Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Derby Mazowsza dla Dolcanu!
Derby Mazowsza dla Dolcanu!

Derby Mazowsza dla Dolcanu!

Dolcan drugą piłkarską siłą na Mazowszu! Nasz zespół wygrał 3:1 (2:0) z Wisłą Płock i awansował na czwarte miejsce w tabeli I ligi.

 

Dolcan potwierdził, że na swoim boisku jest rywalem z którym liczyć musi się każdy. W piękne niedzielne południe przekonał się o tym zespół z Płocka. Dolcan po wygranej 3:1 w meczu jedynych przedstawicieli województwa mazowieckiego w I lidze awansował na czwarte miejsce w tabeli!

Spotkanie to zapowiadało się bardzo ciekawie ze względu na wyrównany bilans dotychczasowych spotkań, oraz bezpośrednie sąsiedztwo obydwu drużyn w tabeli. Wszystkie derbowe spotkania rządzą się swoimi prawami, dlatego też nikt przed meczem nie podejmował się typowania wyniku. Zapraszamy na krótką relację ze spotkania.

Początek meczu to kilka minut wyrównanej gry w środku pola. Obydwie drużyny badały się stopniowo a ataki stawały się coraz bardziej groźne. W 6 minucie spotkania okazję na otwarcie wyniku miał Mateusz Długołęcki. Groźny strzał na bramkę z 10 metrów okazał się jednak niecelny. Kilka minut później to Wisła stworzyła zagrożenie pod bramką Dolcanu, ale dobrze dysponowany Rafał Leszczyński pewnie łapał wszystkie dośrodkowania. W 18 minucie świetnym strzałem z rzutu wolnego popisał się zawodnik Wisły Płock - Paweł Kaczmarek. Po jego uderzeniu piłka trafiła w poprzeczkę i wróciła na plac gry. Jak się później okazało była to najlepsza okazja Nafciarzy na zdobycie bramki w pierwszej połowie meczu. Wisła cierpliwie budowała ataki pozycyjne, Dolcan odpowiadał groźnymi kontrami. W 31 minucie, po jednym z kontrataków ząbkowianie rozpoczynali grę od narożnika boiska. Po dośrodkowaniu w pole karne Wisły powstało zamieszanie, w którym doświadczony obrońca – Paweł Magdoń niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki. Dolcan prowadzi 1:0! Nasza drużyna nie osiada na laurach i nie czeka na odpowiedź gości. Idzie za ciosem – w doskonałej sytuacji znalazł się Paweł Tarnowski, który niestety strzela niecelnie. Jak mówi stare porzekadło co się odwlecze to nie uciecze -w 39 minucie pięknym strzałem z 30 metrów bramkarza Wisły pokonuję wychowanek tegoż właśnie klubu, aktualnie reprezentujący barwy Dolcanu – Rafał Grzelak.

Golkiper płockiej drużyny tylko odprowadził piłkę wzrokiem, podobnie do wszystkich zgromadzonych osób na stadionie był całkowicie zaskoczony tym strzałem. Dolcan prowadzi 2:0. Wisła się nie poddaję, próbuje nawiązać kontakt, jednak jej ataki są nieskuteczne. Do przerwy wynik nie ulega zmianie. Drugie 45 minut rozpoczyna się również od gry głównie w środku pola. Kolejne próby ataków pozycyjnych na bramkę Dolcanu przeprowadzali Nafciarze. Skuteczna gra ząbkowskich defensorów nie pozwalała na zbyt wiele napastnikom gości. Wraz z upływem czasu mecz zaostrzył się. W przeciągu dwóch minut zawodnik Wisły Bartłomiej Sielewski otrzymał dwie żółte kartki i tym samym osłabił swoją drużynę. Dolcan kontrolował wydarzenia na boisku i skutecznie odpierał ataki Wisły, od czasu do czasu decydując się na szybką kontrę. Pod koniec spotkania pojawił się płomień nadziei dla zespołu z Płocka na wywiezienia z trudnego terenu choćby punktu. W 89 minucie w polu karnym faulowany był Albert Taar, a podyktowaną jedenastkę na bramkę pewnym strzałem zamienił Filip Burkhardt. Dolcan nie dał cieszyć się długo nadzieją zawodnikom Wisły. Po kolejnej błyskawicznej dwójkowej kontrze duetu Mazek – Piesio, ten drugi podwyższa wynik końcowy na 3:1. Derby Mazowsza rozstrzygnięte na korzyść Dolcanu! Bardzo cieszy fakt, że kibice w Ząbkach ponownie mogli cieszyć się z kilku ładnych bramek swojej drużyny. Jest jednak nadal parę kluczowych elementów, nad którymi trzeba popracować. Największe niebezpieczeństwo pod nasza bramką znowu działo się po stałych fragmentach gry. Poprawa tych kilku szczegółów może zagwarantować sukces na koniec sezonu!

Dolcan Ząbki - Wisła Płock 3:1 (2:0)
1:0 - Paweł Magdoń (32. samobój)
2:0 - Rafał Grzelak (39.)
2:1 - Filip Burkhardt (90+1. karny)
3:1 - Grzegorz Piesio (90+3.)

Dolcan Ząbki: Rafał Leszczyński - Rafał Grzelak, Mateusz Długołęcki, Piotr Klepczarek, Damian Jakubik (88. Tomasz Prejs), Adrian Łuszkiewicz, Szymon Matuszek, Grzegorz Piesio, Łukasz Sierpina, Bartosz Wiśniewski (67. Bartosz Osoliński), Paweł Tarnowski (70. Kamil Mazek).

Wisła Płock: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Paweł Magdoń, Bartłomiej Sielewski, Fabian Hiszpański (69. Łukasz Kasprzycki), Piotr Wlazło, Jacek Góralski (57. Marcin Krzywicki), Krzysztof Janus, Filip Burkhardt, Paweł Kaczmarek, Łukasz Sekulski (81. Albert Taar).

Żółte kartki: Mateusz Długołęcki, Bartosz Wiśniewski, Rafał Leszczyński - Jacek Góralski, Marcin Krzywicki, Bartłomiej Sielewski.

Czerwona kartka: Bartłomiej Sielewski (75. za faul taktyczny).

Sędzia: Tomasz Garbowski (Kluczbork).