Wywiad z trenerem pierwszego zespołu Tomaszem Grzywną
Autor: Marcin Lewandowski, data publikacji: 05.12.2023 00:04
Podsumowanie rundy jesiennej.
Wywiad z trenerem pierwszego zespołu Tomaszem Grzywną autorstwa Marcina Lewandowskiego.
ML: Jak się Panu pracuje w Ząbkach, widać zaangażowanie, więc chyba nudy nie ma ;) ?
TG: O nudzie nie ma mowy, stworzone warunki pozwalają rozwijać zespół, pracy jest dużo, ale taki etos pracy sobie wyznaczyliśmy. Zarówno zespół jak również sztab pracuje na pełnych obrotach. Zarząd Klubu dokłada wszelkich starań abyśmy pracowali w komfortowych warunkach. Zainteresowanie, zaangażowanie widać, czuć na co dzień, oczekiwania są duże, dlatego wymagamy dużo od Siebie.
ML: 6 pozycja w tabeli i jeden mecz zaległy. Mogło być lepiej?
TG: Tak mogło i powinno być lepiej, mieliśmy trochę kłopotów na początku, spowodowanych głównie absencją kilku zawodników, którzy w okresie przygotowawczym byli w dobrej dyspozycji, nie skorzystaliśmy z nich na jesieni, ale na wiosnę powinni być gotowi. Umiarkowane zadowolenie z odrobiną niedosytu tak można określić w skrócie jesień.
ML: Poprzednie moje pytanie było nieco prowokacyjne, bo jeśli spojrzeć w tabelę to wszystko wygląda bardzo dobrze: Owszem, 6 miejsce, ale z zaległym jednym meczem i stratą tylko 3 punktów do wicelidera, jedna z 4 drużyn przegrywających w tym sezonie najrzadziej, drugi najlepszy bilans bramek w lidze, jedna z trzech najlepiej broniących drużyn... To wszystko wygląda naprawdę obiecująco. Utrzymacie koncentrację do końca?
TG: Wszystko się zgadza, ale My jeszcze nie jesteśmy nawet w połowie sezonu. Przepracujemy zimę, aby w rundzie rewanżowej poprawić wynik z jesieni. Czujemy niedosyt dlatego z jeszcze większą energią i koncentracją przystąpimy do rywalizacji na wiosnę.
ML: Tabela podzieliła się na pół. Do miejsca 7 w tabeli każdy jeszcze ma realne szanse wyszarpać Wiśle lidera, druga połowa tabeli raczej musi pomału godzić się z tym, że jedyne, o co walczą to szansa awansu za rok. Też Pan tak to widzi?
TG: Liga jest wyrównana, nie pamiętam aby w ostatnich latach po rundzie jesiennej był taki ścisk w górnej części tabeli. Zarówno walka o promocję, jak również o utrzymanie będzie ciekawa. Stwierdzenie, że w tej lidze „każdy może wygrać z każdym” ma w sobie duży pierwiastek prawy.
ML: Pamiętam naszą ostatnią rozmowę. Wtedy naszą sytuację można było podsumować jednym zdaniem, które bardzo często towarzyszy reprezentacji polski "Wszystko ładnie, ale zabrakło skuteczności.". Teraz jest chyba zdecydowanie lepiej prawda?
TG: Wtedy byliśmy trochę w innym miejscu pod wieloma względami. Skuteczność to kilka składowych, liczby nie kłamią. Poprawiliśmy liczbę wejść w pole karne przeciwnika, liczbę ataków, liczbę uderzeń na bramkę przeciwnika. Dużo pracowaliśmy nad poprawnym wypełnianiem pola karnego oraz nad naszymi zachowaniami w fazie finalizacji ataku.
ML: 41 strzelonych bramek to świetny wynik zaraz za Mazovią, Wisłą i Mszczonowianką. Dużo poświęcił Pan pracy nad odblokowaniem drogi do bramki rywali czy po prostu jak to czasem bywa zawodnicy "sami się odblokowali"?
TG: Ponad 2,5 bramki strzelonej na mecz jest dobrym wynikiem, a wiem że mogło być jeszcze lepiej. Więcej szans równa się więcej zdobytych bramek, dwunastu zawodników pracowało na dorobek bramkowy. Na „odblokowanie” miała wpływ praca nad poprawą poszczególnych faz ataku, ale też stałych fragmentów gry.
ML: Jak informuje Sierpecka Piłka, Mateusz Augustyniak wraz z Adrianem Szczutowskim z Wisły stoją na czele klasyfikacji strzelców ze zdobyczą 13 bramek. Wspaniała forma Matusza pewnie bardzo cieszy?
