"Cieszymy się tą chwilą" - trenerzy po meczu Dolcan - GKS Bełchatów
Autor: Michał Fronk, data publikacji: 22.05.2014 13:57
W meczu 31. kolejki I ligi Dolcan pokonał GKS Bełchatów i dalej liczy się w grze o awans. Oto co po tym spotkaniu powiedzieli trenerzy obu drużyn.
Kamil Kiereś (trener PGE GKS Bełchatów): - W tym momencie jest to dla nas trudna sytuacja: jako drużyna, która była liderem tabeli przegraliśmy trzy spotkania z rzędu. Wiem, że teraz w Ząbkach jest radość. Wiem, że teraz w Łęcznej jest też radość czy w innych miastach. Ale ten smutek, który jest w Bełchatowie to nie jest smutek taki, że GKS w tej chwili zrezygnował z Ekstraklasy. Nadal jesteśmy na miejscu premiowanym awansem, nadal jesteśmy jednym z kandydatów do awansu. Mamy swoje problemy, ale zrobimy wszystko by w następnych spotkaniach zgarnąć punkty. Wiem, że w takich okolicznościach może i brzmi to komicznie, może niektórzy się zaśmieją, ale wiele drużyn było w trudnych sytuacjach. Po dwunastu meczach bez porażki gdzieś, coś się zacięło.
Myślę, że Dolcan w pierwszej połowie zagrał dużo lepsze zawody. My na pewno straciliśmy bramki trochę na własne życzenie. Pierwszy rzut karny to był taki moment gdzie popełniliśmy cztery błędy, trzech zawodników przegrało pojedynki w swoich strefach. Mogliśmy piłkę z pola karnego wybić. Nie jestem pewien co do decyzji drugiej jedenastki, ale teraz to już nieistotne. Będziemy robić wszystko, żeby awansować do Ekstraklasy.
Na pewno pozytywem jest druga połowa, dążyliśmy do odrabiania strat. Na pewno w tym fragmencie meczu byliśmy stroną przeważającą. Dolcan w drugiej połowie nastawił się na kontry. Na pewno bramka, którą zdobyliśmy nie dała nam zwycięstwa, ale dała nam na pewno lepszy bilans w meczu bezpośrednim z Dolcanem i to się może na koniec okazać niezwykle ważne.
Robert Podoliński (trener Dolcanu Ząbki): - Bardzo dziękuję Kamilowi za gratulacje i dziękuję swoim piłkarzom, którzy po meczu z Rybnikiem, wcale nie tak łatwym dla nas jak się wszyscy spodziewali, potrafili podnieść się. Tak naprawdę po tym poznaje się wielkość zespołu. Chcieliśmy dobrego zespołu w Ząbkach, taki zespół w tej chwili jest. Szanujmy to, co mamy i cieszmy się tą chwilą, bo nie zawsze tak było. Szanujmy pracę tych ludzi, którzy tyle włożyli i ze spokojem przyjęli wszystkie dywagacje na temat "odpuścili", "nie chcą", "nie należy im się". Jeżeli czegoś nam brakuje, to jednego, w tym meczu doświadczony zespół, zespół, który miałby troszeczkę więcej doświadczenia w tych starciach o najwyższą stawkę, taki mecz jest w stanie wygrać zdecydowanie wyżej po dobrej pierwszej połowie i zanotować lepszy bilans z Bełchatowem. Tak jak trener powiedział: ta przewaga w tej chwili to nie są trzy punkty nad Bełchatowem, bo mamy gorszy bezpośredni mecz niestety i tego nam brakuje. Jeżeli mogę być o coś dzisiaj zły, to o to, że nie mamy tego instynktu i nie dobijamy rywala, kiedy mamy go praktycznie na deskach.
Myślę, że pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Poza tym życzę Kamilowi awansu i zimnej głowy i spokoju w Bełchatowie. A nam życzę kolejnych zwycięstw w ostatnich spotkaniach, które jak pokazał mecz z Energetykiem, wcale nie muszą być łatwe.