Szymon Matuszek: "Chcemy dać kibicom powód do radości"
Autor: Michał Fronk, data publikacji: 12.03.2014 20:25
"Stać nas na więcej i chcemy to udowodnić" - zapowiada przed sobotnim meczem ze Stomilem Olsztyn Szymon Matuszek. Zapraszamy do lektury.
Piotr Wycech: Inauguracja ligi nie ułożyła się dla Was pomyślnie. Termalica wygrała na własnym stadionie po raz pierwszy od 175 dni. Gdzie można doszukiwać się przyczyn niepowodzenia? Czego zabrakło?
Szymon Matuszek: Niestety nie takiej inauguracji sobie życzyliśmy. Jeśli chodzi o Termalicę, to dziwi ich niemoc na własnym boisku, bo jest to bardzo dobra drużyna, co udowodniła w niedzielę. Szczegółowa analiza meczu dopiero przed nami, ale z całą pewnością nie zagraliśmy tego co potrafimy i co szkoliliśmy cały okres przygotowawczy. Stać nas na więcej i chcemy to udowodnić!
P.W: W pierwszej połowie zostaliście zdominowani przez Termalicę. Po przerwie gra wyglądała korzystniej. Czy w szatni padły ostre słowa, które podziałały na Was jak kubeł zimnej wody wylany na głowę?
S.M: To fakt, pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bardzo słaba. Po takiej grze musiały paść mocne słowa w szatni, by pobudzić nas do lepszej gry.
P.W: Bilans bramkowy uzyskany podczas okresu przygotowawczego nie zachwycił, teraz kibice Dolcanu też nie doczekali się bramki. W rundzie jesiennej dwukrotnie wpisywałeś się na listę strzelców, nasza drużyna w swoich szeregach ma również najlepszego strzelca po rundzie jesiennej - Darka Zjawińskiego. Czy powodem małej ilości bramek jest zmiana taktyki przez trenera? Czy na wiosnę możemy spodziewać się bardziej defensywnej gry?
S.M: Przede wszystkim musimy pamiętać o tym że w czasie okresu przygotowawczego mieliśmy rywali z Ekstraklasy i to nie byle kogo bo: Legia, Lech, Jagiellonia i Lechia. Jeżeli chodzi o naszą taktykę to nie uległa ona zmianie, chcemy grać ofensywną i skuteczną piłkę.
P.W: Sytuacja w tabeli jest dosyć skomplikowana. Dolcan ma tyle samo punktów co dwie drużyny - Wisła Płock i Sandecja Nowy Sącz. Termalica traci do Dolcanu już tylko jeden punkt. Czy po tej porażce humory w drużynie uległy pogorszeniu i zaczynacie odczuwać presję?
S.M: Po takim meczu nie da się być uśmiechniętym, bo długo czekaliśmy na ten mecz i zawiedliśmy sami siebie. Ale powoli trzeba zapominać o tym i myśleć o kolejnym ważnym meczu ze Stomilem Olsztyn.
P.W: W tej chwili nie można pozwolić sobie na żadną wpadkę. Czy ze względu na to w najbliższą sobotę spodziewać się można dobrego widowiska na stadionie w Ząbkach?
S.M: Do każdego meczu podchodzimy z pozytywnym nastawieniem i chęcią zwycięstwa, a przed tym meczem nie może być inaczej, tym bardziej, że to pierwszy mecz przed własną publicznością w tej rundzie. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony i dać kibicom powód do radości.
P.W: Gdybyś miał zdecydować się obstawić mecz ze Stomilem. Jaki wynik byś wytypował?
S.M: Nie chcę się bawić w bukmacherkę, ale zadowolony będę tylko ze zwycięstwa Dolcanu.
P.W: Dziękuję za rozmowę. Trzymamy kciuki i wierzymy, że w sobotę trzy punkty zostaną w Ząbkach. Powodzenia!
S.M: Również dziękuję.