Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Bezcenne zwycięstwo w Płocku
Bezcenne zwycięstwo w Płocku

Bezcenne zwycięstwo w Płocku

Drugi mecz z rzędu wygrali piłkarze Dolcanu. Po triumfie z Zawiszą Bydgoszcz tym razem ząbkowianie pokonali 2:1 (1:0) Wisłę Płock. Bohaterem spotkania został Maciej Tataj, który zdobył swojego 8. i 9. gola w tym sezonie.

Trener Robert Podoliński postanowił nie zmieniać zwycięskiego składu sprzed tygodnia i identyczna jedenastka co zdobyła trzy punkty w meczu z Zawiszą wybiegła dzisiaj w Płocku. Na ławce spotkanie rozpoczął m.in. Damian Świerblewski, który ostatnio pauzował za żółte kartki.

Dzisiejsze zawody były bardzo ważne dla obu drużyn. Wisła podobnie jak Dolcan potrzebuje każdego punktu w walce o utrzymanie. Dlatego od pierwszego gwizdka sędziego żadna ze stron nie chciała odważniej zaatakować. Gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Jako pierwsi groźniej zaatakowali gospodarze. Jednak piłka po strzale Ricardinho przeleciała nad poprzeczką. Chwilę później niecelnie uderzał na bramkę ząbkowian Fabian Hiszpański. Po kolejnej akcji "Nafciarzy" zmuszony już do interwencji był Rafał Leszczyński, ale golkiper Dolcanu nie dał się pokonać. Nasi piłkarze przebudzili się po półgodzinie gry. Składną kontrę kończył Maciej Tataj. Jednak piłka po jego strzale uderzyła tylko słupek. Jak się później okazało było to pierwsze i ostatnie ostrzeżenie dla podopiecznych Libora Pali. W 41. minucie najskuteczniejszy gracz Dolcanu nie pomylił się z jedenastu metrów i po czterech meczach bez gola znowu wpisał się na listę strzelców.

Ząbkowianie niezbyt długo cieszyli się z prowadzenie, bo już cztery minuty po przerwie Wisła wyrównała. Leszczyńskiego mocnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Kamil Biliński. Kolejne minuty należały już do Dolcanu, a konkretnie do Tataja. Napastnik ząbkowian najpierw pomylił się o centymetry lobując Borisa Peskovicia. Później trafił w poprzeczkę po dośrodkowaniu Grzegorza Piesia. Tataj dopiął swego w 56. minucie popisując się ładnym strzałem z przewrotki. Końcówka meczu należała do płocczan, którzy za wszelką cenne chcieli doprowadzić przynajmniej do remisu. Jednak kolejne bardzo dobre spotkanie w bramce Dolcanu rozgrywał Leszczyński. Ząbkowianie starali się podwyższyć prowadzenie, szukając swoich szans w kontratakach, ale brakowało skuteczności. Mecz obie drużyny kończyły w dziesiątkę po czerwonych kartkach dla Patryka Kamińskiego oraz Piesia. Dla pomocnika Dolcanu było to już drugie wykluczenie w tym sezonie i nie zagra on w środę z Arką.

Dzięki dzisiejszej wygranej podopieczni trenera Podolińskiego wydostali się ze strefy spadkowej i mają punkt przewagi nad Wisłą, która teraz jest na pierwszym miejscu zagrożonym degradacją. Już w środę Dolcan czeka starcie w Ząbkach z rewelacyjną tej wiosny Arką. Początek spotkania na Słowackiego o 15:30.

Wisła Płock - Dolcan Ząbki 1:2 (0:1)

0:1 - Maciej Tataj (41. karny)

1:1 - Kamil Biliński (49.)

1:2 - Maciej Tataj (56.)

Wisła Płock: Boris Pesković - Ariel Jakubowski (46. Piotr Petasz), Łukasz Nadolski (58. Patryk Kamiński), Marko Radić, Damian Jaroń - Fabian Hiszpański, Rafał Zembrowski, Ricardinho, Matar Gueye - Mosart, Kamil Biliński (58. Joao Paulo).

Dolcan Ząbki: Rafał Leszczyński - Damian Jakubik, Marcin Hirsz, Tomasz Ciesielski, Rafał Grzelak - Robert Chwastek (73. Patryk Koziara), Piotr Bazler, Bartosz Osoliński, Grzegorz Piesio, Daniel Chylaszek (34. Damian Świerblewski) - Maciej Tataj (88. Michał Zapaśnik).

Żółte kartki: Ariel Jakubowski, Kamil Biliński, Rafał Zembrowski - Daniel Chylaszek, Grzegorz Piesio.

Czerwone kartki: Patryk Kamiński (90.) - Grzegorz Piesio (90. za drugą żółtą).

Sędzia: Piotr Siedlecki (Warszawa).