"Po nokaucie w siedem minut ciężko jest się podnieść" - trenerzy po meczu Dolcan - Kolejarz
Autor: Michał Fronk, data publikacji: 15.09.2012 18:50
Dolcan przegrał 1:4 z Kolejarzem Stróże w meczu 7. kolejki I ligi. Oto co po tym spotkaniu powiedzieli trenerzy obu drużyn.
Przemysław Cecherz (trener Kolejarza Stróże): Nie da się ukryć, że pierwsza połowa należała do Dolcanu, a druga połowa już do nas. Jestem jednak zdenerwowany, że w kolejnym meczu musimy odrabiać straty. Po raz kolejny nie wychodzimy tak skoncentrowani od początku jak ten Kolejarz w poprzednim sezonie. Wychodzimy na mecz bez odpowiedniej dyscypliny taktycznej i później musimy gonić wynik. W przerwie dokonałem zmiany, która przyniosła efekt. Adam Giesa wszedł i ułożył grę w środku pola. Zaczęliśmy także grać tak jak sobie ustaliliśmy na odprawie przedmeczowej. Myślę, że po dzisiejszym meczu moi podopieczni zrozumieją jaka gra przynosi nam punkty. Cieszyłbym się gdybyśmy dalej szli w tym kierunku.
Robert Podoliński (trener Dolcanu Ząbki): Gratuluję trenerowi zwycięstwa. Po pierwsze połowie wydawało mi się, że jest już po meczu. Niestety po nokaucie w siedem minut ciężko jest się podnieść.
Końcowy rezultat nie jest wynikiem dobrej gry Kolejarza, bo w pierwszej połowie to my byliśmy lepszym zespołem, a po przerwie byliśmy bardzo pewni siebie i tak to się kończy.