Bartosz Osoliński: "W każdym meczu tak samo staramy się wygrać"
Autor: Michał Fronk, data publikacji: 23.05.2014 12:56
Bartosz Osoliński opowiada o meczach z Energetykiem ROW Rybnik oraz PGE GKS-em Bełchatów, a także szansach Dolcanu na awans do T-Mobile Ekstraklasy. Zapraszamy do lektury.
Jędrzej Janus: Ograliście lidera z Bełchatowa. Jesteście bliżej T-Mobile Ekstraklasy?
Bartosz Osoliński: Na pewno bliżej chociażby z tego względu, że odrobiliśmy trzy punkty do GKS-u, ale zarazem daleko, bo niestety nie wszystko zależy od nas. Oceniając to spotkanie myślę, że pierwsza połowa to nasza dominacja i zasłużone prowadzenie. Po przerwie Bełchatów musiał próbować odrobić straty i ruszył na nas. Dużo ożywienia wprowadzili bracia Mak. Mieliśmy swoje szanse, aby skontrować rywali, ale zabrakło "ostatniego podania". Pod koniec było trochę nerwów, ale na szczęście udało nam się dowieźć prowadzenie do końca i cieszymy się z trzech punktów.
J.J: Jakie wnioski wyciągnęliście po porażce z Energetykiem ROW Rybnik?
B.O: Może to zabrzmi paradoksalnie, ale uważam, że mecz z Rybnikiem nie był słaby w naszym wykonaniu. Jedyne czego nam w nim zabrakło to skuteczności. Ten kto był na spotkaniu widział jak to wyglądało. Jestem zdania, że jakby udało się nam strzelić wyrównującą bramkę to trzy punkty zostałyby w Ząbkach.
J.J: Czy ta porażka dała wam pozytywnego, sportowego kopa?
B.O: Na pewno. Byliśmy źli na siebie, bo wiedzieliśmy, że ten mecz powinien wyglądać inaczej. Wtedy już zapewne pojawiły się opinie, że odpuszczamy. Zapewniam jednak, że gramy o pełną pule do końca i w każdym meczu tak samo staramy się wygrać.
J.J: W szatni padły mocne słowa?
B.O: Czy mocne to nie wiem. Dla kogo jakie znaczy mocne. Na pewno sensowne tak. Jak powiedziałem zdajemy sobie sprawę, że ten mecz powinien inaczej wyglądać, ale akurat taka jest piłka. Tego dnia nic nie chciało wpaść. Myślę, że zdawaliśmy sobie sprawę z własnej siły jako zespołu i dalej stać nas na to żeby liczyć się w walce o awans co potwierdziliśmy wygrywając z Bełchatowem.
J.J: Można powiedzieć, że byliście dobrze przygotowani na starcie z Bełchatowem?
B.O: Dobrze przygotowani jesteśmy na każdy mecz. Nie jest tajemnicą, że na tym szczeblu rozgrywek ma się odprawy na temat rywala. U nas jest podobnie. Sztab przekazuje nam mocne jak i słabe strony przeciwnika i mamy plan na każde spotkanie. Jednak plan można mieć zawsze, a sens w tym żeby nie dać się zaskoczyć i dobrze go realizować. Myślę, że w meczu z Bełchatowem z tym nie było najgorzej czego efektem jest wynik.