Bartosz Wiśniewski: "Wpadliśmy w dołek i musimy się z niego jak najszybciej wydostać"
Autor: Michał Fronk, data publikacji: 03.10.2013 15:08
W niedzielę Dolcan przegrał po raz trzeci w tym sezonie, ale po raz pierwszy na stadionie w Ząbkach. O spotkaniu z Miedzią opowiada Bartosz Wiśniewski.
- Końcowy wynik wskazuje, że zostaliśmy zdemolowani przez rywali. Jednak wcale tak nie było. Do 43. minuty kiedy mieliśmy sytuację na 2:1 graliśmy dobrze. Wszystko odmieniło się po bramce do szatni jaką straciliśmy w końcówce pierwszej połowy. Po przerwie próbowaliśmy odrobić straty, ale nam się to nie udawało. Za to Miedź wyprowadzała kolejne kontry i tylko dzięki skutecznym interwencją Rafała Leszczyńskiego nie przegraliśmy tego meczu wyżej. Dwie stracone bramki w końcówce spotkania co prawda poprawiają statystyki Miedzi, ale na zdobycze punktowe w tym spotkaniu nie miały już wpływu - powiedział Bartosz Wiśniewski.
Dla Miedzi było to dopiero zwycięstwo w tym sezonie. Napastnik Dolcanu zapewnia, że zespół nie zlekceważył rywali. - Po analizie poprzednich meczów legniczan wiedzieliśmy, że jest to groźna drużyna, w której grają dobrzy piłkarze. W tych spotkaniach prezentowali się zdecydowanie lepiej niż wyniki jakie osiągali. Jednak coś tam u nich nie funkcjonowali i nie potrafili wygrać. Myślę, że teraz będą odbijać się od dna tabeli.
Dolcan przegrał drugi mecz z rzędu, ale Wiśniewski wierzy, że ząbkowianie zaraz ponownie będą zwyciężać. - Każdy zespół ma jakiś dołek na przestrzeni całej rundy. My w niego wpadliśmy i musimy jak najszybciej wydostać się z niego.