Do Bytomia po punkty
Autor: Michał Fronk, data publikacji: 21.04.2012 16:46
Po trzech meczach bez porażki piłkarze Dolcanu jadą do Bytomia aby podtrzymać udaną serię. Polonia ma pięć punktów mniej od ząbkowian i zrobi wszystko aby w niedzielę pokonać podopiecznych Roberta Podlińskiego.
Dzięki udanym spotkaniom z Zawiszą Bydoszcz (1:0), Wisłą Płock (2:1) oraz Arką Gdynia (1:1) naszemu zespołowi po raz pierwszy w tym roku udało się wydostać ze strefy spadkowej. Dopiero po raz drugi w bieżących rozgrywkach Dolcanowi udało się nie przegrać trzech meczów z rzędu. Poprzednio taką serię podopieczni Roberta Podolińskiego mieli w pierwszych trzech kolejkach.
Mimo tych wyników ząbkowianie nie mogą spocząć na laurach i dalej muszą punktować, bo zespoły z dołu tabeli nie rezygnują z walki o utrzymanie. Dlatego tak ważne jest niedzielne spotkanie ponieważ jednym z drużyn, które ścigają Dolcan jest właśnie Polonia Bytom. - Te mecze mają bardzo duże znaczenie, jeśli chodzi o tabelę, bo jesteśmy bardzo blisko siebie. Ale jeśli chodzi o spotkanie na „noże”, to Dolcan już wszystkich przyzwyczaił, że gra o utrzymanie i mecze z drużyną, która ma podobne zadanie jak my dobrze nam wychodzą. Zawodnik na takie spotkania nie musi się zbytnio mobilizować. Ja bardzo lubię takie pojedynki - mówi Maciej Tataj, który w ostatnim czasie odzyskał skuteczność i ma na swoim koncie już dziesięć trafień w tym sezonie.
W naszym zespole nikt nie pauzuje i wszystkich zawodników ma do swojej dyspozycji trener Podoliński. Do składu Dolcanu powinien wrócić Grzegorz Piesio, który z Arką pauzował za żółte kartki.
Drużyna prowadzona przez Dariusza Fornalaka w przerwie zimowej postawiła na doświadczonych zawodników. Do klubu przyszli m.in. znani z ekstraklasowych boisk Marcin Cabaj, Hermes, David Kobylik czy Przemysław Trytko. Mimo tych roszad bytomianie wiosną nie zachwycają. Wiosną wygrali tylko dwa spotkania, a w dwóch ostatnich grach bezbramkowo remisowali. To właśnie brak skuteczności jest największym problemem podopiecznych trenera Fornalika.
W jesiennym meczu w Ząbkach kibice nie doczekali się goli.