowskiego sędzia wskazał jednak pozycję spaloną i zdobyczy nie uznał. Kończyliśmy mecz w dziesiątkę po tym, jak czerwoną kartkę obejrzał Maciej Kencel. Wisła paru minut w przewadze nie wykorzystała.

Po 14 kolejkach Betclic III Ligi Ząbkovia Ząbki znajduje się na 6. pozycji w tabeli. Do liderującego KTS-u Weszło strata wynosi dziesięć oczek.


Mateusz Wiśniewski

Foto: Oliwia Lorentz


WISŁA II Płock - ZĄBKOVIA Ząbki 2 – 2 (2-2)

Płock, 24 października 2026

Bramki: Owczarek x 2 (Ząbkovia) – Leśniewski, Łapiński (Wisła II)
Skład WISŁA II Płock: Zieliński – Tarasiuk (61’ Krzyżański), Serwach, Lodziński, Łapiński (ż), Bielka (ż), Leśniewski Sz (ż) (86’ Chmielewski), Więckowski, Kościelecki (73’ Kieplin), Miarka, Rogowski (73’ Leśniewski M)
Skład ZĄBKOVIA Ząbki: Jankiewicz – Owczarek (82’ Pierzchalski), Przywózki, Jasiński, Kencel, Kwiatkowski (72’ Koterwas), Śliwka (ż), Jonasz, Muniak, Świątek (72’ Głowala), Jankowski (ż)
Sędzia główny: Krzysztof Glin (KS PZPN)
Asystenci sędziego: Tomasz Barański (KS PZPN), Szymon Wroński (KS PZPN)