Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Mateusz Długołęcki: "Nad ofertą Dolcanu długo się nie zastanawiałem"
Mateusz Długołęcki: "Nad ofertą Dolcanu długo się nie zastanawiałem"

Mateusz Długołęcki: "Nad ofertą Dolcanu długo się nie zastanawiałem"

W rozmowie z nami Mateusz Długołęcki opowiada o kulisach transferu do Dolcanu, atmosferze w drużynie, pierwszych wrażeniach z występów I ligi i młodzieżowej reprezentacji Polski. Zapraszamy do lektury.

Za Tobą pierwsze miesiące w Dolcanie. Jak się czujesz w naszym zespole?

W Dolcanie bardzo mi się podoba. Na początku miałem małe problemy z wywalczeniem sobie miejsca w składzie, ale teraz zacząłem grać regularnie. Atmosfera w szatni jest wyśmienita. Aklimatyzacja w zespole przebiegła bardzo szybko i sprawnie, wiec nie mam powodów do narzekania.

Do Ząbek trafili razem z Tobą także dwaj inni zawodnicy z Młodej Legii Kamil Mazek oraz Tomek Prejs. Dzięki temu chyba łatwiej było wam wejść do drużyny?

Zdecydowanie łatwiej. We trójkę zawsze było nam raźniej i dużo szybciej zapoznaliśmy się z nowymi kolegami. Z Tomkiem wynajmujemy razem mieszkanie wiec muszę się z nim "męczyć" na co dzień ;)

Przed Tobą kilku piłkarzy było wypożyczonych z Legii do Dolcanu. Czas spędzony w Ząbkach bardzo im pomógł w karierze. Myślisz, że z Tobą będzie podobnie?

Gdybym tak nie myślał, to pewnie nie byłoby mnie tutaj. Będąc na obozie z Legią rozmawiałem z Mateuszem Cichockim, który wypowiadał się o Dolcanie w samych superlatywach. Gdy dowiedziałem się, że najlepszym rozwiązaniem będzie ogrywanie się na poziomie I ligi, zdecydowałem się na grę w Ząbkach.

Czy długo zastanawiałeś się nad wypożyczeniem do Dolcanu? Miałeś inne oferty transferowe?

Po bardzo udanej rundzie w Młodej Ekstraklasie wiedziałem, że interesuje się mną trener Podoliński. W mediach pojawiła się informacja również o Piaście Gliwice, ale nie wiem ile było w tym prawdy. Dostałem również telefon z jednego zespołu z niższej ligi. Ze względu na bliskość Ząbek do Warszawy oraz do mojego rodzinnego miasta Przasnysza długo nad wypożyczeniem nie musiałem się zastanawiać.

Start w Dolcanie miałeś jednak ciężki. Wystąpiłeś w meczu Pucharu Polski z Gryfem Wejherowo, który wam jako drużynie nie wyszedł. Po tym spotkaniu straciłeś miejsce w składzie i początek sezonu przesiedziałeś na ławce. Nie miałeś chwili zwątpienia, że transfer do Ząbek nie był najlepszym posunięciem.

Na początku nie mogłem złapać odpowiedniego rytmu. Wydaje mi się, że na mojej formie mogły odbić się dwa ciężkie obozy przygotowawcze, na których spędziłem bez przerwy ponad 20 dni. Nie jestem typem, który szybko się poddaje i wiedziałem, że nikt nie odda mi miejsca w podstawowym składzie za darmo. Tylko poprzez ciężką pracę na treningach mogę osiągnąć sukces.

Dolcan jako jeden z nielicznych klubów gra systemem 3-5-2. Czy długo musiałeś się przestawiać do nowego ustawienia?

Z tym systemem gry nie miałem wcześniej żadnej styczności. Na początku sezonu miałem dużo treningów  indywidualnych, w tym taktycznych. Trochę czasu minęło zanim wszystko zrozumiałem, lecz z biegiem czasu nauczyłem się wszystkich zagadnień  taktycznych.

Możesz występować jako obrońca, albo pomocnik. Na, której pozycji czujesz się najlepiej?

Lubię grać zarówno na pozycji defensywnego pomocnika jak i na stoperze. Mogę występować tam gdzie potrzebuje mnie trener. Nie ma dla mnie żadnego problemu.

Po jedenastu kolejkach Dolcan zajmuje wysokie trzecie miejsce. Spodziewałeś się, że aż tak dobrze wystartujecie w tym sezonie?

Wielu obserwatorów dziwi się, że jesteśmy tak wysoko w tabeli. Jednak uważam, że nie jest to żadna niespodzianka. Śledząc poczynania Dolcanu w poprzedniej rundzie zapamiętałem osiem zwycięstw z rzędu. Wiedziałem, że jest tutaj wielu dobrych piłkarzy. W okresie przygotowawczym ciężko pracowaliśmy i już w sparingach wygrywając praktycznie ze wszystkimi udowodniliśmy, że będziemy bardzo mocni w tym sezonie.

Jakbyś porównał poziom Młodej Ekstraklasy do I Ligi?

Są to zupełnie inne rozgrywki. W I lidze tempo gry jest o wiele szybsze niż w Młodej Ekstraklasie. Dużo jest walki i ostrych, a często brutalnych zagrań. Nie ma czasu na nawet najmniejszy błąd, bo  może on sporo kosztować.

Ostatnio regularnie jesteś powoływany do młodzieżowej reprezentacji. Chyba spory wpływ na to mają twoje występy w Dolcanie?

Wydaje mi się, że moje ostatnie regularne występy pomogły nieco trenerowi w sprawie powołań. Choć swój debiut w młodzieżówce zaliczyłem po dobrych występach w Młodej Legii.