Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Bartosz Osoliński: "Szkoda naszego zdrowia"
Bartosz Osoliński: "Szkoda naszego zdrowia"

Bartosz Osoliński: "Szkoda naszego zdrowia"

"Szkoda naszego zdrowia i serducha, które zostawiliśmy na boisku" - stwierdził po spotkaniu z Pogonią Szczecin Bartosz Osoliński. Zapraszamy do lektury.

Jędrzej Janus: Nie udało Wam się awansować do 1/8 finału Pucharu Polski. Po dogrywce przegraliście z Pogonią Szczecin.

Bartosz Osoliński: Pierwsze co mi nasuwa się na myśl, że szkoda naszego zdrowia i serducha, które zostawiliśmy na boisku, bo wcale nie musiało się to tak zakończyć. Do tej pory zastanawiam czego doszukał się sędzia w sytuacji z 90 minuty, gdzie doszło do starcia Rafała Grzelaka z bramkarzem gości ale niestety czasu nie cofniemy

J.J: Pogoń to zespół występujący w T-Mobile Ekstraklasie, wy gracie w 1. lidze. Czy mocno było widać tą różnicę w grze?

B.O: Z boiska ciężko to ocenić. Z mojej perspektywy było widać większą kulturę i pewność w grze ze strony zawodników Pogoni, ale nie przełożyło się to na sytuacje podbramkowe, nie licząc dogrywki gdzie szczecinianie mieli swoje szanse bramkowe.

J.J: Z zespołami z wyższej klasy rozgrywkowej inaczej się gra?

B.O: Na pewno inaczej. Nie chciałbym wysuwać wniosków jak wielu ekspertów, że 1. liga jest dużo bardziej fizyczna i siłowa niż T-Mobile Ekstraklasa, ale na pewno gra w tych ligach różni się od siebie. Uważam, że składa się na to wyszkolenie zawodników przez co pomysł na granie tez się zmienia. Ciężko mi tak to wytłumaczyć choć zaznaczam, że nie wszyscy zawodnicy którzy tam grają przewyższają umiejętnościami chłopaków z 1. ligi, ale widać np. jaką różnice robili na boisku Marcin Robak czy Rafał Murawski

J.J: Teraz spokojnie możecie skupić się na rozgrywkach ligowych. Jak na razie na swoim koncie macie dwa zwycięstwa i aż siedem remisów.

B.O: Serię remisów ciężko wyjaśnić, jakbym znał powód to znalazłbym receptę i na pewno tych remisów by nie było. Najprościej wytłumaczyć to problemem w ofensywie skoro remisujemy i tracimy mało bramek, ale mam nadzieję, że przełamiemy tą niemoc i będziemy skuteczni, bo naprawdę nad tym pracujemy i w końcu to musi przyjść, a w obronie dalej tak jak do tej pory będziemy konsekwentni i zaczniemy wygrywać częściej.