Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
KOLOROWY ZAWRÓT GŁOWY
KOLOROWY ZAWRÓT GŁOWY

KOLOROWY ZAWRÓT GŁOWY

Powiedzieć, że wiele się działo w końcówce meczu Bzury Chodaków z Dolcanem, w ramach 9 kolejki IV ligi, to nic nie powiedzieć. Sędzia tego spotkania Paweł Rupniewski w ciągu zaledwie trzech minut ukarał pięciu zawodników żółtymi kartkami. Najpierw tuż po stracie trzeciego gola Grzegorz Krystosiak wdał się w słowną i nie tylko „wymianę uprzejmości” z Arturem Łukawskim.

Obydwaj krewcy gracze zostali ukarani żółtymi kartkami, niestety dla zawodnika Dolcanu było to już drugie upomnienie, co w konsekwencji skutkowało kartką czerwoną i koniecznością opuszczenia boiska. Dosłownie dwie minuty później po bezpardonowej interwencji Dariusza Dadacza tuż przy ławce trenerskiej Bzury, na boisku działo się jeszcze więcej, choć te działania nie miały absolutnie nic wspólnego z fair play. W konsekwencji całego zamieszania żółte kartki obejrzeli Dadacz - za bezdyskusyjny faul oraz Patryk Szewczyk i Michał Błaszczyk, za inne czynności, których niestety w całym zamieszaniu nie byłem w stanie dostrzec.

Dogrywka tych dwóch sytuacji rozegrała się jeszcze po ostatnim gwizdku sędziego. Kilku zawodników nadal wymieniało się „argumentami” przy końcowej linii boiska. Po chwili dołączyli do nich także gracze rezerwowi, trenerzy oraz sędziowie. Działo się niejedno i doprawdy trudno dociec w jaki sposób te zdarzenia zostaną opisane przez sędziego w protokóle meczowym.

Cofając się w czasie o blisko dwie godziny rozpoczynaliśmy to spotkanie w składzie nieco zmienionym w stosunku do wcześniejszych gier. W miejsce ukaranego czerwoną kartką w meczu z Hutnikiem Warszawa Bartosza Wybrańca w podstawowym składzie pojawił się Adam Krajewski, a kontuzjowanego Damian Krzyżewskiego między słupkami zastąpił Maciej Sidor.

Niestety już pierwsza groźna sytuacja gospodarzy zakończyła się objęciem przez nich  prowadzenia. Dośrodkowanie z rzutu rożnego Tomasza Oziemblewskiego, strzałem głową na gola  zamienił Piotr Wójcik. Gospodarze po uzyskaniu prowadzenia wcale nie zamierzali zwalniać tempa. Kilkakrotnie poważnie „zamieszali” w naszym polu karnym, a raz po strzale Wójcika, piłkę z linii bramkowej wybijał Krystosiak, ratując nasz zespół przed utratą kolejnej bramki.

Po zmianie stron gra wyglądała zupełnie inaczej. Zawodnicy Bzury cofnęli się pod swoją bramkę, pozwalając na nieco więcej naszym zawodnikom. Ten sposób gry nie przeszkadzał im jednak wyprowadzać przy każdej nadarzającej się okazji kontrataków, z których jeden zakończył się zdobyciem przez nich drugiej bramki. Po podaniu Przemysława Kubisza strzelił go Kamil Stencel, ale część zasług przy jego zdobyciu spokojnie można przypisać naszym biernym obrońcom i zdezorientowanemu bramkarzowi. Do podobnego zapewne wniosku doszedł trener Maciej Demich i dokonał zmiany bramkarza. W miejsce dziewiętnastoletniego Sidora wszedł na boisko dwa lata młodszy Łukasz Walczuk, ale także jego występ był mało przekonujący. Największy błąd (choć nie jedyny) popełnił w 87 minucie meczu, gdy wybił przed siebie piłkę po strzale z bardzo dalekiego dystansu Tomasza Niemyjskiego. Nabiegający Michał Błaszczyk nie miał najmniejszych choćby problemów ze spokojnym skierowaniem jej do siatki.

Wcześniej miał miejsce bardzo dobry fragment gry naszego zespołu. Wprowadzony na boisko w 60 minucie meczu w miejsce Rafała Barzyca, Sebastian Grzymkowski dwukrotnie pokonał bramkarza gospodarzy – Adama Ulejczyka. Dwukrotnie skutecznymi strzałami głową sfinalizował dośrodkowania z lewej strony boiska Pawła Nowackiego. Gdy wydawało się, że remis jest sprawą niemal pewną, a być może nasi zawodnicy pokuszą się jeszcze o strzelenie zwycięskiego gola, nastąpiła sekwencja zdarzeń o których wspomniałem powyżej. Błąd Walczuka, strata gola na 2:3, czerwona kartka dla Krystosiaka, zamieszanie z Dadaczem i końcowy gwizdek sędziego. Od gola strzelonego przez Błaszczyka, aż do końca tego meczu gry w piłkę było bardzo niewiele, za to nie brakowało „dodatkowych atrakcji” i kolorowego zawrotu głowy. Było tego aż nadto wiele.

Bzura Chodaków  –  Dolcan Ząbki   3:2 (1:0)

Sochaczew, 10 września 2016 r.   Widzów: ok.100

BRAMKI: Wójcik 8′, Stencel 64′, Błaszczyk 89' – Sebastian Grzymkowski 70' i 82′

BZURA: Ulejczyk - Błaszczyk, Chukwuemeka, Pater - Kubisz (81′ Szewczyk), Więczek (74′  Niemyjski), Wójcik, Binienda - Stencel (87′ Dąbrowski), Oliwa (65′ Łukawski). 

Trener: Juliusz Kruszankin

DOLCAN: Sidor (60' Walczuk) – Krajewski, Dadacz, Krystosiak, Szulakowski – Tarnowski (46' Stanisławski), Żukiewicz, Nowacki, Bochenek, Hebda (46' Szeliga) – Barzyc (60' Grzymkowski).

Trener: Maciej Demich

Żółte kartki: Oliwa, Łukawski, szewczyk, Błaszczyk (Bzura) – Hebda, Krystosiak, Dadacz (Dolcan)

Czerwona kartka: Krystosiak – 90' za drugą żółtą

Sędziował: Paweł Rupniewski (WS Warszawa)