Dolcan rozbity w sparingu
Autor: Michał Fronk, data publikacji: 18.01.2014 15:01
Jak wiadomo nie od dziś, sytuacje, których się nie wykorzystuje potrafią się zemścić. Bardzo boleśnie przekonali się o tym w sobotnie popołudnie zawodnicy Dolcanu. W swoim drugim sparingu w okresie przygotowawczym ponieśli wysoką porażkę 0:5 z drużyną zajmującą szóstą lokatę w ligowej tabeli - Wisłą Płock.
Mecz zaczął się parę minut przed godziną 13. Mimo nie najlepszej pogody, boisko było przygotowane bardzo dobrze. W grze mogła przeszkadzać wyłącznie dosyć niska temperatura.
Spotkanie nie rozpoczęło się pomyślnie dla drużyny z Ząbek. Już w 8. minucie prowadzenie po strzale Alberta Taara objęła Wisła. Po pierwszej bramce, gra toczyła się głównie w środkowej części boiska. Od czasu do czasu obydwie drużyny podejmowały próby kontrataków, ale żadna z nich nie była skuteczna. W grze Dolcanu można było zauważyć wysoki pressing. Kiedy piłka wędrowała pod pole karne "Nafciarzy", na połowie drużyny z Ząbek zostawał tylko bramkarz Mateusz Kryczka. W 28. minucie spotkania Dolcan oddał strzał z jedenastu metrów - niestety piłka przeleciała nad poprzeczką bramki płocczan. Po tej akcji podopieczni Roberta Podolioskiego zadomowili się na połowie Wisły na dłużej. W 34. minucie po źle wykonanym rzucie rożnym przez piłkarzy Dolcanu, Wisła wyprowadziła kontrę, piłka trafiła na lewą stronę do Marcina Krzywickiego, który schodząc do środka boiska oddał strzał z około dwudziestu metrów. Futbolówka odbiła się od jednego z obrońców myląc bramkarza Dolcanu i wpadła do bramki. Ząbkowianie nie załamali rąk, ale wzięli się do roboty. Efektem tego były dwie dobre okazje zakończone uderzeniami z dystansu. Niestety obydwa strzały były niecelne. W 42 minucie po dobrej akcji jednego z bocznych pomocników Dolcanu bezpańska piłka przecięła całe pole karne zespołu z Płocka. Z tego prezentu nie skorzystał żaden z napastników i wynik do przerwy pozostał bez zmian.
Druga połowa, w której wystąpiła jedenastka złożona z graczy rezerwowych, oraz zawodników testowanych przebiegła wyraźnie pod dyktando Wisły. W 50. minucie bardzo efektowną obroną popisał się bramkarz Dolcanu Maciej Humerski, łapiąc strzał z ósmego metra. Niedługo po tym nasza drużyna przestrzela kolejną sytuację. W 55. minucie Dolcan traci trzecią bramkę. Janusz Dziedzic wykorzystuje zamieszanie w polu karnym powstałe po nieudanym wybiciu piłki, która wrzucana była z narożnika boiska. Piłkarze Wisły idą za ciosem. W 63. minucie sytuację sam na sam z napastnikiem płockiej drużyny broni dobrze spisujący się Humerski. Po tej akcji drużyna z Ząbek wypracowała sobie dogodną pozycję do oddania strzału, ale nieatakowany zawodnik Dolcanu nie trafia do bramki. Chwilę później było już 0:4. Po ataku pozycyjnym, piłkę z prawej strony boiska otrzymuję Łukasz Sekulski i wślizgiem wpycha ją do bramki Humerskiego. Ozdobą spotkania zdecydowanie była piąta bramka dla drużyny z Płocka. Tomasz Grudzień dostał piłkę z głębi pola karnego i spokojnie umieścił ją z około dwudziestu metrów w lewym górnym narożniku bramki strzeżonej przez Huberta Gostomskiego - 15 letniego bramkarza Polonii Warszawa, który jest testowany przez Dolcan i spędził na boisku ostatni kwadrans meczu. Była to 80. minuta spotkania. Wisła nie oddała inicjatywy do kooca meczu, a Dolcan jeszcze tylko raz zagroził bramce gości, ale strzał bez problemu obronił bramkarz przyjezdnych.
Przed rozpoczęciem meczu na pewno nikt nie obstawiał takiego wyniku. Pierwsza połowa była wyrównana, a bramki padły po szybkich kontrach. Druga część gry zdecydowanie należała do zawodników Wisły Płock, którzy panowali nad wydarzeniami na boisku. Należy pamiętać jednak, że jest to tylko gra kontrolna, podczas której testowane są nowe założenia taktyczne, warianty rozegrania stałych fragmentów gry i nowi zawodnicy. To co cieszy to brak kontuzji. Popracować należy nad skutecznością. Obraz gry, jak i sam wynik, mógłby wyglądać diametralnie inaczej, gdyby wykorzystana została przynajmniej część okazji, którą wypracowali sobie gracze Dolcanu..
Podobnie jak w konfrontacji z Lechią w naszym zespole testowani byli Bartosz Brodziński, Adrian Łuszkiewicz oraz Robert Menzel. Do tego dołączyli dwaj nowi zawodnicy: Gostomski i Mateusz Szałek z Floty Świnoujście.
Kolejny mecz sparingowy podopieczni Roberta Podolińskiego rozegrają za tydzień z Jagiellonią Białystok.
Dolcan Ząbki - Wisła Płock 0:5 (0:2)
Albert Taar 8, Marcin Krzywicki 34, Janusz Dziedzic 56, Łukasz Sekulski 67, Tomasz Grudzień 79
Dolcan Ząbki: Mateusz Kryczka (46. Maciej Humerski, 75. Hubert Gostomski) - Mateusz Długołęcki (46. Bartosz Brodziński), Piotr Klepczarek (46. Robert Menzel), Łukasz Matuszczyk (46. Rafał Zembrowski) - Damian Jakubik (46. Mateusz Szałek), Szymon Matuszek (46. Piotr Bazler), Bartosz Osoliński (46. Damian Świerblewski), Adrian Łuszkiewicz (46. Adrian Kubicki), Grzegorz Piesio (46. Rafał Wiśniowski), Paweł Tarnowski (46. Łukasz Sierpina) - Bartosz Wiśniewski (46. Tomasz Prejs).