Marcin Krzywicki po meczu z Wisłą: "Seweryn Kiełpin wyczyniał w bramce cuda"
Autor: Michał Fronk, data publikacji: 18.10.2015 13:22
- Obrona Kiełpina w ostatniej minucie, po moim strzale i rykoszecie, powinna znaleźć się w internecie i mieć sporo wyświetleń, bo była naprawdę niewiarygodna - mówił po przegranym 0:1 meczu z Wisłą Płock napastnik Dolcanu.
Marcin Krzywicki wszedł na boisko w 59. minucie spotkania. Dla napastnika był to mecz przeciwko byłemu klubowi, w barwach którego rozegrał 89 meczów. Obyło się jednak bez sentymentów. - Nastawienie było bojowe. Chciałem pokazać się w tym meczu jak najlepiej. Wyszło, jak wyszło. Miałem swoje sytuacje, stwarzałem zagrożenie pod bramką, ale Seweryn Kiełpin wyczyniał w bramce cuda - mówił po spotkaniu Krzywicki.
W 84. minucie sędzia Bednarek podyktował rzut karny dla Dolcanu, za zagranie ręką Stefańczyka we własnym polu karnym. "Jedenastki" nie wykorzystał jednak Tarnowski. Ale to nie była jedyna zmarnowana okazja na doprowadzenie do remisu. - W końcówce spotkania mieliśmy wiele sytuacji na strzelenie gola, ale w bramce Wisły stał Seweryn i był nie do przejścia. Najpierw obronił karnego, a potem zrobił coś jeszcze lepszego. Jego obrona w ostatniej minucie, po moim strzale i rykoszecie, powinna znaleźć się w internecie i mieć sporo wyświetleń, bo była naprawdę niewiarygodna - komentował napastnik.
Dolcan przed meczem był liderem tabeli. Po porażce spadł na trzecie miejsce. - Tabela jest tak płaska, że za trzy kolejki możemy być w grupie spadkowej, ale równie dobrze znów możemy być liderem. Na to nie możemy się oglądać, musimy robić swoje. Każdy mecz chcemy wygrywać, walczymy wciąż o najwyższe cele. Cały czas wierzę, że po ostatniej kolejce będziemy na miejscu premiowanym awansem - zakończył Krzywicki.