Pod lupą: Tomasz Prejs i Dawid Ryndak
Autor: Michał Fronk, data publikacji: 16.09.2013 22:36
W wyjściowym składzie Dolcanu Ząbki na niedzielny mecz z Okocimskim Brzesko znaleźli się Tomasz Prejs i Dawid Ryndak. Obaj dołączyli do naszego zespołu podczas letniego okna transferowego, dla obu był to pierwszy mecz w podstawowej jedenastce. Jak się spisali?
Tomek Prejs, który w Ząbkach przebywa na zasadzie wypożyczenia z Legii Warszawa, rozpoczął niedzielny mecz jako jeden z trzech napastników razem z Bartoszem Wiśniewskim i Dariuszem Zjawińskim. 18-latek ustawiony był najbliżej prawej strony boiska, ale co pewien czas zamieniał się pozycjami ze Zjawińskim, który występował jako środkowy napastnik.
To właśnie on był autorem pierwszego celnego strzału na bramkę Okocimskiego. W 6. minucie gry długą piłkę z własnej połowy boiska zagrał obrońca, Piotr Klepczarek. Prejs wybiegł zza linii defensywy zespołu z Brzeska, przyjął futbolówkę na klatkę piersiową i z kilkunastu metrów uderzył prawą nogą. Strzał był jednak dosyć lekki i Marek Pączek nie miał problemów ze skuteczną interwencją. W 20. minucie urodzony w Bydgoszczy nastolatek oddał kolejny celny strzał - tym razem po akcji indywidualnej, lecz również nie udało mu się pokonać bramkarza.
Prejs w pierwszej połowie spotkania sprawdzał się również w roli dogrywającego. W 19. minucie popisał się otwierającym podaniem do Zjawińskiego, który stanął oko w oko z Pączkiem, ale za długo obracał się z piłką i nie udało mu się oddać dobrego strzału. W 24. minucie "Zjawa" strzelił gola na 3:0, a podawał mu właśnie Prejs, który wcześniej przebiegł z piłką ponad dwadzieścia metrów.
W drugiej połowie - w związku z grą w osłabieniu i koniecznością zmiany ustawienia - 18-latek został obarczony zadaniami defensywnymi i rzadko przekraczał linię środka boiska. W 65. minucie został zdjęty z boiska, a zastąpił go inny legionista, Kamil Mazek.
W przypadku Dawida Ryndaka, który zagrał jako prawy pomocnik, uwagę należy zwrócić przede wszystkim na wysoki procent celnych podań. 24-latek nie oddał w niedzielę ani jednego strzału na bramkę przeciwnika, jego dziełem nie było także żadne z kluczowych podań, ale nie ulega wątpliwości, że przyczynił się do ofensywnej przewagi, jaką w pierwszej połowie uzyskał Dolcan. Ryndak kilka razy wywalczył dla swojego zespołu stały fragment gry, raz - właśnie po faulu na nim - przeciwnik (Konrad Cebula) został upomniany żółtą kartką. W 54. minucie zmienił go Damian Świerblewski.
Tomasz Prejs:
Strzały celne: 2 (2+0)
Strzały niecelne: 0
Podania celne: 5 (4+1)
Podania niecelne: 2 (1+1)
Odbiory piłki: 1 (0+1)
Dryblingi udane: 1 (1+0)
Dryblingi nieudane: 1 (0+1)
Dośrodkowania udane: 0
Dośrodkowania nieudane: 1 (0+1)
Główki wygrane: 2 (2+0)
Główki przegrane: 1 (0+1)
Faulował: 2 (1+1)
Faulowany: 0
Na spalonym: 0
Dawid Ryndak:
Strzały celne: 0
Strzały niecelne: 0
Podania celne: 11 (9+2)
Podania niecelne: 2 (1+1)
Odbiory piłki: 4 (4+0)
Dryblingi udane: 1 (0+1)
Dryblingi nieudane: 1 (0+1)
Dośrodkowania udane: 0
Dośrodkowania nieudane: 2 (1+1)
Główki wygrane: 1 (0+1)
Główki przegrane: 0
Faulował: 1 (1+0)
Faulowany: 2 (2+0)
Na spalonym: 0