Wicelider poległ w Ząbkach. Dolcan punkt od utrzymania!
Autor: Michał Fronk, data publikacji: 16.05.2012 18:36
Dolcan pokonał przed własną publicznością Termalicę Bruk-Bet Niecieczę 1:0 (0:0). Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Maciej Tataj. Dzięki tej wygranej ząbkowianie są już naprawdę blisko utrzymania.
Przed dzisiejszym meczem sytuacja kadrowa naszego zespołu była już znacznie lepsza niż przed ostatnim spotkaniem w Nowym Sączu. Trener Robert Podoliński zdecydował się na dwie korekty w wyjściowej jedenastce. Miejsce na ławce rezerwowych zajęli Tomasz Wełna i Łukasz Zaniewski, a do składu wskoczył wracający po pauzie za żółte kartki Damian Jakubik oraz bohater starcia z Sandecją Robert Chwastek.
Początek spotkania należał jednak do walczących o awans do T-Mobile Ekstraklasy gości. Już w 5. minucie swoimi umiejętnościami wykazać musiał się Rafał Leszczyński po strzale Karola Piątka. Chwilę później bramkarz Dolcanu nie musiał już interweniować po uderzeniu głową Dariusza Jareckiego, ponieważ piłka o centymetry minęła bramkę. Z biegiem czasu mecz się wyrównywał, a gra przeniosła się do środkowej strefy boiska. Zawodnicy grali bardzo czysto, bo przez pierwsze dwadzieścia minut sędzia Mariusz Złotek ani razu nie musiał używać gwizdka. Na kolejne okazje bramkowe musieliśmy czekać do 27. minuty. Znowu groźnie było w polu karnym ząbkowian, ale po raz kolejny podopiecznym Dusana Radolskiego brakowało skuteczności. W końcówce tej części gry swoją szansę miał jeszcze Andrzej Rybski. Jednak dobrze skrzydłowego gości zatrzymał Marcin Korkuć.
Po zmianie stron o wiele lepiej prezentował się zespół trenera Podolińskiego. Ząbkowianie wymieniali więcej podań, a do tego zaczęli atakować większą liczbą zawodników. Dużó zamieszania w szeregach obronnych Termalici robiły akcję Damiania Świerblewskiego i Grzegorza Piesio. To właśnie tego drugiego kwadrans przed końcem w szesnastce przyjezdnych sfaulował Krzysztofa Lipecki i arbiter słusznie ogdwizdał jedenastkę. Rzutu karnego a raty wykorzystał niezawodny Maciej Tataj. Pierwsze uderzenie napastnika Dolcanu zdołał jeszcze sparować Sebastian Nowak, ale przy dobitce był już bezradny. Bohater ząbkowian opuścił boisko w 89. minucie przy brawach nielicznie zgromadzonej publiczności. Jego miejsce na boisku zajął Marcin Stańczyk, który mógł stać się bohaterem, gdyby w sytuacjach podbramkowych zachował więcej zimnej krwi. Wychowanek Dolcanu dwukrotnie wychodził sam na sam z golkiperem Niecieczy. jednak żadnej z tej sytuacji nie potrafił zamienić na gola.
Po dzisiejszej wygranej ząbkowianie są już o krok od utrzymania. Już w niedzielę nasi piłkarze będą mogli świętować pozostanie w I lidze jeśli nie przegrają w Elblągu ze zdegradowaną już Olimpią.
Dolcan Ząbki - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 1:0 (0:0)
1:0 - Maciej Tataj (75.)
Dolcan Ząbki: Rafał Leszczyński - Marcin Korkuć, Daniel Dybiec, Marcin Hirsz, Damian Jakubik - Grzegorz Piesio, Piotr Bazler (78. Michał Pulkowski), Bartosz Osoliński, Robert Chwastek (66. Michał Zapaśnik), Damian Świerblewski - Maciej Tataj (89. Marcin Stańczyk).
Termalica Bruk-Bet Nieciecza: Sebastian Nowak - Damian Skołorzyński (90. Krzysztof Wrzosek), Jakub Czerwiński, Łukasz Kowalski, Dariusz Jarecki - Dariusz Pawlusiński, Krzysztof Lipecki, Karol Piątek (79. Łukasz Szczoczarz), Andrzej Rybski, Marcin Szałęga (79. Jakub Biskup) - Emil Drozdowicz.
Żółta kartka: Krzysztof Lipecki.
Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola).
Widzów: 400.