"Trzeba grać obie połowy, a nie tylko jedną" - trenerzy po meczu GKS Tychy - Dolcan Ząbki
Autor: Michał Fronk, data publikacji: 16.11.2014 15:09
W meczu 17. kolejki Dolcan przegrał na stadionie w Jaworznie z GKS-em Tychy 0:1 (0:1). Oto co po tym spotkaniu powiedzieli trenerzy obu drużyn.
Marcin Sasal (trener Dolcanu Ząbki): W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo słabo, nie stworzyliśmy praktycznie żadnej sytuacji, dlatego na przerwę schodziliśmy przegrywając. Jako zespół nie wykonaliśmy żadnego z przedmeczowych założeń. Brakowało dośrodkowań, a wiedzieliśmy, że dzięki temu możemy tutaj zdobyć bramkę. W drugiej odsłonie zespół gospodarzy cofnął się, bo prowadził, a my musieliśmy grać w ataku pozycyjnym. Było kilka okazji do zdobycia gola, ale dobrze w bramce spisywał się Misztal, a raz piłkę z linii wybił zawodnik tyszan. Przegraliśmy zasłużenie, bo trzeba grać obie połowy, a nie tylko jedną. Ostatnio daliśmy „drugie życie” Chrobremu Głogów, dzisiaj wlaliśmy nadzieje w tyską drużynę, która do dwunastu punktów dopisała sobie trzy gratisowe. Rundę zakończyliśmy fatalnie, bo zagraliśmy jedno ze słabszych spotkań.
Tomasz Wolak (trener GKS-u Tychy): Nie do końca się zgodzę ze stwierdzeniem, że te trzy punkty były gratisowe. Szczególnie po pierwszej połowie moja drużyna zasłużyła na to zwycięstwo. Zagraliśmy dobrze pod względem taktycznym i konsekwentnie w ofensywie. Jestem bardzo zadowolony, uważam, że chłopcy zostawili serce na boisku i byli taką drużyną, którą chciałbym oglądać zawsze. Można powiedzieć chwilo trwaj, jest radość i euforia, ale już od jutra musimy mocno pracować, żeby te trzy punkty nie były tylko jednorazowe, a początkiem zwycięskiej serii. Musimy dążyć do tego, aby utrzymać GKS Tychy w I lidze. Wygraną dedykuje żonie i dzieciakom, bo przez ostatnie trzy tygodnie mało co mnie widzieli w domu.