Chwilo trwaj. Ząbkovia znów zwycięska
Autor: Mateusz Wiśniewski, data publikacji: 28.09.2025 21:27
Po ostatnim weekendzie możemy odhaczyć, że za nami dziesięć meczów Betclic III Ligi. W tym ostatnim Ząbkovia Ząbki pokonała u siebie Świt Nowy Dwór Mazowiecki 5:1, po dwóch golach Oskara Wojtysiaka i bramkach Piotra Sonnenberga, Mateusza Augustyniaka oraz Stanisława Mitury.
„CZY KTOŚ ICH POWSTRZYMA?” pyta kanał RCS Livestream w tytule skrótu sobotniego meczu. Jak dotąd udało się to tylko Olimpii z Elbląga i, częściowo, rezerwom Wisły Płock. Zdrowy rozsądek mówi, aby nie pompować balonika. Aby nie popadać w hurraoptymizm, że powtórzy się seria zwycięstw jak jesienią poprzedniego sezonu. Bo choć szansa jest, to przecież każdy chce wygrywać. Chociaż – kto broni marzyć? Za nie podobno nie karają.
Oszczędziłem Państwu różnorakich gier słownych związanych z nazwą klubu z Nowego Dworu Mazowieckiego. Ale nie mogę się powstrzymać, aby nie napisać, że za marzenia nie karają, za to rywal już pokarany został. I to srogo, bo z Ząbek wrócił z pięcioma bramkami straconymi. Można tu szukać okoliczności łagodzących, takich jak gra od 42. minuty w osłabieniu, ale przecież już wtedy Ząbkovia prowadziła po golu Wojtysiaka. Bramka padła dopiero po dobitce, bo pierwsza próba skrzydłowego wylądowała na poprzeczce, ale liczy się efekt końcowy. Trzeba też docenić kapitalne podanie Filipa Głowali, które zapoczątkowało ten atak. To było w 38. minucie, a jeszcze przed przerwą przyszła poprawka. Gola do szatni z rzutu wolnego zdobył Sonnenberg i można było się rozejść.
A przynajmniej tak można było sobie pomyśleć po pierwszej połowie. Bo spotkanie toczone było w dość spokojnym tempie. Nie było obaw, że coś tu może zaskoczyć. Nic też nie zapowiadało, aby w tym meczu padły jeszcze cztery bramki. Lecz piłkarze Świtu postanowili powalczyć i strzelili gola kontaktowego. Pierwsze podejście zostało zatrzymane przez Filipa Adamczyka, który zdołał odbić piłkę, ale poprawka po ziemi zdołała prześliznąć się gdzieś przy słupku i wpaść do bramki. To był błąd, gdyż ten gol tylko rozjuszył Ząbkovię. Parę minut później kontratak sfinalizował Wojtysiak, wykorzystując wyłożoną przez Augustyniaka piłkę i notując dublet. Poczekaliśmy chwilę i znów można było się cieszyć. Odbiór wysoko na połowie przeciwnika, piłka pod nogami Augustyniaka i piękny strzał Augustyniaka sprzed szesnastki. A na koniec – strzelania oraz meczu – swojego gola zdobył jeszcze Mitura, który zamknął wynik, kończąc akcję strzałem z trzech metrów.
Wszyscy pewnie byśmy chcieli, aby już do końca sezonu tabela wyglądała jak teraz. Ząbkovia liderem, a reszta się nie liczy. Dodatkowo podopieczni trenera Tomasza Grzywny to po 10. kolejkach najskuteczniejsza ofensywa ligi – 38 goli strzelonych daje średnią prawie 4 bramek zdobytych na mecz.
Mateusz Wiśniewski
Foto: Oliwia Lorentz
ZĄBKOVIA Ząbki - ŚWIT Nowy Dwór Mazowiecki 5 – 1 (2-0)
27 wrzesień 2025
| Bramki: | Wojtysiak x 2, Sonnenberg, M.Augustyniak, Mitura (Ząbkovia) – Chodorski (Świt) |
| Skład ZĄBKOVIA Ząbki: | Adamczyk – Mazurczak, Przywózki, Jasiński (ż) (80’ Kencel), Pierzchalski (70’ Gierach), Wojtysiak (80’ Szwed), Lelito, Głowala (70’ Muniak), Sonnenberg, Czułowski (70’ Kencel), M.Augustyniak |
| Skład ŚWIT Nowy Dwór Mazowiecki: | Otchnashenko – Demianenki, Dziewicki (42’ Cz.), Piekarski, Andruszkiewicz, Jaroszewski (70’ Głowacki), Kucharczyk (80’ Karapuda), Mościcki, Yampol, Wojciechowski (70” Leonowicz), Olpiński (46’Chodorski) |
| Sędzia główny: | Norbert Chrząstek KS PZPN |
| Asystenci sędziego: | Maciej Posuniak, Wojciech Woźniak |