Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Mateusz Długołęcki: "Znamy swoją wartość"
Mateusz Długołęcki: "Znamy swoją wartość"

Mateusz Długołęcki: "Znamy swoją wartość"

Za nami koniec rundy jesiennej. Podsumowanie półmetku sezonu w rozmowie z Mateuszem Długołęckim. Zapraszamy do lektury.

 

Jędrzej Janus: Za nami mecz z Olimpią Grudziądz. Jak skomentujesz, to spotkanie?

M.D: Przed  tym spotkaniem mieliśmy tylko jeden cel - zdobyć trzy punkty. Byliśmy bardzo zdeterminowani, aby w końcu się przełamać.  Do chwili kiedy piłkarz Olimpii dostał czerwoną kartkę, spotkanie było wyrównane. Od 40. minuty kontrolowaliśmy przebieg spotkania, ale zmarnowaliśmy wiele stuprocentowych sytuacji. Pod koniec meczu znowu było nerwowo. Jestem pewien, że byliśmy drużyną lepszą, a nasze zwycięstwo z tym spotkaniu nie podlega żadnej dyskusji.

J.J: Koniec rundy jesiennej, jak skomentujesz półmetek sezonu?

M.D: W tym roku Dolcan jest najwyżej w historii po rundzie jesiennej. Po naszych perypetiach wydaję mi się, że możemy być zadowoleni z piątej lokaty. W tabeli są bardzo małe różnice punktowe, więc każdy mecz nowej rundy będzie na wagę złota.

J.J: Początek sezonu fantastyczny, potem wpadki. Pod koniec sezonu można mówić o „zadyszce” ?

M.D: Powtórzyła się sytuacja z zeszłego roku gdzie również po ośmiu zwycięstwach  z rzędu przyszedł gorszy czas. Moim zdaniem na spadek naszej formy złożyło się wiele czynników. Jednym z nich na pewno jest fakt, że na początku sezonu posiadaliśmy bardzo szeroka kadrę, ale w trakcie rozgrywek mieliśmy wiele kontuzji, które uniemożliwiały nawet skompletowanie meczowej osiemnastki.

J.J: Rafał Leszczyński został powołany do kadry, jak zareagowałeś na tą wiadomość? Pogratulowałeś koledze?

M.D: Byłem bardzo zaszokowany jak chyba całe środowisko piłkarskie w Polsce. Tego dnia akurat z Rafałem jedliśmy razem obiad, a godzinę później w mediach pojawiła się informacja o powołaniu. Oczywiście, że pogratulowałem. Mam nadzieję, że teraz po powrocie ze zgrupowania nadal będzie jadł ze mną obiady (śmiech).

J.J: Kibice bardzo mocno reagowali na Wasze słabe wyniki w ostatnich meczach. Jak Ty do tego podchodziłeś?

M.D: Rozumiem kibiców, że byli sfrustrowani naszymi wyniki, jednak do naszej szatni nie dochodziły żadne negatywne komentarze od strony fanów. My sami znamy swoją wartość, dlatego chcieliśmy się bardzo przełamać.

J.J: Koniec rundy, więc krótki urlop przed Tobą. Planujesz wyjazd w jakieś ciepłe miejsce?

M.D: Teraz mamy tydzień wolnego, ale niedługo wracam do klubu i zaczyny roztrenowanie do 20. grudnia. Muszę przejść dokładniejsze badania kolana i jeśli wszystko będzie dobrze wtedy będę myślał nad jakimś wyjazdem.

Rozmawiał Jędrzej Janus