Robert Podoliński: Jesteśmy pewni siebie
Autor: Jędrzej Janus, data publikacji: 16.04.2012 13:13
Dolcan Ząbki ma za sobą dwa zwycięstwa z rzędu. A przed naszą drużyną ważny mecz w środę z Arką Gdynia. O aktualnej sytuacji w Dolcanie Zabki w rozmowie z nami trener - Robert Podoliński.
Jędrzej Janus: W rundzie jesiennej Dolcan Ząbki przegrał z Arką 1:3. Wtedy był Pan bardzo zły, bo Pana podopieczni faktycznie mogli się pokusić o przynajmniej punkt. Teraz chce się Pan zrewanżować?
Robert Podoliński: Nie patrzę, to w kategoriach rewanżu. Dla mnie, to będzie mecz jak każdy inny. Nie ma sensu doszukiwać się osobistych podtekstów. My gramy swoje i myślę, że to jest najlepsza droga, aby mieć dobre wyniki. Ale rzeczywiście mogliśmy pokusić się tam o punkty, ale możemy mieć jedynie pretensje do siebie, że nam się nie udało.
J.J: Dolcan Ząbki ma za sobą dwie wygrane z rzędu. Dzięki tym zwycięstwom zespół nabrał pewności siebie i teraz w meczu z Arką Gdynia możemy spodziewać się kolejnych punktów?
R.P: Oby! Dwie wygrane z rzędu, to jeszcze póki, co żadna passa. My jesteśmy spokojni, faktycznie udało nam się wygrać i bardzo się cieszymy. Oczywiście jesteśmy pewni siebie i znamy swoje umiejętności, ale nie możemy na tym poprzestać tylko musimy dalej grać swoje i zdobywać cenne punkty.
J.J: Maciej Tataj zdobył dwie bramki w meczu z Wisłą Płock. Jak Pan myśli czy po tych golach nabrał pewności siebie?
R.P: Maciej Tataj strzelił dwie bramki, a mógł pokusić się o więcej. Obaj mamy jeszcze większe apetyty i liczymy razem, że powiększy swój dorobek strzelecki. Maciej tymi bramkami udowodnił, że jest w formie. Ja jestem zadowolony z jego formy i jego pracy.
J.J: Tak się stało, że Dolcan w środę będzie musiał rozgrywać mecz. Jak Pan myśli czy kondycyjnie Pana zawodnicy są na to gotowi? Tak częsta gra pozytywnie na nich wpłynie?
R.P: Bez przesady. Nie gramy w Lidze Mistrzów ani w innych pucharach także myślę, że to nie będzie jakiś kolosalny cios. Uważam, że spokojnie jesteśmy sobie w stanie poradzić kondycyjnie. Dowodem tego są ostatnie badania wydolnościowe, które przeszyliśmy. Wszyscy zawodnicy wypadli bardzo dobrze.
J.J: W przerwie zimowej drużyny walczące o utrzymanie tj. Olimpia Elbląg czy Polonia Bytom postawiły na zawodników doświadczonych i to głównie ich ściągnęły do klubu. Natomiast w Dolcanie było odwrotnie. Z Ząbek odeszli doświadczeni Dadacz oraz Kosiorowski, a ich miejsce zajęli młodzi. Dlaczego?
R.P: Możemy wydawać więcej niż mamy i mieć mocarstwowe plany. Tylko pytanie nasuwa się jedno - czy warto? Dolcan od kilku lat gra o utrzymanie, wielkich transferów nie było, a zespół był zawsze o krok od spadku. Doświadczenie nie gwarantuje, jakości, dlatego może warto dać szanse młodym? Uważam, że duża radością dla takich klubów jak nasz powinno być wyszukiwanie i szkolenie młodych piłkarzy. My mamy dostarczać dobry materiał do ekstraklasy, taka nasz rola.
J.J: Do końca rozgrywek Dolcan rozegra już tylko cztery mecze na stadionie w Ząbkach. Jak duże będzie miało to znaczenie w walce o utrzymanie?
R.P: Mecz z Górnikiem powinniśmy już grać u siebie, ale nie można tego rozpamiętywać. Mamy nadzieję, że oczekiwanie na stadion i trudności z tym związane tylko nas zmobilizują.
Rozmawiał Jędrzej Janus, współpraca Michał Fronk.