Remis z drugą Jagiellonią
Autor: Mateusz Wiśniewski, data publikacji: 12.10.2026 16:34
Remisem 2:2 zakończył się sobotni mecz Ząbkovii Ząbki z Jagiellonią II Białystok. Gole dla naszej drużyny zdobyli Julian Świątek oraz Maciej Jankowski.
Trener Michał Maliszewski miał aż dwa tygodnie na to, żeby skorygować wszystkie niedziałające elementy po porażce z Mławianką Mława. Podczas przerwy reprezentacyjnej mecz z ŁKS-em II Łódź został odwołany, więc to rezerwy Jagiellonii Białystok miały być kolejnym rywalem. Różnica pomiędzy dwiema ekipami jest subtelna – w obu zespołach rezerw ogrywają się przede wszystkim młodzi zawodnicy klubów z najwyższych polskich lig.
Plusem na pewno było to, że zawodnicy gości nie mieli takiej ilości odpoczynku, jak Ząbkovia. W środku tygodnia grali w okręgowym Pucharze Polski, a w sobotę musieli przyjechać na nasz obiekt. Początek meczu był bardzo spokojnych. Winą możemy obarczyć mało przyjemną aurę, która w prawdziwie jesienny sposób uprzykrzała życie i piłkarzom, i kibicom na trybunach. Gra toczyła się w niezbyt wysokim tempie, nie mieliśmy też intensywnego pressingu. Dyplomatycznie można to nazwać „badaniem się”, czyli sprawdzaniem, na co stać przeciwnika. Dużo było niedokładności i właśnie w taki sposób padła bramka dla przyjezdnych. Niecelne podanie, piłka wróciła pod nasze pole karne jak bumerang, a chwilę później została umieszczona w siatce. Niepozorny początek przyniósł efekt w postaci gonienia wyniku, choć niewiele na to wskazywało. Brakowało trochę zdecydowania po stronie naszej drużyny, bo nawet bramka jakoś mocno nie zmusiła do ofensywniejszej gry. Gola dającego remis przed zejściem do szatni zdobył natomiast Julian Świątek. Strzał z bardzo pokaźnej odległości dostał poślizgu przy koźle, bramkarz Jagiellonii popełnił fatalny błąd, a futbolówka dość nieoczekiwanie przeszła mu przez ręce. Fura szczęścia nie mogła jednak przykryć średniego występu z przodu.
Podobne obserwacje musiały zostać podniesione podczas dyskusji w szatni. Jagiellonia wciąż potrafiła przedostawać się w pobliże szesnastki Ząbkovii, zdarzało się także, że wchodziła w pole karne i szukała szansy na podwyższenie prowadzenia. Dla nas najważniejsze jest jednak to, że podopieczni trenera Maliszewskiego zaczęli odważniej i konkretniej operować piłką na połowie przeciwnika. Remis też był wygodniejszy niż gonienie wyniku. Poczekaliśmy trochę, daliśmy się rozkręcać, a w nagrodę dostaliśmy gola w 69. minucie. Lewą stroną przedarł się wpuszczony z ławki Oskar Wojtysiak, zmiana strony pozwoliła na uderzenie Konrada Śliwki, a do własnej bramki piłkę skierował jeden z obrońców Jagi. Od razu też mieliśmy próbę pójścia za ciosem – Ząbkovia przejęła kontrolę nad spotkaniem i meldowała się na połowie rywala praktycznie całą drużyną. Trzeciego gola dla nas jednak nie było. Był remis wywalczony przez Jagiellonię w końcówce. Strata w środku pola (pozostaje pytanie, czy faulowany nie był Filip Głowala), szybkie dwa podania i stracona bramka. No, końcówka mogła nie psuć humorów. Szczególnie że w doliczonym czasie ponownie wyjść na prowadzenie już się nie udało.
Ząbkovia Ząbki mimo rozegranego jednego meczu mniej plasuje się na 8. miejscu w tabeli. Dorobek punktowy to zaś 17 oczek.
Mateusz Wiśniewski
Foto: Oliwia Lorentz
ZĄBKOVIA Ząbki - JAGIELLONIA II Białystok 2 – 2 (1-1)
Ząbki, 10 października 2026
| Bramki: | Świątek, Jankowski (Ząbkovia) – Konanau, Kucharski (Jagiellonia II) |
| Skład ZĄBKOVIA Ząbki: | Jankiewicz – Kwiatkowski, Jasiński, Kencel, Owczarek (57’ Wojtysiak), Świątek (57’ Głowala (ż)), Jonasz, Muniak (84’ Koterwas), Baranowski (57’ Gadomski), Śliwka (ż), Jankowski |
| Skład JAGIELLONIA II Białystok: | Damasiewicz – Krasiewicz, Duchnowski, Kuczyński, Pawelczyk (75’ Brzózka), Konanau (88’ Wołosik), Polkowski, Ziarek (80’ Kurianowicz), Rusiłowicz (80’ Konachowicz), Kucharski, Pankiewicz |
| Sędzia główny: | Miłosz Karbowski (KS PZPN) |
| Asystenci sędziego: | Robert Zielonka (KS PZPN), Mariusz Zielonka (KS PZPN) |