Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
STATUS QUO NA SZCZYCIE TABELI
STATUS QUO NA SZCZYCIE TABELI

STATUS QUO NA SZCZYCIE TABELI

ZĄBKI, 05.05.2021 

Zwycięstwem 2:0 zakończył się zaległy mecz szesnastej kolejki, który w pierwotnym terminie (3 kwietnia, godz. 16:00) został odwołany z powodu zagrożenia epidemicznego, w którym rywalem naszej drużyny była Józefovia Józefów. Bramki dla Ząbkovii strzelili Mateusz Kowalczyk oraz Mikołaj Randak, obaj po doskonałych asystach Bartosza Wiśniewskiego. Komplet punktów wywalczony w tym spotkaniu nie wprowadził jednak żadnych zmian na szczycie tabeli, gdyż w niemal równolegle rozgrywanych meczach, zajmująca drugą pozycję w lidze Victoria Sulejówek pokonała 2:0 Spartę Jazgarzew, a trzecie MKS Piaseczno rozgromił 8:0 Okęcie Warszawa. Ząbkowianie zatem na sześć kolejek przed zakończeniem sezonu zasadniczego z dorobkiem pięćdziesięciu pięciu punktów przewodzą ligowej tabeli i wyprzedzają o osiem punktów drużynę Victorii, do której Piaseczno traci kolejne sześć punktów.


W trakcie rozmów dotyczących zbliżającego się meczu z zajmującą jedenaste miejsce w tabeli Józefovią, które miałem okazję przeprowadzić w ostatnich dniach, zdecydowanie dominował optymizm. Seria zwycięstw naszej drużyny do tego stopnia „podkręciła” oczekiwania, że nawet niedawne zwycięstwo jedenastki z Józefowa w wyjazdowym starciu z rezerwami drugoligowego Znicza Pruszków, nie stanowiło wystarczającej przesłanki do nabrania jakichkolwiek wątpliwości odnośnie pewnego sukcesu. Nie ma sensu ukrywać, sam także należałem do grona osób, które były przekonane, iż czeka nas dość łatwy mecz i przekonujące zwycięstwo. Muszę jednak przyznać, że przebieg spotkania, poza pierwszymi dwoma kwadransami oraz jego końcowymi fragmentami, mocno mnie zaskoczył. Początkowa zdecydowana przewaga naszej drużyny dość szybko, bo już w ósmej minucie meczu zakończyła się strzeleniem gola dającego jej prowadzenie. Akcję zainicjował skutecznym przechwytem przed polem karnym gości Mateusz Kowalczyk i on ją zakończył skutecznym strzałem, w międzyczasie wymieniając podania „z klepki” z Bartoszem Wiśniewskim. Można powiedzieć akcja marzenie, po której nasz młody pomocnik znalazł się „oko w oko” z bramkarzem przyjezdnych i pewnie tą sytuację wykorzystał. W późniejszych minutach na bramkę strzeżoną przez Patryka Przybysza uderzali minimalnie niecelnie Kowalczyk po podaniu Wiśniewskiego, ponownie Kowalczyk, który z linii pola karnego trafił w słupek, Wiśniewski strzelając z nieco większej odległości obił drugi słupek bramki gości, a uderzenie z dystansu Kacpra Grabowicza, które miało miejsce dokładnie po pół godzinie gry, sprawiło bardzo wiele kłopotów ich bramkarzowi. 

Końcówka pierwszej części gry wyglądała już jednak nieco inaczej. Przyjezdni, ponosząc stosunkowo niewielkie straty zdołali przetrwać „nawałnicę” naszej drużyny i powoli, „step by step”, jak mawiał jeden z byłych selekcjonerów reprezentacji Polski, zaczęli uszczelniać szyki obronne i przesuwać grę w kierunku środka pola, co starali się konsekwentnie realizować także w początkowych fragmentach drugiej odsłony spotkania. Okazało się wówczas, że zastosowana przez nich taktyka, może okazać się bardzo skuteczna i przynieść, z perspektywy ząbkowskich kibiców, nie ukrywajmy dość niespodziewany sukces, w postaci strzelonego gola, a w konsekwencji być może, także zdobytych punktów. Bardzo dobrą okazję do doprowadzenia do wyrównania miał w 59 minucie meczu pochodzący z Mali pomocnik gości Sory Ibrahim Keita, który po dokładnym crossowym podaniu Filipa Prochowskiego, mając przed sobą tylko Mateusza Matrackiego, uderzył minimalnie nad poprzeczką. Pięć minut później w równie doskonałej sytuacji znalazł się asystujący wcześniej Prochowski, który po podaniu Ernesta Zęgoty, przegrał pojedynek sam na sam z naszym bramkarzem. Jak się okazało te dwa ostrzeżenia podziałały jednak bardzo mobilizująco na naszych zawodników, bo po kolejnych pięciu minutach strzelili drugą bramkę, która na dobrą sprawę przesądziła losy tej rywalizacji. Tym razem inicjatorem akcji ofensywnej okazał się Matracki, który wznowił grę wybiciem piłki od bramki. Podanie w środku pola zostało „przedłużone” głową przez Kowalczyka, co w efekcie sprawiło, że na bramkę gości, bez asekuracji któregokolwiek z obrońców Józefovii, podążali Wiśniewski oraz Mikołaj Randak. Ostatecznie bardziej doświadczony z dwójki naszych pomocników zwiódł bramkarza gości i odegrał do młodszego, któremu pozostało tylko skierować piłkę do pustej bramki. Po tym zdarzeniu drużyna przyjezdna już nie była tak groźna w swoich poczynaniach ofensywnych, a ząbkowianie potrafili sobie stworzyć jeszcze kilka dogodnych okazji na podwyższenie wyniku. Niestety strzały Wiśniewskiego, Maksymiliana Korczaka oraz Patryka Zycha okazały się minimalnie niecelne, bądź zostały obronione przez Przybysza.

Już w najbliższą sobotę na Dozbud Arenę, na mecz rozgrywany w ramach dwudziestej pierwszej kolejki spotkań zawita do Ząbek, zajmująca szóste miejsce w tabeli, drużyna Znicza II Pruszków, która w dotychczas rozegranych spotkaniach, odnotowując dziewięć zwycięstw, cztery remisy i doznając siedmiu porażek, zdołała wywalczyć trzydzieści jeden punktów. W zaległej środowej kolejce spotkań pruszkowianie rozgromili na swoim obiekcie Ożarowiankę Ożarów Mazowiecki 7:0.

Krzysztof Krajewski


Ząbkovia Ząbki – Józefovia Józefów 2:0 (1:0)

Ząbki, 5 maj 2021 r.

Widzów: 
Mecz bez udziału publiczności
Bramki: 
Kowalczyk 8’, Randak 69’
Skład Ząbkovia Ząbki: Matracki – Szulakowski (79’ Korczak), Kokot, Augustyniak, Mianowicz – Grabowicz (46’ Randak), Budek (46’ Osoliński), Smolarczyk (83’ Agnyziak), Przygoda (56’ Zych) – Kowalczyk (72’ Szeliga), Wiśniewski
Skład Józefovia Józefów: Przybysz – Piotrzkiewicz (79’ Rokicki), Adamiak, Blechman, Filochowski – Keita (77' Makulec), Zęgota, Padjen (70' Rowicki), Aziz – Hagno (46' Kruszewski), Prochowski (77' Kopeć)
Żółte kartki: Grabowicz (Ząbkovia) – Przybysz, Adamiak, Zęgota (Józefovia)
Sędzia: Jakub Lewandowski (WS Warszawa)