Gdzie się podziała forma z jesieni?
Autor: Mateusz Wiśniewski, data publikacji: 29.03.2026 15:23
1:4 – takim wynikiem zakończył się sobotni mecz Ząbkovii Ząbki z GKS-em Bełchatów w ramach 24. kolejki Betclic 3. Ligi. Jedynego gola dla naszej drużyny zdobył Oskar Wojtysiak.
Tytułowe pytanie pojawia się chyba na ustach każdego sympatyka Ząbkovii. W rundzie rewanżowej nasza drużyna nie zdobyła jeszcze choćby jednego punktu, a ostatni raz ze zwycięstwa cieszyliśmy się w połowie listopada. Terminarz świeci się na czerwono. Po pierwszej połowie można było mieć nadzieję, że ten koszmar się skończy, ale druga połowa odarła wszystkich ze złudzeń.
Do przerwy było 1:0, bo rzutem na taśmę Oskar Wojtysiak wykorzystał niezdecydowanie bramkarza przeciwników, minął go z piłką i z bliska kopnął ją do siatki. Gol był zasłużony, bo Ząbkovia tworzyła sobie okazje w pierwszej połowie. Wiatr na lewej stronie boiska robił Kacper Kalisz, który parokrotnie wkręcał przeciwników w ziemię, ale brakowało skutecznego strzału.
Bramkarz GKS-u Bełchatów miał trochę roboty, ale wraz z pomocą kolegów z defensywy udało mu się uchronić od straty gola. Aż do wspomnianej akcji Wojtysiaka z końcówki pierwszej połowy. Przyjezdni z Bełchatowa próbowali swoich sił, ale stracona bramka mogła ustawić mecz.
Po 15 minutach przerwy z szatni wyszła jednak zupełnie inna Ząbkovia, a doświadczony zespół rywala skrzętnie wykorzystał błędy. Tych gospodarze popełniali zaskakująco dużo, a cała zbudowana przewaga na boisku rozleciała się jak domek z kart.
W 63. minucie dziurę w środku pola oraz asekurację wykorzystano po raz pierwszy. Siedem minut później po przegranym pojedynku w polu karnym było już 1:2. Cała pewność siebie wyparowała, a GKS trafił jeszcze dwa razy.
W 85. minucie piłka wracała w pole karne Ząbkovii jak w bumerang, aż wreszcie jeden z kilku strzałów znalazł drogę do siatki. Na koniec obejrzeliśmy niezdecydowanie przy wyjściu do piłki, które poskutkowało utratą gola na 1:4 – bliźniaczo podobnego do tego zdobytego przez Wojtysiaka.
Nasi piłkarze także mieli swoje szanse na bramki, ale defensywa przeciwnika takich błędów nie popełniała.
Ząbkovia Ząbki w tabeli osunęła się już na 7. pozycję i w górę patrzy zza pleców KS CK Troszyn. Pierwsza trójka pozostaje niezmienna – Legia II Warszawa, Warta Sieradz oraz ŁKS Łomża.
Mateusz Wiśniewski
Foto: Oliwia Lorentz
ZĄBKOVIA Ząbki - GKS Bełchatów 1 – 4 (1-0)
Ząbki 28.03.2026 r
Bramki: Wojtysiak (Ząbkovia) – Popławski, Sarnik, Szymorek, Powroźnik (GKS)
Ząbkovia: Jankiewicz – Mazurczak (ż), Przywózki, Jasiński, Kencel, Kalisz, Kodeniec (72’ Górski), Głowala, Sonnenberg, Wojtysiak (83’ Świętochowski), Augustyniak
GKS: Kucharski – Szymorek, Lipp (74’ Dębiński), Pytlewski (60’ Goncalves), Popławski (81’ Powroźnik), Bartosiński, Kato (60’ Sarnik), Warmuz, Wójcik (ż), Wroński (46’ Napolov), Wisiński
Sędzia główny: Arkadiusz Nestorowicz
Asystenci: Maciej Łasocha, Mikołaj Kozakiewicz