Brak walorów estetycznych
Autor: Mateusz Wiśniewski, data publikacji: 12.04.2026 18:03
W 26. kolejce Betclic 3. Ligi Ząbkovia Ząbki przegrała na własnym boisku z Wisłą II Płock 0:1.
Wybitny mecz na dobrym poziomie piłkarskim obu drużyn – to z pewnością nie będzie opis tego meczu. Sobotnie popołudnie na ząbkowskim stadionie było raczej śmietanką trzecioligową. Piłka latała wysoko w górze, a większość piłkarzy schodziła z boiska ubrana w całkowicie ubrudzone trykoty. Walki nie można odmówić, ale wynik na tablicy po raz kolejny się nie zgadzał. To już 9. raz z rzędu, gdy Ząbkovia kończy mecz pokonana. Nie napiszemy, że było blisko remisu ze względu na dobrą grę naszej drużyny, lecz ze względu na to, że Wisła II Płock też nic wielkiego nie zagrała. Ale to ona wraca do siebie ze zdobyczą trzech oczek.
Było to starcia bardzo mocno nastawione na walkę fizyczną. Bardzo mało było piłkarskiego rzemiosła. Czasem jedna drużyna kopnęła piłkę bliżej bramki, innym razem to druga jakoś wyprowadziła akcję ofensywną. Ząbkovia grała wysoko ustawioną linią obrony ze względu na chęć grania do przodu, przez co Płocczanie mogli jednym, długim podaniem tworzyć sobie zagrożenie. Z tego też względu często oglądaliśmy zagranie górą w poszukiwaniu napastnika i niecelne strzały na bramkę Filipa Adamczyka. Były sytuacje, ale zagrożenie nikłe. Ząbkovii bardzo często brakowało szczęścia – blisko sięgnięcia piłki po wrzutce z rzutu wolnego Piotra Sonnenberga był Rafał Mazurczak. W polu karnym po dograniach piłka odbijała się pod nogi obrońców. Nie współpracowała z naszymi zawodnikami. Niestety, jak z GKS-em Bełchatów to nasza drużyna zdołała zdobyć bramkę do szatni, tak teraz udało się to przyjezdnym. Po wrzutce z rzutu wolnego rywal wyskoczył najwyżej w tłoku i zmieścił piłkę głową tuż przy słupku.
Po powrocie na boisko trzeba było gonić. Trzeba jednak przyznać, że to Wisła była bliżej podwyższenia, niż Ząbkovia doprowadzenia do remisu. Filip Adamczyk parę razy musiał bronić strzały przyjezdnych. Rywale często musieli się uciekać do faulowania naszych zawodników, gdy Ci niebezpiecznie zbliżali się do bramki. Rzuty wolne z okolic pola karnego nie niosły za sobą jednak wielkiego zagrożenia. Wrzutki z bocznych stref boiska też zazwyczaj lądowały w „koszyczku” bramkarza. Piłkarsko było chyba jeszcze gorzej niż w pierwszej połowie. 9. porażka z rzędu stała się faktem.
Wisła II Płock odskoczyła nam już w tabeli na sześć oczek. Ząbkovia Ząbki wciąż na 7. pozycji z niezmiennym saldem 38 punktów.
Mateusz Wiśniewski
Foto: Oliwia Lorentz
ZĄBKOVIA Ząbki - WISŁA II Płock 0 – 1 (0-1)
Ząbki 11.04.2026 r
| Bramki: | Lodziński (Wisła II) |
| Ząbkovia: | Adamczyk – Mazurczak, Przywózki (ż), Jasiński, Świętochowski (ż) (50’ Kapusta), Kalisz (ż), Górski (ż) (89’ Smolarczyk), Głowala, Sonnenberg, Wojtysiak (76’ Dąbkowski), Augustyniak (ż) |
| Wisła II: | Pruszkowski – Bakhno, Dari (58’ Borowski), Lodziński, Bielka, Chmielewski (76’ Jurzyk), Leśniewski, Miarka, Serwach (ż) (63’ Kąkolewski), Krzyżański (ż) (58’ Tarasiuk), Rogowski |
| Sędzia główny: | Daniel Chrostek (Machry) |
| Asystenci: | Sebastian Piskorz (Giżycko), Mateusz Reszka (Mrągowo) |