Maciej Tataj: "Mam nadzieję, że dalej będę strzelał bramki"
Autor: Michał Fronk, data publikacji: 20.08.2012 17:24
Maciej Tataj w meczu z ŁKS-em zdobył jedyną bramkę dla Dolcanu. Oto co po niedzielnym meczu powiedział najlepszy strzelec ząbkowian w poprzednim sezonie.
Dzisiaj zobaczyliśmy dwa różne oblicza Dolcanu. W pierwszej połowie graliście bardzo dobrze. Natomiast po przerwie to ŁKS was zdominował i zdobył bramkę na wagę remisu.
W pierwszej połowie stworzyliśmy sporo sytuacji. Mogliśmy strzelić drugą, a nawet trzecią bramkę, bo były ku temu okazje. Wtedy druga połowa wyglądałaby zupełnie inaczej. Moglibyśmy wszystko kontrolować, a tak w nasze poczynania wkradła się nerwowość. Straciliśmy gola po stałym fragmencie gry i mecz zakończył się remisem, który daje nam tylko jeden punkt.
Czyli Dolcan zasłużył dziś na więcej niż remis?
Wydaje mi się, że przez sytuacje w pierwsze połowie mogliśmy doprowadzić do prowadzenia dwoma lub trzema bramkami a nie jedną. Wtedy grałoby nam się zapewne łatwiej. Ostatecznie nie przegraliśmy, ale jesteśmy niezadowoleni, że nie udało się dziś zdobyć kompletu punktów.
W meczu z ŁKS-em po raz pierwszy w tym sezonie (nie licząc pucharowej konfrontacji z Miedzią) wyszedł Pan w podstawowym składzie i od razu zdobył Pan gola. Czy to jest powrót Macieja Tataja z poprzednich rozgrywek?
Mam nadzieję, że dalej będę strzelał bramki co pomoże mi regularnie pojawiać się w wyjściowej jedenastce. Miejmy nadzieję, ze to jest dobry prognostyk na kolejne mecze.