Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Poskromić kolejnego faworyta
Poskromić kolejnego faworyta

Poskromić kolejnego faworyta

Już w środę piłkarze Dolcanu rozegrają kolejny mecz ligowy. Rywalami ząbkowian będzie walczący o awans Piast Gliwice. Spotkanie zostanie rozegrane na Stadionie Miejskim w Gliwicach o 19:00.

W piątek zakończyła się dobra seria Dolcanu. Ząbkowianie po pięciu meczach bez porażki ulegli w Poznaniu Warcie 0:3. Niezadowolenia z postawy swoich piłkarzy po spotkaniu nie ukrywał trener Robert Podoliński. Jesteśmy bardzo niezadowoleni z wyniku, ale po takiej grze jaką pokazaliśmy sądzę, że inny wynik niż zwycięstwo Warty byłby niesprawiedliwy. Byliśmy zespołem słabszym. Źle weszliśmy w mecz i słabo przystosowaliśmy się do warunków boiskowych. Jednak szkoleniowiec naszego zespołu uważa, że jego podopiecznym przyda się taki zimny prysznic.

Mimo porażki Dolcan dalej utrzymuje się nad strefą spadkową, ale ząbkowianie mają tyle samo punktów co będąca na pozycji oznaczającej degradację Olimpia Grudziądz. Dlatego w środę nasi piłkarze powinni zapunktować. Tym bardziej, że w tym sezonie lepiej sobie radzą w meczach z wyżej notowanymi rywalami. Dolcan ma już na rozkładzie Pogoń Szczecin (3:2, 2:1), Zawiszę Bydgoszcz (1:0), do tego remisowali z Arką Gdynia (1:1) oraz dwukrotnie z Bogdanką Łęczna (1:1, 0:0).

Piast w tym sezonie nie zachwyca tak jak cała czołówka, ale dalej liczy się w walce o awans. Dzięki ostatniej wygranej 3:2 z Sandecją Nowy Sącz podopieczni Marcina Brosza przesunęli się w tabeli na drugie miejsce.

Z Dolcanem nie zagra Jan Buryan, który pauzuje za żółte kartki. Za to do zespołu po absencji wracają Mateusz Matras oraz Tomasz Podgórski. Jednak dalej Piast ma na tyle duże problemy kadrowe, szczególnie w obronie, że nawet możliwe jest wznowienie kariery przez drugiego trenera gliwiczan Dariusza Dudka.

Jesienią w Ząbkach Dolcan pokonał Piasta 3:1. Goście prowadzili po golu Rubena Jurado, ale w drugiej połowie trafiali już tylko piłkarze naszego zespołu Rafał Grzelak, Łukasz Sierpina i Damian Świerblewski.