Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Patryk Koziara: "Nie może się powtórzyć sytuacja z poprzednich sezonów"
Patryk Koziara: "Nie może się powtórzyć sytuacja z poprzednich sezonów"

Patryk Koziara: "Nie może się powtórzyć sytuacja z poprzednich sezonów"

Patryk Koziara niedawno wrócił do gry po kontuzji. W rozmowie z nami opowiada o pierwszych występach po powrocie do zdrowia, a także planach na przyszłość. Zapraszamy do lektury!

Michał Fronk: Na początku powiedz jak zdrowie, bo w ostatnim meczu opuściłeś boisku już w pierwszej połowie. Czym była spowodowana ta zmiana? Odnowiła Ci się kontuzja czy była to wyłącznie decyzja trenera?

Patryk Koziara: Trenuję normalnie od dwóch miesięcy. Nie ma już żadnego śladu po kontuzji. O zmianę trzeba zapytać trenera, to on podejmuje decyzje. Ja czułem się dobrze.

M.F: W sobotę mieliście wielką szansę na pierwsze zwycięstwo w historii na stadionie w Łęcznej. Tym bardziej, ze Bogdanka w tym sezonie gra poniżej oczekiwań. Jak uważasz czego zabrakło wam aby przywieść do Ząbek trzy punkty?

P.K: Szkoda że nie wygraliśmy tego meczu, bo Bogdanka to już nie ta sama drużyna co w poprzednich sezonach. Od początku mecz się nie układał po naszej myśli. Straciliśmy szybko bramki, Bogdanka się cofnęła na swoją połowę i wyprowadzała groźne kontry. Mieliśmy kilka szans na doprowadzenie chociażby do remisu, ale niestety piłka nie chciała wpaść do bramki przeciwnika.

M.F: Końcówkę poprzedniego sezonu jak i początek bieżących rozgrywek miałeś zmarnowane przez uraz. Jednak jak już byłeś gotowy do gry to wróciłeś w wielkim stylu do drużyny.

P.K: Cieszę się, że strzeliłem bramkę Cracovii. Jestem gotowy aby grać w każdym meczu po 90 minut. Teraz zależy tylko od trenera czy będę dostawał kolejne szanse na boisku.

M.F: Mecz z Cracovią chyba śmiało można nazwać najlepszym w twoim wykonaniu w barwach Dolcanu?

P.K: Myślę, że cała drużyna zagrała bardzo dobry mecz. Być może był to mój najlepszy mecz w barwach Dolcanu, ale teraz najważniejsze żeby to potwierdzać w kolejnych spotkaniach. Przede wszystkim cieszę się że wygraliśmy z drużyną, która jest głównym faworytem do awansu do Ekstraklasy.

M.F: W letnim okienku transferowym działacze Dolcanu nie próżnowali. Na twoją pozycję przyszedł m.in. Szymon Matuszek. Czy teraz na treningach bardziej widać tą rywalizację o miejsce nawet w osiemnastce meczowej?

P.K: Rywalizacja musi być, w poprzednim roku tez była. W tym sezonie dołączył do nas Szymon, ale za to odszedł Michał Pulkowski więc proporcje zostały zachowane.

M.F: Myślisz, że ta rywalizacja zaowocuje w postawie drużyny w przeciągu całego sezonu i nie będziemy musieli drżeć o utrzymanie do ostatniej kolejki?

P.K: W tym sezonie nie może się powtórzyć sytuacja z poprzednich sezonów. Mamy dobrą drużynę i będziemy walczyli o jak najwyższe miejsce w tabeli z dala od strefy spadkowej.

M.F: Do Ząbek trafiłeś z Legii. Nie żałujesz, że przed trzema laty przy Łazienkowskiej nie stawiano tak na swoich wychowanków jak teraz?

P.K: Kiedy byłem w Legii nie stawiano na młodzież tak jak teraz, chociaż miałem swój mały epizod w pierwszej drużynie. W pierwszym zespole Legii jest teraz dużo moich kolegów z którymi grałem w Młodej Ekstraklasie i prezentują się bardzo dobrze.

M.F: Powrót do Legii to jeden z twoich piłkarskich celów na przyszłość?

P.K: Na razie skupiam się na występach w Dolcanie. Jestem z warszawskiego Bródna gdzie wszyscy kibicują Legii i mam nadzieję że jeszcze kiedyś zagram z "Elką" na piersi.