Dolcan wraca na ligowe boiska
Autor: Michał Fronk, data publikacji: 17.03.2012 12:43
W Stróżach walkę o utrzymanie w I lidze wznowią podopieczni Roberta Podolińskiego. W niedzielnym meczu 21. kolejki Dolcan zmierzy się z miejscowym Kolejarzem.
Po niezbyt udanej rundzie jesiennej ząbkowianie zakończyli poprzedni rok na piętnastym miejscu z 21 punktami. Lokata ta zagrożona jest spadkiem więc w wiosennych spotkaniach nasi piłkarze muszą zrobić wszystko aby awansować w górę tabeli.
Do rundy rewanżowej podopieczni Roberta Podolińskiego przygotowywali się głównie na warszawskich obiektach. W trzynastu meczach sparingowych Dolcan odniósł osiem zwycięstw, raz zremisował i poniósł cztery porażki. W przerwie zimowej doszło także do kilku zmian personalnych w naszym zespole. Z klubem pożegnali się doświadczeni Dariusz Dadacz i Piotr Kosiorowski, a do Polkowic wrócił Łukasz Sierpina. Ich miejsce zajęli młodzi piłkarze Damian Jakubik, Robert Chwastek, Daniel Dybiec i Łukasz Zaniewski. Na pewno w tej rundzie trener Podoliński nie będzie miał problemów z obsadą młodzieżowca, ponieważ po transferach jest ich aż siedmiu.
Wiosenne zmagania Dolcan rozpocznie od meczu z Kolejarzem. To właśnie od porażki z tym rywalem jesienią ząbkowianie zaczęli grać słabiej. Ząbkowianie do tamtego spotkania przystępowali z siedmioma punktami w trzech meczach. Do tego prowadzili po golu Damiana Świerblewskiego aż do 83. minuty. Wtedy golę na wagę zwycięstwa dla Kolejarza strzelili Janusz Wolański i z rzutu karnego Krzysztof Markowski. Od tamtej pory Dolcan grał co raz słabiej, a Kolejarz piął się w górę tabeli. Rok zakończył na wysoki piątym miejscu i ma szesnaście punktów więcej niż Dolcan.
Zimą ekipa ze Stróż pozyskałą kilku wartościowych zawodników m.in. Krzysztofa Gajtkowskiego. W okresie przygotowawczym podopieczni Przemysława Cecherza nie ponieśli żadnej porażki. - W grach sparingowych prezentowaliśmy się bardzo dobrze. Mam nadzieję, że inauguracja też tak wypadnie - mówi szkoleniowiec naszego najbliższego rywala. Do tego wiosną Kolejarz ma grać jeszcze bardziej ofensywniej z trzema napastnikami. - Jesienią u siebie graliśmy słabo. Pora najwyższa to zmienić - zapowiada trener Cecherz.