Ząbkovia lepsza w pojedynku beniaminków. Widzew dostał cztery sztuki
Autor: Mateusz Wiśniewski, data publikacji: 16.11.2025 20:28
W 17. kolejce Betclic III Ligi Ząbkovia Ząbki pokonała Widzew II Łódź wynikiem 4:1. Dwie bramki zdobył Mateusz Augustyniak, a po jednym golu od siebie dorzucili Rafał Mazurczak i Kacper Derkacz.
Pierwsza runda już za nami. Do końca roku czekają nas jeszcze dwa mecze ligowe – wyjazdowy z Mławianką Mława oraz domowy z Wigrami Suwałki – ale to już są mecze z rundy tzw. rewanżowej. Widzew II Łódź był więc ostatnim rywalem, z którym nasza ekipa w tym sezonie mierzyła się po raz pierwszy. Beniaminek przyjechał do Ząbek i na własnej skórze przekonał się, dlaczego Ząbkovia Ząbki piastuje tytuł najskuteczniejszej ofensywy ligi.
A ta dała o sobie znać już na samym początku. Jakby mecz ten był filmem, to właśnie otwarcie meczu nazwalibyśmy „mocnym otwarciem”. Jeden z zawodników Widzewa podał Mateuszowi Augustyniakowi na wolne pola, a ząbkowski superstrzelec w podzięce za ten gest nie zmarnował świetnej sytuacji. 30 sekund wystarczyło, aby Ząbkovia wyszła na prowadzenie. Czy dało się zacząć lepie? Chyba nie. Dało się jednak poprawić sytuację, powiększając prowadzenie.
I tak właśnie stało się na Dozbud Arenie, bo bramkarz rywali w 5. minucie sfaulował Pawła Czułowskiego, a z jedenastu metrów nie pomylił się Augustyniak. Wydaje mi się, że Mati w życiu nie ustrzelił łatwiejszego dubletu. Komentator z kanału RCS Livestream powiedział, że Widzew nie wyszedł z szatni i to chyba jest najlepszy opis pierwszych minut sobotniego meczu.
Dwa gole stracone na wstępie podziałały jak płachta na byka i łodzianie od razu ruszyli do odrabiania. W sytuacji sam na sam uderzali niecelnie, główkując z bliska, trafili w słupek, przed przerwą jeszcze obok słupka posyłali piłkę sprzed pola karnego. Przed przerwą na wysokości zadania po strzale z bliska stanął także Filip Adamczyk. Nie wykorzystując takich sytuacji trudno było myśleć o wygraniu z naszą drużyną.
Szczególnie że co jakiś czas Ząbkovia pokazywała, żeby Widzew miał się na baczności w defensywie. W pierwszej połowie brakowało trochę szczęścia przy próbach podwyższenia na 3:0, ale po wznowieniu gry to szczęście uśmiechnęło się do Rafała Mazurczaka. Jego strzał ze skraju pola karnego był celny, lecz powinien zostać złapany przez bramkarza. Piłka prześlizgnęła się jednak gdzieś pod jego pachą i wturlała się do bramki.
Rywal parę minut później też wreszcie zdołał zdobyć gola. Kontratak strzałem z dystansu wykończył Kamil Cybulski, co mogło dać jakiś sygnał jego drużynie do rozpoczęcia pogoni za naszą ekipą. Widać było, że ta bramka dała wiatru w żagle, ale wielkiego powrotu nie było.
Ząbkovia poszła po gola na 4:1, i choć Filip Głowala trafił w słupek, a Kacper Kalisz uderzył nieznacznie niecelnie z dystansu, to wpuszczony z ławki Kacper Derkacz wykorzystał spadającą mu pod nogi piłkę i ostatecznie ustalił wynik spotkania. Cała czołówka swoje mecze w tej kolejce wygrała (tylko Legia II Warszawa nie rozegrała swojego meczu), a więc tabela po 17 kolejkach prezentuje się następująco – Warta Sieradz prowadzi, za nią wspomniana Legia, później mamy Ząbkovię Ząbki, ŁKS Łomża, a barierę 30 punktów przebiły jeszcze Wigry Suwałki.
Mateusz Wiśniewski
Foto: Oliwia Lorentz
ZĄBKOVIA Ząbki - WIDZEW II Łódź 4 – 1 (2-0)
15 listopad 2025
| Bramki: | M.Augustyniak x 2, Mazurczak, Derkacz (Ząbkovia) – Cybulski (Widzew) |
| Skład ZĄBKOVIA Ząbki: | Adamczyk – Mazurczak, Jasiński, Kencel (90’ Przywózki), Pierzchalski (90’ Gierach), Kalisz (90’ Szwed), Lelito, Muniak (ż) (70’ Sonnenberg), Głowala, Czułowski (80’ Derkacz), M.Augustyniak |
| Skład WIDZEW II Łódź: | Krzywański – Żytek, Najderek (46’ Gadomski), Cybulski (68’ Jędraszczyk), Pokorski, Gryzio (46’ Michalski), Busz, Madej (60’ Przybylski), Tanżyna, Kozłowski (80’ Grobel), Nawrocki |
| Sędzia główny: | Tomasz Sułek KS PZPN |
| Asystenci sędziego: | Dawid Kosmal, Daniel Maciejewski |