"Zwycięstwo dedykujemy Szymonowi" - trenerzy po meczu Dolcan - Olimpia
Autor: Dariusz Dudkiewicz, data publikacji: 10.04.2013 20:20
Zapraszamy na relację z konferencji prasowej, podczas której trenerzy obu zespołów podzielili się wrażeniami ze spotkania Dolcan - Olimpia zakończonym zwycięstwem ząbkowian 2:0.
Trener Tomasz Asensky (Olimpia Grudziądz):
"Gratuluję zespołowi z Ząbek, który zanotował serię czterech zwycięstw po 2-0. Odnośnie samego przebiegu gry to myślę, że mieliśmy pomysł na drużynę Dolcanu skutecznie neutralizując ich mocne punkty. Niestety w nieoczekiwanym momencie straciliśmy bramkę licząc się z tym, że stałe fragmenty gry w ich wykonaniu są bardzo groźne. Graliśmy dziś strefą w obronie, postawiłem na potencjał wzrostowy zawodników, którymi dysponowaliśmy w tym meczu. Świadomie bazowaliśmy na takich zawodnikach wiedząc, że pojedynki powietrzne z silnie zbudowanymi zawodnikami Dolcanu będą kluczowe w tym meczu. Boisko było w bardzo złym stanie, ale mimo to oba zespoły pokazały, że na tak nierównym terenie można grać dobrą piłkę i przeprowadzać ciekawe akcje i za to chciałem wszystkich pochwalić. Odnośnie gry naszego zespołu, to zostawiliśmy tu trochę zdrowia i mam wielki szacunek do moich zawodników. To był plus tego spotkania, a minusem był brak skuteczności w dogodnych sytuacjach, które stwarzaliśmy. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy wracać do Grudziądza w lepszych nastrojach, a tak niestety przegraliśmy" .
Robert Podoliński (DOLCAN Ząbki)"Dziękuję trenerowi za te gratulacje. Ja przed tym meczem miałem dwie obawy. Pierwsza była taka, jak zareagujemy po bardzo ciężkim meczu w Krakowie, bo straciliśmy tam mnóstwo zdrowia i na pewno ten mecz i sukces w Krakowie drogo nas kosztował. Druga obawa była taka, że graliśmy przeciwko zespołowi, który w rundzie wiosennej sezonu 2011/ 2012 na naszym stadionie mocno nas zdemolował. Ograł nas 3:0 bez najmniejszych problemów. Olimpia Grudziądz jest zespołem, który moim zdaniem jest jednym z kandydatów do awansu do ekstraklasy. Jest to zespół bardzo doświadczony, bardzo dobrze grający piłką i tak jak trener powiedział przed meczem, obaj obawialiśmy się stałych fragmentów gry, ale jednak wyszło na nasze, a po strzelonej bramce cofnęliśmy się nieco i staraliśmy się nie dać im dużo miejsca do gry a wisienką na torcie była akcja Damiana Jakubika, który w końcu swoją dobrą grę sfinalizował strzeloną bramką. Bramka padła w przedziwnych okolicznościach i po konferencji prasowej na pewno pokuszę się o obejrzenie jeszcze raz tej akcji. Chciałbym zdobyte trzy punkty zadedykować Szymonowi Matuszkowi, który grał w meczu z Cracovią z uszkodzonymi więzadłami stawowymi . Skarżył się na ból, ale grał na własną prośbę i mimo wszystko w Krakowie był najlepszym piłkarzem na boisku. Diagnoza po powrocie do Ząbek wykluczyła go z gry na kilka meczy i wspólnie z chłopakami z drużyny dedykujemy to zwycięstwo Szymonowi życząc szybkiego powrotu do zdrowia".