Robert Chwastek: "W przyszłym sezonie Dolcan dalej będzie grał w I lidze"
Autor: Michał Fronk, data publikacji: 14.05.2012 19:44
Robert Chwastek trafił do Ząbek przed rundą wiosenną bieżącego sezonu z Wisły Płock. Od razu stał się podstawowym zawodnikiem Dolcanu, a w ostatnim meczu to jego gol przesądził o zwycięstwie w Nowym Sączu. Oto co 24-letni pomocnik powiedział w wywiadzie dla naszej strony.
Michał Fronk: Za wami trzy wyjazdowe mecze w osiem dni, z których przywieźliście trzy punkty. Czy ten wynik można uznać za udany?
Robert Chwastek: Nie. Spodziewaliśmy się większej zdobyczy punktowej. Zarówno Warta Poznań jak i Piast Gliwice to były zespoły do ogrania.
M.F: W sobotę pokonaliście 2:1 Sandecję, a Ty zaliczyłeś prawdziwe wejście smoka zdobywając w 88. minucie zwycięskiego gola. Do tego była to twoja pierwsza bramka w barwach naszego klubu. Chyba nie mogłeś wybrać sobie lepszego momentu na rozpoczęcie strzeleckiego dorobku w Dolcanie?
R.Ch: Myślę, że pokazałem swoją przydatność do drużyny. Najlepszy moment to byłaby bramka w Stróżach i regularność w zdobywaniu następnych.
M.F: Wygrana w Nowym Sączu była o tyle ważna, że teraz nie musicie się oglądać na innych tylko utrzymanie jest już w tylko waszych rękach.
R.Ch: To bardzo cenne zwycięstwo. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak zdobywanie większej ilości punktów niż nasi rywale w walce o utrzymanie.
M.F: Do Ząbek trafiłeś przed tą rundą z Wisły Płock. Dlaczego po 3,5 roku zdecydowałaś się opuścić „Nafciarzy” i wybrałeś właśnie Dolcan?
R.Ch: Odszedłem z Wisły bo chciałem się rozwijać, a w Płocku dowiedziałem się np; że jestem za niski do grania w piłkę, nie umiem grać, jestem gwiazdorem i całą inną plejadę podobnych przymiotników. Zdecydowałem się na przyjście do Ząbek, bo słyszałem od zawodników, którzy trenowali lub grali w Dolcanie, że jest tu fajna grupa ludzi i młody trener z ciekawą wizją. Bardzo cieszę się, że to co słyszałem potwierdziło się i Dolcan jest moim klubem. Jednak do Wisły zawsze będę miał sentyment.
M.F: Można powiedzieć, że od początku pobytu w naszym zespole stałeś się podstawowym zawodnikiem. Widać, że trener Podoliński ufa i wierzy w twoje umiejętności. To chyba pomaga w grze?
R.Ch: Pomaga fakt, że jestem sprawiedliwie oceniany przez trenera. Zdarzyło mi się w Bytomiu i w Nowym Sączu usiąść na ławce. Także wiem na czym stoję.
M.F: Dwa lata temu byłeś podstawowym zawodnikiem Wisły, która do ostatniej kolejki walczyła z ząbkowianami o utrzymanie. Jak wspominasz tamten finisz rozgrywek?
R.Ch: To złe wspomnienia, bo nie podołaliśmy z Wisłą w grze w I lidze. Jednak odpokutowałem to rocznym pobytem z płocczanami w drugiej lidze zakończony ponownym awansem do pierwszej ligi.
M.F: Wtedy Dolcan o punkt wyprzedził „Nafciarzy” i utrzymał się kosztem płocczan w I lidze. Czy tym razem będzie podobnie?
R.Ch: Czy kosztem Wisły? Tego nie wiem, ale wiem, że Dolcan Ząbki w przyszłym sezonie nadal będzie występował na zapleczu ekstraklasy.
M.F: Czy Robert Chwastek w przyszłym sezonie także będzie piłkarzem Dolcanu?
R.Ch: Jeszcze nic nie wiadomo. Czas pokaże.