Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Druga porażka z rzędu. Flota wywozi trzy punkty z Ząbek
Druga porażka z rzędu. Flota wywozi trzy punkty z Ząbek

Druga porażka z rzędu. Flota wywozi trzy punkty z Ząbek

Po porażce w Niecieczy nasi piłkarze mieli wrócić na zwycięską ścieżkę wygrywając na własnym stadionie z Flotą Świnoujście. Niestety ząbkowianom nie udałą się ta sztuka, a co gorsza Dolcan przegrał z sąsiadem w tabeli 0:1 i spadł na piątą lokatę.

Robert Podoliński miał przed spotkaniem nie lada problem. Z Flotą nie mógł skorzystać z usług Dariusza Zjawińskiego oraz Bartosza Wiśniewskiego. Obaj pauzowali za żółte kartki. Z tego powodu w wyjściowym składzie znalazło się miejsce dla Mateusza Piątkowskiego i Macieja Tataja. Jednak jak się później okazało postawienie na dwóch napastników w starciu z ekipą ze Świnoujścia nie było dobrym posunięciem szkoleniowca naszego zespołu.

W pierwszej części gry to gości byli stron przeważającą i stwarzali sobie okazje bramkowe. Już w w 5. minucie piłka wpadła do bramki Dolcanu. Na szczęście gol nie został uznany, bo faulowany był Rafał Leszczyński. Chwilę później strzał Christiana Nnamaniego wybił na rzut rożny Rafał Grzelak. W tym fragmencie meczu ząbkowianie przegrali rywalizacje o środek pola. To właśnie tutaj rozpoczynały się wszystkie groźne akcje Floty. W 24. minucie Charles Nwaogu przegrał pojedynek sam na sam z Leszczyńskim. Było to ostatnie ostrzeżenie dla Dolcanu. Niestety w kolejnej akcji goście objęli prowadzenie. Krzysztof Bodziony wykorzystał złe ustawienie defensywy naszego zespołu i pewnym uderzeniem pod poprzeczkę pokonał Leszczyńskiego. Dopiero stracony gol podziałał mobilizująco na ząbkowian. Jednak przed przerwą stać ich było tylko na strzał głową Szymona Matuszka, po którym piłka wylądowała na poprzeczce.

Druga połowa to zdecydowana dominacja naszego zespołu. Przez większość część gry ząbkowianie utrzymywali się przy piłce i to na połowie rywali. Do tego mieli masę rzutów wolnych i kornerów. Niestety nie potrafili tego wykorzystać. Najbliżej szczęścia byli Damian Świerblewski, Bartosz Osoliński oraz Patryk Koziara, który w przerwie zmienił Tataja. Flota mądrze się broniła, ale potrafiła wyprowadzić także kontrataki. Po jednym z nich Nnamani przebiegł pół boiska z futbolówką, ale w ostatniej chwili zatrzymał go Leszczyński.

Tym samym po siedmiu zwycięstwach z rzędu na własnym stadionie Dolcan poniósł porażkę. Wynik ten oznacza, że ząbkowianie po tej kolejce spadną na piąte miejsce. Przed nimi będą tylko Termalica, Cracovia, Flota i Zawisza. W środę Dolcan zagra w Bytomiu z Polonią. Miejmy nadzieję, że w tym spotkaniu nasz zespół wróci na drogę zwycięstw.

Dolcan Ząbki - Flota Świnoujście 0:1 (0:1)
0:1 - Krzysztof Bodziony (30.)

Dolcan Ząbki: Rafał Leszczyński - Mateusz Cichocki, Piotr Klepczarek, Rafał Grzelak - Damian Jakubik(72. Paweł Sasin), Szymon Matuszek, Bartosz Osoliński, Grzegorz Piesio, Damian Świerblewski - Maciej Tataj (46. Patryk Koziara), Mateusz Piątkowski.

Flota Świnoujście: Grzegorz Kasprzik - Bartosz Śpiączka, Michał Stasiak, Sebastian Zalepa, Patryk Fryc - Marek Niewiada, Krzysztof Bodziony, Bartłomiej Niedziela (65. Mateusz Szałek), Sebastian Olszar (82. Radosław Jasiński) - Christian Nnamani, Charles Nwaogu (90. Maciej Mysiak).

Żółte kartki: Mateusz Cichocki, Piotr Klepczarek - Charles Nwaogu.

Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz).

Widzów: 1000.