ZAŁOŻENIA I CELE
Autor: Krzysztof Krajewski, data publikacji: 16.10.2022 19:32
ZĄBKI, 15.10.2022
W meczu rozegranym w ramach dwunastej kolejki mazowieckiej forBET IV ligi Ząbkovia zremisowała 1:1 na swoim obiekcie z jedenastką Oskara Przysucha. Ząbkowianie po tym remisie nadal pozostają na dziewiątym miejscu w tabeli, ze stratą trzynastu punktów do nowego lidera, którym po całych tygodniach bezskutecznej dotychczas pogoni została drużyna Mazovii Mińsk Mazowiecki.
W tej kolejce liderujący dotychczas KS CK Troszyn tylko zremisował 2:2 w Markach, bramkę dającą im jeden punkt strzelając za sprawą kolumbijczyka Jose Marii Juniora Moreno na cztery minuty przed końcem meczu, a mińszczanie „rozbili w proch i pył” MKS Piaseczno, wygrywając na swoim stadionie 7:0. Trzy gole w tym, meczu strzelił Michał Bondara, a po jednym trafieniu zaliczyli Mateusz Bienias, Eryk Więdłocha, Pablo Ksonz oraz Bartosz Malesa. Mazovia wyprzedza troszynian o jeden punkt, a pozostającą na trzecim miejscu Victorię Sulejówek o dwa. Gracze z Sulejówka w tej serii spotkań, nie bez problemów pokonali na wyjeździe drużynę MKS-u Przasnysz 3:1, gole Stanisława Ławcewicza-Musialika oraz Rafała Dębskiego, dające im komplet punktów strzelając jednak pod koniec spotkania, w czasie gdy gospodarze grali już w osłabieniu, po czerwonej kartce, którą ukarany został Maciej Kmiecik. Wcześniej dla gości trafił Sebastian Pindor, a do wyrównania kilka minut po przerwie doprowadził Damian Słowik.
Obie drużyny przystępowały do rywalizacji na Dozbud Arenie z bagażem czterech kolejnych spotkań bez zwycięstwa. Jedyna różnica polegała na tym, że ząbkowianie po porażkach z Mazovią i Mazurem Karczew dwukrotnie wywalczyli remis, a ich rywale po wyjazdowym remisie 1:1 z Escolą Varsovia, w trzech kolejnych meczach doznali porażek, kolejno z Mazovią, Mazurem oraz… przed tygodniem z MKS-em Przasnysz. W początkowych minutach meczu presja wyniku zdecydowanie bardziej paraliżowała poczynania naszych zawodników. Zanotowali kilka prostych strat w środku pola, które mogły zakończyć się nawet stratą bramki. Po upływie kilku minut ząbkowianie przejęli jednak inicjatywę i z każdą chwilą coraz bardziej zagrażali bramce gości. Zdecydowanie najbliżej strzelenia gola byli w osiemnastej minucie meczu Mateusz Augustyniak, który z kilku metrów trafił w spojenie słupka z poprzeczką oraz kilka minut później Patryk Zych, który po dośrodkowaniu Bartosza Wiśniewskiego główkował minimalnie obok słupka bramki, strzeżonej przez Pawła Wieczorka. Niestety także w tym przypadku potwierdziła się stara piłkarska prawda, że niewykorzystane sytuacje potrafią się mścić. Dosłownie minutę po strzale Zycha to goście wyszli na prowadzenie, za sprawą fantastycznego uderzenia z około 25 metrów najlepszego strzelca w ekipie z Przysuchy – Tomasza Bogołębskiego, po którym piłka wylądowała pod poprzeczką bramki, nie dając najmniejszych szans na skuteczną interwencję Mateuszowi Kryczce.
Trener naszej drużyny Tomasz Grzywna w wywiadzie udzielonym po zakończeniu spotkania powiedział m.in. „W pierwszej połowie meczu graliśmy bardzo bojaźliwie. Źle wypełnialiśmy przestrzeń, a przeciwnik ustawiony w niskiej obronie czekał na nasze błędy. Mieli jedną sytuację sam na sam, której nie wykorzystali, a gola strzelili po uderzeniu z dystansu, przy którym bramkarz miał niewiele do powiedzenia. Drugą połowę zaczęliśmy zdecydowanie lepiej. Przyśpieszyliśmy grę i lepiej poruszaliśmy się po boisku, przez co przeciwnik miał więcej kłopotów. Mieliśmy swoje sytuacje, strzeliliśmy bramkę i chciałbym, żeby ten mecz był swego rodzaju prognostykiem na kolejne spotkania, bo myślę, że z każdym kolejnym meczem będziemy grali coraz lepiej.”
Trudno nie zgodzić się z opinią trenera, bo druga połowa meczu rzeczywiście wyglądała w naszym wykonaniu lepiej. Być może nie nazbyt szybkie ale dość pomysłowe akcje naszej drużyny zaskakiwały ustawionych w bardzo niskim pressingu przyjezdnych, ale zaowocowało to ostatecznie strzeleniem tylko jednego gola, którego w 65 minucie meczu, po podaniu Bartosza Lelity, strzelił Patryk Zych mocnym uderzeniem pod poprzeczkę. Dosłownie dwie minuty później ząbkowianie mogli objąć prowadzenie w tym meczu , ale Augustyniak przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gości.
Już w następną sobotę o godzinie 14.00 nasza drużyna rozegra kolejny mecz, w którym jej wyjazdowym przeciwnikiem będzie Victoria Sulejówek. Drużyna z Sulejówka po dwunastu rozegranych kolejkach zajmuje trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem dwudziestu ośmiu punktów. W sześciu dotychczas rozegranych spotkaniach „domowych” bieżącego sezonu nasi najbliżsi rywale zanotowali pięć zwycięstw (2:0 z Mazurem Karczew, 2:1 z Orłem Baniocha, 3:0 z Mszczonowianką, 6:0 z KS Raszyn oraz 2:1 z Escolą Varsovia) i doznali jednej porażki (1:4 z Wisłą II Płock). W tym samym wywiadzie, którego fragment cytowałem powyżej, trener Grzywna powiedział także, że: „Jeden punkt w dzisiejszym meczu zupełnie nas nie satysfakcjonuje, gdyż graliśmy o zwycięstwo. Myślami jesteśmy już przy spotkaniu z Sulejówkiem, w którym nasz cel będzie dokładnie taki sam.”
Krzysztof Krajewski
Ząbkovia Ząbki – Oskar Przysucha 1:1 (0:1)
15 października 2022 r.
|
Widzów:
|
ok. 100
|
| Bramki: | Zych 65’ – Bogołębski 28’ |
| Skład Ząbkovia Ząbki: | Kryczka – Przygoda, Nowiński, Budek, Szulakowski – Zych, Lelito (85’ Mazur), Głowala, Wiśniewski, Nechyporenko (62’ Lis) – Augustyniak |
| Skład Oskar Przysucha: | Wieczorek – Grzesiński, Embalo, Moskwa, Kornacki (39’ Obuch, 85’ Bojanowicz) – Nogaj (90’ Sala), Czarnota, Bogołębski, Imiołek (80’ Abbaszade), Dorożyński – Karwowski |
| Żółte kartki: | Przygoda, Głowala (Ząbkovia) – Karwowski, Bogołębski, Łukasz Wiśnik – trener drużyny (Oskar) |
| Czerwona kartki: | Kewin Przygoda (72’ za dwie żółte kartki) |
| Sędzia: | Jakub Mikołajewski (WS Ciechanów-Ostrołęka) |