Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
MŁAWIANKA zrewanżowała się za pierwszą kolejkę
MŁAWIANKA zrewanżowała się za pierwszą kolejkę

MŁAWIANKA zrewanżowała się za pierwszą kolejkę

Rundę rewanżową (nie mylić z wiosenną) Ząbkovia Ząbki rozpoczęła od porażki z Mławianką Mława. Jedyną bramkę w zakończonym wynikiem 1:2 meczu zdobył dla naszej drużyny Mateusz Jasiński.

Wszyscy pamiętamy początek sezonu – na Dozbud Arenę przyjeżdża Mławianka Mława i zostaje rozbita 6:2. Było to niemałe zaskoczenie, patrząc na rozmiary zwycięstwa ekipy z Ząbek. Po ponad trzech miesiącach, jeszcze przed przerwą zimową, znajdująca się w strefie spadkowej drużyna z Mławy otrzymała idealną okazję do rewanżu. Mimo że to nasza drużyna rozpoczęła strzelanie, rywal doprowadził do remisu i odwrócił losy meczu w przeciągu trzech minut. A Ząbkovia wróciła z Mławy na tarczy.

Pierwsza połowa przeminęła jednak bez zdobyczy bramkowych. Trudno wskazać, która drużyna prezentowała się lepiej. Próbując wartościować okazje strzeleckie, Mławianka miała je nieco bardziej jakościowe. Bramkarz rywali zbierać się musiał tylko raz – po strzale Stanisława Muniaka z dystansu. Gospodarze natomiast parokrotnie gościli w polu karnym Filipa Adamczyka, jednak brakowało im domknięcia podań i dośrodkowań. Dwa razy na posterunku meldował się też nasz golkiper, dobrze parując strzały przeciwników. Mławianka wykorzystywała atut swojego boiska i szukała momentów, by zaskoczyć Ząbkovię.

Sama jednak dała się zaskoczyć w 50. minucie. Mateusz Jasiński uciekł kryjącemu go obrońcy i po otrzymaniu piłki z rzutu rożnego w okolice ósmego metra wykorzystał okazję, zdobywając gola. Po drodze był jeszcze rykoszet, który zmylił bramkarza. Niestety chwilę później druga żółta kartka dla Muniaka sprawiła, że Ząbkovia musiała bronić wyniku w dziesiątkę. Utrudniło to pójście za ciosem, bo w osłabieniu graliśmy prawie pół godziny.

Mławianka natychmiast ruszyła do ataku i obsiadła nas w rejonie pola karnego. Dwoił się i troił Adamczyk oraz pomagający mu koledzy. Niestety – najpierw w 78. minucie Piotr Pyrdoł wykorzystał rzut karny, a trzy minuty później Piotr Karwowski wykończył kontratak. Do końca meczu Ząbkovia próbowała wyrównać, a Mławianka czekała na kontry. Wynik nie uległ już zmianie.

Czołówka znów bez przetasowań. Warta Sieradz zremisowała z ŁKS-em Łomża, ale wciąż jest liderem. Za nią Legia II Warszawa i Ząbkovia Ząbki. Na czwartym miejscu osiadła wspomniana ekipa z Łomży.

Mateusz Wiśniewski
Foto: D. Dudkiewicz

MŁAWIANKA Mława – ZĄBKOVIA Ząbki 2–1 (0–0)

22 listopada 2025

Bramki: Pyrdoł, Karwowski (Mławianka) – Jasiński (Ząbkovia)
Skład MŁAWIANKA: Stanny – Mnatsykanyan (ż), Cegiełka, Zielski (ż), Mykytyn, Stryjewski (ż), Karwowski (85’ Wróblewski), Szczepaniak (60’ Rogalski), Olczak (64’ Łydkowski), Rutkowski (ż), Pyrdoł
Skład ZĄBKOVIA: Adamczyk – Mazurczak (82’ Gierach), Jasiński, Kencel, Pierzchalski, Kalisz, Lelito, Muniak (2 ż – 64' cz), Głowala (46’ Sonnenberg), Czułowski (46’ Mitura), M. Augustyniak
Sędzia główny: Jan Chmielak KS PZPN
Asystenci: Michał Siuta, Karol Pietrzyk