TG: Mateusz jest w świetnej dyspozycji, wiem że co najmniej podwoi swój dorobek na wiosnę, warto dodać że zanotował też 9 asyst. Oczywiście z formy Mateusza jestem bardzo zadowolony, to była fantastyczna runda w Jego wykonaniu, obiecał że wiosna będzie jeszcze lepsza.
ML: Zadowalająca jest chyba też forma Mateusza Kryczki, który utrzymuje się w czołówce bramkarzy z czystym kontem?
TG: Zadowalająca? Mateusz mówiąc kolokwialnie „zrobił Nam kilka punków”. Jestem przekonany, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, sądzę że na Jego bardzo dobrą dyspozycję ma wpływ rywalizacja w bramce z Filipem Adamczykiem oraz praca trenera bramkarzy Piotra Banasiaka. 13 straconych bramek to nie przypadek, dodatkowo cieszy fakt, że tylko trzy straciliśmy z gry, natomiast pozostałe to efekt sfg lub rzutów karnych. Można śmiało stwierdzić, że Mateusz był jedną z kluczowych postaci minionej rundy, bardzo dobrze współpracował z zespołem, z linią obrony inicjował wiele ataków, po których zdobywaliśmy bramki.
ML: Jak Pan diagnozuje obecną formę zespołu, czy widzi Pan jakieś słabe ogniwa?
TG: W końcówce rundy wskoczyliśmy na wysokie obroty, taką Ząbkovię chciałbym oglądać w każdym meczu. Słabe ogniwa? Myślę, że nie. Raczej jednostki, które nie zaadoptowały się do Naszego modelu gry. Są również obszary, w których mamy rezerwy i deficyty, będziemy nad nimi pracować aby być lepszym zespołem.
ML: Proszę powiedzieć, jak wygląda na dziś stan zdrowia zawodników?
TG: Mamy kilku rekonwalescentów, ufam że wszystkich zobaczymy na wiosnę a ich obecność zdecydowanie podniosie jakość zespołu. Rafał Mazurczak, Bartek Lelito, Janek Bąk, Mikołaj Gabor są najbliżej powrotu, rehabilitacja przebiega pozytywnie, na Karola Barańskiego będziemy musieli poczekać trochę dłużej. Pozostali odpoczywają do 18 grudnia, wtedy zaczną realizować indywidualny plan treningowy w okresie przejściowym.
ML: Szykuje Pan jakieś zmiany personalne w zespole?
TG: Tak będą 2/3 korekty, zmiany są koniecznie do dalszego rozwoju.
ML: Może się mylę, ale mam takie poczucie, że ostatecznie walka o awans będzie się toczyła pomiędzy Ząbkovią, Wisłą, Weszło i Troszynem. Jak pan ocenia głównych pretendentów?
TG: Każdy zespół z czołówki prezentuje wysoki poziom organizacji w grze, ma w swoich szeregach piłkarzy o dużych umiejętnościach. Wiele razy słyszałem już stwierdzenie, że zespoły z czołówki poradziłyby sobie z takim kadrami w wyższej lidze. Wiosna zapowiada się ciekawie, walka o promocję będzie zacięta do samego końca.
ML: Teraz zasłużona przerwa. Dłuższy odpoczynek, czy krótka pauza i powrót do treningów?
TG: Przerwa od treningów, nie jest przerwą od pracy dla sztabu. To czas podsumowania, wniosków, planowania oraz ewentualnych korekt w kadrze. Zawodnicy otrzymali 2 tygodnie przerwy, a później będą realizować indywidualny plan treningowy. Do treningów wracamy 8 stycznia.
ML: Trenerze, życzę utrzymania formy, szczęścia i aby główni rywale w grze o awans zaliczyli jakieś potknięcia.
TG: Dziękuję, dodałbym jeszcze zdrowia dla zawodników, aby kontuzje Nas omijały szerokim łukiem.
Chciałbym również podziękować Naszym kibicom, którzy dopingowali Nas przez całą rundę oraz zaprosić ich do wspierania Nas na wiosnę. Mam takie marzenie aby zapełnić trybuny na stadionie w Ząbkach
Z uwagi, że jesteśmy już prawie w okresie przed świątecznym, chciałbym całej ząbkowskiej, sportowej rodzinie złożyć najlepsze świąteczne życzenia zdrowia, szczęścia, radości.
A w Nowym Roku z jeszcze większą energią wznośmy się na wyżyny możliwości, miejmy przeświadczenie, że robimy co w Naszej mocy aby zwyciężać. Wygrywajmy dla własnej satysfakcji, swoich bliskich, a także by zyskać szacunek i uznanie kibiców.