Bartosz Osoliński: "Musimy zacząć wygrywać na wyjazdach"
Autor: Jędrzej Janus, data publikacji: 26.03.2014 18:02
Remis w Jaworznie możemy traktować jak stratę dwóch punktów - twierdzi po meczu z GKS-em Tychy Bartosz Osoliński. Zapraszamy do lektury.
Jędrzej Janus: W ostatniej kolejce zremisowaliście z GKS-em Tychy. Jak skomentujesz to spotkanie?
Bartosz Osoliński: Myślę, że z przekroju całego spotkania remis trzeba traktować jak stratę dwóch punktów. Tyszanie zagrażali nam głównie po stałych fragmentach gry. Mecz ułożył się dla nich bardzo dobrze. Po bramce strzelonej w 2. minucie mogli cofnąć się i czekać na swoje szanse. W pierwszej połowie z tego co kojarzę mieliśmy jedną klarowną okazję na wyrównanie, lecz po przerwie było ich już kilka i powinniśmy rozstrzygnąć to na swoją korzyść.
J.J: Porażka, zwycięstwo i remis. Skąd taka rotacja formy?
B.O: Ciężko powiedzieć czemu tak to wygląda. Jedno jest pewne jeżeli chcemy liczyć się do końca musimy zacząć wygrywać również na wyjazdach, co niestety udało nam się tylko raz i to w pierwszej kolejce.
J.J: Można mówić o braku rytmu meczowego?
B.O: Brak rytmu meczowego? Myślę, że nie ma o tym mowy. Rozegraliśmy sporo gier kontrolnych w okresie przygotowawczym, co właśnie miedzy innymi ma nam ten rytm meczowy pomóc zachować choć wiadomo nie da się porównać sparingu z meczem o punkty.
J.J :Wszedłeś dopiero w 55. minucie. Dlaczego?
B.O: To pytanie akurat nie do mnie. Trener i sztab mieli taki, a nie inny pomysł na ten mecz. Z mojej strony mogę powiedzieć iż to, że zagrałem od 55. minuty nie jest spowodowane żadnym urazem. Po prostu taka była decyzja trenera.