Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Przeżyjmy to jeszcze raz czyli sezon 2011/12 w pigułce
Przeżyjmy to jeszcze raz czyli sezon 2011/12 w pigułce

Przeżyjmy to jeszcze raz czyli sezon 2011/12 w pigułce

Dzięki udanej rundzie wiosennej Dolcan po raz czwarty z rzędu zapewnił sobie utrzymanie w I lidze i po przerwie letnie znowu będzie grał na tym szczeblu rozgrywek. Przypomnijmy sobie najważniejsze momenty sezonu 2011/2012 w wykonaniu podopiecznych Roberta Podolińskiego.

Dolcan po wywalczeniu utrzymania rzutem na taśmę przed dwoma laty miał w kolejnych rozgrywkach udowodnić, że w pełni zasłużył na pierwszoligowy byt. Tym bardziej, że wiele osób mówiło, że ząbkowianie zawdzięczają pozostanie na zapleczu ekstraklasy szczęściu, bo sześć punktów otrzymali za walkowery z GKP Gorzów Wielkopolski oraz Odrą Wodzisław.

Do nowego sezonu nasz zespól przystąpił przebudowany. Najważniejszym transferem miał się okazać powrót do drużyny Macieja Tataja. Po niezbyt udanym półtorarocznym pobycie w Koronie Kielce 32-letni napastnik wrócił tam gdzie czuł się najlepiej. Oprócz Tataja drużynę wzmocnili m.in. Michał Pulkowski (Ruch Chorzów), Bartosz Osoliński (Znicz Pruszków), Piotr Charzewski (GLKS Nadarzyn) czy Rafał Grzelak (Wisła Płock). Natomiast z Ząbek odeszli m.in. Rafał Misztal, Jakub Kabala, Łukasz Wróbel, Mariusz Unierzyski i Hubert Robaszek.

Mimo wielu roszad w składzie sezon rozpoczęliśmy znakomicie. W pierwszym meczu pokonaliśmy na własnym stadionie Ruch Radzionków 2:0. Bramki zdobyli dwaj piłkarze pozyskani w przerwie letniej Tataj oraz Charzewski. W następnej serii Dolcan znowu wygrał. Tym razem na ciężkim terenie w Świnoujściu 2:1. Ząbkowianie wydarli gospodarzom zwycięstwo w końcówce po golach Piotra Kosiorowskiego z rzutu karnego i Tataja. Trzecia kolejka przyniosła remis w Ząbkach z KS Polkowice 1:1. Wszystko układało się pomyśli ząbkowianom. Tym bardziej, że w następnej kolejce grali przed własną publicznością z Kolejarzem Stróże, który do tego spotkania miał tylko dwa oczka na koncie. Podopieczni Roberta Podolińskiego objęli prowadzenie po bramce Damiana Świerblewskiego i wydawało się, że nic złego im się nie może zdarzyć. Niestety w końcówce po błędach defensywy goście zdobyli dwa gole zapewniając sobie pierwsze zwycięstwo w sezonie. Później Dolcan dopiero po dogrywce ograł drugoligową Jarotę Jarocin. Następnie przyszło sześć spotkań bez wygranej. W tym m.in. porażka na własnym stadionie z Wisłą Płock 1:2 w derbach Mazowsza. Po drodze było jeszcze odpadnięcie z Pucharu Polski po porażce 0:1 z Górnikiem Zabrze. Nagle Dolcan zaskoczył i wygrał w Szczecinie z Pogonią 3:2 po golach Tataja, Grzelaka i Pulkowskiego. Dwie kolejki później Dolcan ograł jeszcze kolejnego kandydata do awansu Piast Gliwice 3:1. Niestety końcówka roku nie była zbyt udana. Jedynie zwycięstwo na wyjeździe z Olimpią Grudziądz 2:0 po bramkach Łukasza Sierpiny oraz Grzegorza Piesia pozwoliło zachować kontakt z drużynami walczącymi o utrzymanie.

Zimę nasza drużyna spędziła na piętnastym miejscu, zagrożonym spadkiem. W przerwie z drużyny odeszli Kosiorowski, Sierpina i Dariusz Dadacz. W ich miejsce przyszli młodzi piłkarze, chcący się wypromować Damian Jakubik, Robert Chwastek czy Daniel Dybiec. Rundę wiosenną ząbkowianie zainaugurowali w Stróżach. Porażka 0:2 nie napajała optymizmem. Jednak kolejne spotkanie i bezbramkowy remis z Bogdanką pokazał, że nie wszystko jest jeszcze stracone. Pierwsze zwycięstwo w 2012 roku przyszło w 24. kolejce i to nie z byle kim. Dolcan pokonał w Ząbkach Zawiszę Bydgoszcz, a gola na wagę trzech punktów zdobył Grzelak. To spotkanie rozpoczęło serię pięciu meczów bez porażki. Dopiero w Poznaniu Warta przerwała marsz Dolcanu w górę tabeli. Ząbkowianie na właściwe tory wrócili wrócili po wyjazdowej wygranej z Sandecją 2:1. Po tym zwycięstwie utrzymanie było już na wyciągnięcie ręki. Nasi piłkarze przypieczętowali pozostanie na zapleczu ekstraklasy wygrywając 1:0 z Termalicą. Ostatnie dwie kolejki popsuły trochę obraz bardzo udanej rundy wiosennej, ale mimo to Dolcan nie stracił bezpiecznej lokaty w tabeli.

Dolcan ograł wszystkich kandydatów do awansu. Jeżeli w przyszłym sezonie ząbkowianom uda się utrzymać formę z tego roku mogą w przyszłych rozgrywkach sprawić podobną niespodziankę jak w ostatnich rozgrywkach Termalica czy Kolejarz, które do ostatnich kolejek walczyły o awans.