Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Nie było łatwo. Lechia odprawiona z kwitkiem
Nie było łatwo. Lechia odprawiona z kwitkiem

Nie było łatwo. Lechia odprawiona z kwitkiem

Jedenasta kolejka gier Betclic III Ligi przyniosła kolejne – dziewiąte – zwycięstwo Ząbkovii Ząbki w tym sezonie. Tym razem w Ząbkach pokonana została Lechia Tomaszów Mazowiecki. Wynik 2:1 zagwarantowały bramki Pawła Czułowskiego i Stanisława Muniaka.

Powiem szczerze – dawno nie widziałem ekipy, która przyjechała do Ząbek i postawiła się tak bardzo naszej drużynie. Abstrahując od tego, że naszym w sobotę szło jak po grudzie, brakowało płynności i rytmu. To Lechia wyglądała na zespół, który wiedział, co chce grać i konsekwentnie to realizował. Przyzwyczailiśmy się już do wysokich zwycięstw Ząbkovii, a tu przyszedł mecz z gatunku tych trudnych. Tym bardziej cieszyć może korzystny wynik, bo właśnie w takich pojedynkach poznaje się siłę zespołu. I można powiedzieć, że ten zdał egzamin.

Przyjezdni z pewnością mieli jakiś pomysł na ten mecz. Dawali rozgrywać Ząbkovii od tyłu, a po odbiorze bardzo szybko i sprawnie przechodzili z obrony do ataku. Gra bazująca na fazach przejściowych robiła wrażenie, tym bardziej że po jednej z nich piłkarze Lechii otworzyli wynik. Rywale wykorzystali wysoko ustawioną linię obrony, Marcin Pieńkowski pognał prawą stroną i zachowując dużo spokoju w polu karnym, wykończył atak. Lechia dostała nagrodę za swoją pracę. Ząbkovia bardzo często gościła pod polem karnym, ale często brakowało efektu zaskoczenia. Goście szybko odbudowywali ustawienie i skutecznie bronili dostępu do własnej bramki. Jeszcze przed przerwą wreszcie udało się strzelić gola „do szatni”. Po strzale Piotra Sonnenberga Ząbkovia miała rzut rożny, po którym głową piłkę do bramki skierował Paweł Czułowski.

Dzięki wyrównaniu, po przerwie można było zacząć grać o zwycięstwo. Można powiedzieć, że mecz rozpoczął się od nowa. Jeśli chodzi o poziom – trochę opadł. Nie widzieliśmy już tak dużo gry ziemią. Więcej pojawiło się długich piłek i walki czysto fizycznej. Wkraczaliśmy w decydującą fazę meczu, a więc i odpowiedzialność za wynik większa. Sytuacje miały oba zespoły, ale to kibice ząbkowskiej drużyny mają więcej powodów do uśmiechu. Kluczem była zmiana Stanisława Muniaka, który zameldował się na boisku po przerwie. Paru minut potrzebował środkowy pomocnik Ząbkovii, aby wpisać się na listę strzelców. Z prawej strony dośrodkowywał Oskar Wojtysiak, ale zamiast wrzucać w pole karne, posłał piłkę do ustawionego na szesnastym metrze Muniaka. Ten zdecydował się na uderzenie bez przyjęcia i to się opłaciło. Ostatecznie była to bramka, która okazała się decydująca. Choć znów – szanse miały obie ekipy. Lechia zdołała nawet wyrównać, ale gol został anulowany ze względu na spalonego. Ciekawiej zrobiło się jeszcze w końcówce meczu. Swoją bramkę mógł strzelić Mateusz Augustyniak, jednakże najpierw z bliska nie zdołał przechytrzyć bramkarza, a w 89. minucie trafił w poprzeczkę strzałem z rzutu karnego. W jedenastej kolejce nie doszło do zbyt wielu zmian na czele. Ząbkovia Ząbki lideruje, za nią Warta Sieradz oraz Legia II Warszawa z taką samą liczbą punktów, a dalej ŁKS Łomża, Wisła II Płock oraz Broń Radom.

Mateusz Wiśniewski

Foto: Rafał Morawski

ZĄBKOVIA Ząbki - LECHIA Tomaszów Maz. 2 – 1 (1-1)

04 październik 2025

Bramki: Czułowski, Muniak (Ząbkovia) – Pieńkowski (Lechia)
Skład ZĄBKOVIA Ząbki: Adamczyk – Mazurczak, Przywózki (68’ Kencel), Jasiński, Pierzchalski, Wojtysiak, Lelito, Głowala (51’ Muniak), Sonnenberg (ż), Czułowski (89’ Derkacz), M. Augustyniak
Skład LECHIA Tomaszów Maz.: Żyła – Rosiński, Orzechowski, Szymczak (67’ Kempski), Pieńkowski (67’ Kaproń), Chwałowski (80’ Zawadzki), Becht, Rybicki, Tkaczyk, Dunajski, Bogus (80’ W. Kępa)
Sędzia główny: Dawid Deptuła KS PZPN
Asystenci sędziego: Błażej Kujawa, Paweł Kostko