Rafał Leszczyński: "Miedź żyje z błędów"
Autor: Jędrzej Janus, data publikacji: 30.09.2013 13:40
"Sprawdziły się słowa trenera – Miedź żyje z błędów przeciwnika. My popełniliśmy ich zdecydowanie za dużo " - komentuje niedzielne spotkanie Rafał Leszczyński. Zapraszamy do odczytania rozmowy z naszym bramkarzem.
Jędrzej Janus: Przegraliście 1:4 z Miedzią, jak skomentujesz to spotkanie?
Rafał Leszczyński: Wynik jest niesprawiedliwy. Może, to zmylić kibica, który otworzy gazetę. Pierwsze wrażenie, które może mu przyjść to, że Dolcan był zdominowany. Jednak osoby, które oglądały mecz na pewno się z tym nie zgodzą. Na wynik głównie rzutują błędy w kluczowych akcjach na boisku. Sprawdziły się słowa trenera – Miedź żyje z błędów przeciwnika. My popełniliśmy ich zdecydowanie za dużo.
J.J: Udało się Tobie obronić rzut karny, jednak został on powtórzony. Można powiedzieć z nieba do piekła. Jak się poczułeś po tej sytuacji?
R.L: Byłem trochę zdezorientowany. Sędzia mógł uznać rzut karny. Niestety arbiter kazał powtórzyć stały fragment gry i ta decyzja uniemożliwiła nam walkę o remis.
J.J: Miedź czymś Cię zaskoczyła?
R.L: Niczym mnie nie zaskoczyła sportowo. Jedynie fakt, że cały mecz na ławce przesiedział Madejski był dla mnie dziwny. O Miedzi wiedzieliśmy bardo dużo. Jednak słąba koncentracja doprowadziła do katastrofy. Możemy jedynie przeprosić kibiców za to co się stało.
Rozmawiał Jędrzej Janus