Wygrana na dobry start
Autor: Mateusz Wiśniewski, data publikacji: 02.03.2025 21:35
Ząbkovia Ząbki pokonała Makowiankę Maków Mazowiecki 5:0 na inaugurację rundy wiosennej mazowieckiej IV ligi. Do bramki dwukrotnie trafił Paweł Czułowski, a po jednym golu dorzucili Mateusz Mazur, Karol Pierzchalski oraz Jakub Wimmer.
Ząbkowscy fani z pewnością nie mogli się doczekać, aż drużyna wróci do rywalizacji o ligowe punkty. Przypominając w skrócie – Ząbkovia po wybitnie udanej jesieni była samodzielnym liderem z kompletem 17 zwycięstw. Wszyscy czekali więc na to, aby obejrzeć naszą drużynę w meczu o stawkę i liczyli na podtrzymanie świetnej passy. A więc przyszedł marzec i pierwszy ligowy wyjazd – na mecz z Makowianką.
Niestety dla rywali, Ząbkovia wydawała się nie spuścić z tonu w trakcie zimowych przygotowań. Pierwszy gol padł po dwóch minutach gry. Jego autorem był Mateusz Mazur, który otrzymał piłkę od Pawła Czułowskiego w środkowej strefie boiska, podprowadził piłkę i huknął sprzed pola karnego w dolny róg bramki. Makowianka straciła więc szybko pierwszego gola, ale i na poprawkę długo czekać nie musiała. Szybki kontratak Ząbkovii zakończył się dograniem w pole karne przez Sebastiana Papiernika i finalizacją Czułowskiego z bliska. 2:0 było już spokojnym prowadzeniem, a nasi zawodnicy wciąż nie zdawali się odpuszczać. Panowali nad wydarzeniami boiskowymi, a na dodatek byli ekstremalnie skuteczni. Drugiego gola dorzucił Czułowski, który dostał świetne podanie od Piotra Augustyniaka. Trzeba przyznać, że mecz był już rozstrzygnięty. A do końca meczu pozostało jeszcze ponad godzina.
Jeszcze w pierwszej połowie gospodarze zdołali odkręcić się po słabym początku, ale ich ataki najczęściej kończyły się strzałami w piłkochwyt – czyli ponad bramką. Jeśli już trafiali w światło bramki, to w taki sposób, że Mateusz Kryczka nie miał problemów z wyłapaniem takich prób. W drugiej natomiast to znów Ząbkovia przeważała pod względem tworzenia sobie okazji. Na prawej stronie szarżował Karol Pierzchalski, lecz jego pierwszy strzał był lekko niecelny. Także obok bramki Stanisław Muniak oraz Rafał Mazurczak. Na ostatnie dwa gole trzeba było czekać do końcówki. Najpierw atak lewą stroną Papiernika i dogranie Muniaka wykorzystał Pierzchalski, a rywala ostatecznie dobił Jakub Wimmer, który zaliczył prawdziwe wejście smoka. Piłkę w polu karnym otrzymał Stanisław Krajewski i zamiast uderzać, to… wycofał ją piętą do Wimmera. Asysta podobna do legendarnego podania Gutiego do Karima Benzemy. My jednak wolimy naszą, ząbkowską wersję z IV ligi. Na sam koniec meczu mieliśmy jeszcze rzut wolny pośredni w polu karnym Makowianki po tym, jak bramkarz złapał futbolówkę po podaniu od swojego kolegi z drużyny. Z tego gola nie było, a niedługo później sędzia zakończył mecz.
Runda rozpoczęta z przytupem, a więc pozostał rzut oka na tabelę – ale tylko dla formalności. Ząbkovia Ząbki oczywiście jest na pozycji lidera z dorobkiem 54 punktów. 8 oczek niżej znajduje się KS CK Troszyn, a 11 punktów mniej ma trzecia Mazovia Mińsk Mazowiecki.
Mateusz Wiśniewski
Foto: D.Dudkiewicz
MAKOWIANKA Maków Mazowiecki - ZĄBKOVIA Ząbki 0 – 5 (0-3)
1 marca 2025 r.
| Bramki: | Mazur, Czułowski x 2, Pierzchalski, Wimmer |
| Skład ZĄBKOVIA Ząbki: | Kryczka – Kencel (62’ Gabor), Rudnicki, P.Augustyniak, Krajewski, Wojtysiak (46’ Pierzchalski), Muniak (82’ Bula), Lelito, Mazur (82’ Kacprzycki), Papiernik (75’ Wimmer), Czułowski (62’ Mazurczak) |
| Skład MAKOWIANKA Maków Mazowiecki: | Przychodzki – Zapata, Pragacz, Małkiewicz (73’Traczewski), Pustoła (85’ Tyska), Melo (76’ Obłudka), Chełchowski (76’ Jimenez), Grzywiński (65’ Abonia), Koczara (80’ Stec), Witkowski, Wasążnik |
| Sędziował: | Daniel Miler KS MZPN |