Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Z Miedzią po raz czwarty w historii
Z Miedzią po raz czwarty w historii

Z Miedzią po raz czwarty w historii

Historia meczów Dolcanu Ząbki z Miedzią Legnica nie jest długa. Niedzielny pojedynek będzie dopiero czwartym w historii istnienia obu klubów. Wszystkie wcześniejsze gry odbyły się w poprzednim sezonie.

Dolcan jeszcze nigdy nie wygrał z drużyną Miedzi. Historia spotkania ząbkowian z tym rywalem rozpoczęła się 1 sierpnia zeszłego roku. Wtedy nasz zespół przegrał 1:2 na wyjeździe z Miedzią w meczu I rundy Pucharu Polski. Prowadzenie gospodarzom dał Kamil Hampel. W drugiej połowie wyrównał z rzutu karnego Maciej Tataj, ale losy awansu przechyliło trafienie Jakuba Grzegorzewskiego.

Na szansę do rewanżu podopieczni Roberta Podolińskiego nie musieli czekać zbyt długo. 25 listopada ponownie wybrali się do Legnicy, tylko tym razem stawką spotkania były pierwszoligowe punkty. Niestety Dolcan po raz kolejny przegrał 2:3, choć jeszcze kilkadziesiąt sekund przed upływem regulaminowego czasu gry przegrywał trzema bramkami. Honor ekipy z Ząbek uratował będący wówczas w świetnej formie Mateusz Piątkowski, który w doliczonym czasie gry dwukrotnie pokonał Aleksandra Ptaka.

Piątkowski, który obecnie występuje w ekstraklasowej Jagiellonii Białystok, w trzech meczach (ten z Miedzią był właśnie trzeci) zdobył aż pięć bramek. Gole dla Miedzi strzelali Daniel Tanżyna, Grzegorzewski i Wojciech Łobodziński. Cała trójka zagra najprawdopodobniej przeciwko Dolcanowi również w niedzielę.

Drużyny z Ząbek i Legnicy ponownie spotkały się w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu - 25 maja, na stadionie przy ul. Słowackiego. Mecz zakończył się podziałem punktów.

Najpierw Rafała Leszczyńskiego samobójczym strzałem pokonał wypożyczony z Legii Warszawa Mateusz Cichocki, później - w drugiej połowie - do wyrównania doprowadził Dariusz Zjawiński, który obecnie jest najskuteczniejszym zawodnikiem ząbkowskiej ekipy.

Nasz zespół wystąpił w składzie: Leszczyński - Cichocki, Klepczarek, Grzelak (82. Wiśniowski) - Zjawiński, Bazler (46. Jakubik), Matuszek, Osoliński, Wiśniewski, Świerblewski (75. Sasin) - Piątkowski. Większość z nich - poza Cichockim, Wiśniowskim, Sasinem i Piątkowskim - będzie mogła zagrać również w niedzielę.

Dolcan przystąpi do tego pojedynku jako zdecydowany faworyt. Zespół z Legnicy w tym sezonie wyraźnie zawodzi, czego najlepszym dowodem jest sytuacja w ligowej tabeli. Miedź z dorobkiem zaledwie pięciu punktów zajmuje ostatnie, 18. miejsce.

Historia meczów Dolcan - Miedź:

0 zwycięstw Dolcanu, 1 remis, 2 zwycięstwa Miedzi.

Bramki: 4:6.