Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Grad goli w Gliwicach. Dolcan bez punktów
Grad goli w Gliwicach. Dolcan bez punktów

Grad goli w Gliwicach. Dolcan bez punktów

Dolcan przegrał na wyjeździe z Piastem Gliwice 2:3 (1:3). Porażka w Gliwicach i inne wyniki 30. kolejki sprawiły, że ząbkowianie znowu znaleźli się w strefie spadkowej.

 

W porównaniu do ostatniego meczu z Wartą Poznań trener Robert Podoliński dokonał dwóch korekt w wyjściowym składzie. Tomasza Ciesielskiego zastąpił Daniel Dybiec, a w miejsce kontuzjowanego Bartosza Osolińskiego pojawił się Daniel Chylaszek. Niestety dla tego ostatniego spotkanie w Gliwicach zakończyło się już po siedmiu minutach z powodu urazu. Mimo to 30-letni pomocnik ząbkowian opuszczał boisko przy brawach, bo w latach 2006-2010 bronił barw Piasta.

- Nie wyszliśmy z autokaru na pierwszą połowę - mówił po meczu z Wartą szkoleniowiec Dolcanu. Jego podopieczni nie wyciągnęli wniosków i podobnie jak w Poznaniu tak i w Gliwicach przespali pierwsze trzy kwadranse. Walczący o awans Piast bezwzględnie to wykorzystał. Strzelanie rozpoczął Adrian Klepczyński, który wpisał się na listę strzelców po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Adriana Świątka. Chwilę później było już 2:0 dla gospodarzy. Tym razem Rafała Leszczyńskiego pokonał Wojciech Kędziora. Napastnik Piasta dobił ząbkowian w 35. minucie po raz drugi trafiając do bramki Dolcanu. Dla Kędziory były to trafienia numer 13. i 14. w tym sezonie. Dopiero po stracie trzeciego gola przebudzili się podopieczni trenera Podolińskiego. Nasi piłkarze potrzebowali zaledwie kilka minut aby zagrozić gospodarzom. Najpierw Grzegorz Piesio nie wykorzystał idealnego podania od Damiana Świerblewskiego, ale już Maciej Tataj nie zmarnował okazji i tuż przed przerwą zdobył gola na 1:3.

Zaraz po wznowieniu gry nasz najskuteczniejszy napastnik mógł po raz drugi wpisać się na listę strzelców, ale przegrał pojedynek sam na sam z Jakubem Szmatułą. W odpowiedzi identyczną okazję po drugiej stronie boiska miał Kędziora. Jednak i on nie potrafił wykorzystał znakomitej szansy. Ząbkowianom dopiero w 78. minucie udało się strzelić gola kontaktowego. Rozgrywający bardzo dobre zawody Świerblewski wzorowo obsłużył podaniem Łukasza Zaniewskiego, a temu pozostało tylko wepchnąć piłkę do siatki. Kiedy wydawało się, że Dolcan może w końcówce pokusić się o kolejną bramkę sędzia usunął z boiska Michała Pulkowskiego, za dwie żółte kartki. Osłabiony Dolcan nie był już w stanie urwać choćby punktu gliwiczanom.

Dzięki wygranej Piast awansował na fotel lidera. Natomiast ząbkowian przy zwycięstwie Olimpii Grudziądz i remisie Wisły znaleźli się w strefie spadkowej. Jednak tracą tylko punkt do znajdujących się na bezpiecznej pozycji "Nafciarzy". W sobotę Dolcan czeka mecz w Nowym Sączu z Sandecją, która dziś rozbiła na wyjeździe Flotę Świnoujście aż 4:0.

Piast Gliwice - Dolcan Ząbki 3:2 (3:1)
1:0 - Adrian Klepczyński (20.)
2:0 - Wojciech Kędziora (23.)
3:0 - Wojciech Kędziora (35.)
3:1 - Maciej Tataj (43.)
3:2 - Łukasz Zaniewski (78.)

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła - Wojciech Lisowski, Adrian Klepczyński, Mateusz Matras, Mateusz Bodzioch - Pavol Cicman, Alvaro Jurado, Mariusz Zganiacz, Ruben Jurado (89. Tomas Docekal), Adrian Świątek (46. Tomasz Podgórski) - Wojciech Kędziora.

Dolcan Ząbki: Rafał Leszczyński - Damian Jakubik (54. Piotr Głowacki), Daniel Dybiec, Marcin Hirsz, Rafał Grzelak - Robert Chwastek (57. Łukasz Zaniewski), Piotr Bazler,Grzegorz Piesio, Daniel Chylaszek (7. Michał Pulkowski), Damian Świerblewski - Maciej Tataj.

Żółte kartki: Alvaro Jurado, Mateusz Matras, Wojciech Lisowski - Damian Jakubik, Michał Pulkowski, Grzegorz Piesio, Rafał Grzelak.

Czerwona kartka: Michał Pulkowski (83. minuta, za drugą żółtą).

Sędzia: Jacek Małyszek (Lublin).

Widzów: 3757.