Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Miłe złego początki. Dolcan remisuje z ŁKS-em
Miłe złego początki. Dolcan remisuje z ŁKS-em

Miłe złego początki. Dolcan remisuje z ŁKS-em

Dolcan prowadził do przerwy z ŁKS-em, ale tylko zremisował z łodzianami w meczu 3. kolejki I ligi. Ząbkowianie dalej pozostają bez porażki w tym sezonie.

Po dwóch wyjazdowych meczach, z których podopieczni Roberta Podolińskiego przywieźli cztery punkty Dolcan zainaugurował pierwszoligowe rozgrywki na stadionie przy ul. Słowackiego. Rywalem naszego zespołu był spadkowicz z T-Mobile Ekstraklasy ŁKS. Drużyna z Łodzi zdecydowanie różni się od tej, która w zeszłym sezonie walczyła w najwyższej klasie rozgrywkowej i to Dolcan był dziś faworytem do zdobycia trzech punktów.

Trener ząbkowian po raz pierwszy w tym sezonie (nie licząc meczu w Pucharze Polski) znalazł miejsce w wyjściowej jedenastce zarówno dla Mateusza Piątkowskiego jak i Macieja Tataja. Ofensywne ustawienie bardzo szybko przyniosło efekt, bo już w 20. minucie Tataj wpisał się na listę strzelców, wykorzystując dośrodkowanie z prawej strony Grzegorza Piesio. Mimo prowadzenie Dolcan nie zwalniał tempa i dążył do zdobycia drugiej bramki, która mogłaby już dobić ŁKS. Niestety bardzo dobrze w bramce gości spisywał się Bogusław Wyparło. Doświadczony golkiper bronił jak w transie strzały Tataj, Bartosza Osolińskiego i Szymona Matuszyka. Łodzianie w pierwszej połowie szukali szans w kontratakach licząc na szybkość Pawła Sasina oraz Pawła Kaczmarka, a także czekali na stał e fragmenty gry. Właśnie po jednym z rzutów rożnych bliski szczęścia był Jakub Więzik, ale skutecznie interweniował Rafał Leszczyński.

Po przerwie tempo spotkania spadło co wykorzystali przyjezdni, którzy zaczęli grać odważniej. Pierwsze ostrzeżenie dla ząbkowian było w 53. minucie kiedy to po strzale z rzutu wolnego Kaczmarka piłka o centymetry minęła celu. Trener Podoliński widząc słabszą postawę swoich podopiecznych zaczął dokonywać zmiany, wzmacniając środkową linię. Niestety korekty nie przyniosły efektu i w 69. minucie łodzianie doprowadzili do remisu. Więzik wykorzystał swój wzrost w polu karnym gospodarzy i z bliska wpakował piłkę do siatki. Kwadrans przed końcem Tataj mógł po raz drugi wpisać się na listę strzelców, ale przegrał pojedynek z Wyparło. Na ostatnie dziesięć minut w zespole ŁKS pojawił się były gracz Dolcanu Patryk Kubicki. Do końca meczu na placu gry nie wytrzymał za to Piesio, który za niesportowe zachowanie został ukarany czerwoną kartką.

Dolcan Ząbki - ŁKS 1:1 (1:0)
1:0 - Maciej Tataj (20.)
1:1 - Jakub Więzik (69.)

Dolcan Ząbki: Rafał Leszczyński - Piotr Klepczarek, Marcin Hirsz, Rafał Grzelak - Damian Jakubik, Bartosz Osoliński (63. Piotr Bazler), Szymon Matuszek, Grzegorz Piesio, Robert Chwastek (70. Damian Świerblewski) - Maciej Tataj, Mateusz Piątkowski (58. Dariusz Zjawiński).

ŁKS: Bogusław Wyparło - Artur Gieraga, Nikołaj Borsukow, Daniel Cyzio, Michał Osiński - Paweł Sasin (90. Konrad Kaczmarek), Jacek Kuklis, Daniel Brud (71. Damian Pawlak), Dawid Sarafiński (82. Patryk Kubicki), Paweł Kaczmarek -  Jakub Więzik.

Żółte kartki: Marcin Hirsz, Bartosz Osoliński - Nikołaj Borsukow.

Czerwona kartka: Grzegorz Piesio (89. minuta, za uderzenie przeciwnika).

Sędzia: Rafał Greń (Rzeszów).

Widzów: 1700.