Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
"Zmotywował nas spiker" - trenerzy po meczu GKS Katowice - Dolcan Ząbki
"Zmotywował nas spiker" - trenerzy po meczu GKS Katowice - Dolcan Ząbki

"Zmotywował nas spiker" - trenerzy po meczu GKS Katowice - Dolcan Ząbki

W meczu 14. kolejki I ligi Dolcan wygrał w Katowicach z GKS-em 3:2. Oto co po tym spotkaniu powiedzieli trenerzy obu drużyn.



Marcin Sasal (trener Dolcanu Ząbki): Na pewno jesteśmy zadowoleni z wyniku. Zmotywował nas spiker, który na rozgrzewce przed meczem powiedział, że Dolcan tu jeszcze nie wygrał i jesteśmy przeciętną drużyną. Odrobiliśmy lekcje, bo tak wyszło, że zawsze po GKS-ie „bierzemy” przeciwnika, więc praktycznie co odprawę widzimy ten zespół.

Po pierwszej połowie prowadziliśmy 3:0 i był to efekt naszej skuteczności. W przerwie ostrzegałem zawodników, że mecz się jeszcze nie skończył, że na pewno przeciwnik jest ranny i trzeba strzelić czwartą bramkę . Mieliśmy okazję po świetnej akcji, ale Grzesiek Piesio strzelił w poprzeczkę. To był moment kluczowy. Jakbyśmy strzelili czwartą bramkę, byłoby po zawodach. Później chcieliśmy grać solidnie w obronie, co nasz zespół charakteryzuje. Niepotrzebnie daliśmy się tutaj sprowokować i sprokurowaliśmy kilka fauli. Straciliśmy dwa gole i końcówka była rzeczywiście nerwowa, bo zawodnicy GKS-u chcieli za wszelką cenę wyrównać. Daliśmy im niepotrzebnie szanse. Poczuli to, że ten mecz uratować, zremisować. Natomiast całe zamieszanie w końcówce zupełnie niepotrzebne, niepotrzebna szarpanina i bijatyka. To na boiskach nie jest miłe do oglądania. Dzisiaj nam się udało i cieszymy się z wyjazdowego zwycięstwa.

Kazimierz Moskal (trener GKS-u Katowice): Po 17 minutach w zasadzie można było powiedzieć, że mecz się skończył. Byliśmy jak chłopcy we mgle, nic nam się nie układało. Na pewno to, co się stało w tych siedemnastu minutach, podłamało nie tylko kibiców, ale i samych zawodników będących na boisku. Nie będę oszukiwał, że na drugą połowę wyszliśmy po to, by przede wszystkim ratować honor. A co z tego się urodzi, to liczyliśmy , że zagramy solidnie i strzelimy jedną bramkę to nie takie rzeczy się zdarzały. Myślę, że Dolcan był zespołem dojrzalszym i wygrał tutaj zasłużenie, chociaż ta końcówka rzeczywiście była dosyć nerwowa i trudno było przewidzieć, jak zakończy się to spotkanie.