"Niesamowicie cieszymy się z tych punktów" - trenerzy po meczu Arka - Dolcan
Autor: Michał Fronk, data publikacji: 10.11.2012 22:34
Radości z pokonania Arki Gdynia nie ukrywał na pomeczowej konferencji prasowej trener Robert Podoliński. - Byliśmy doskonale przygotowani do meczu i zrealizowaliśmy to, po co tutaj przyjechaliśmy. Cieszą punkty, jakość i styl - podsumował spotkanie szkoleniowiec Dolcanu.
Robert Podoliński (trener Dolcanu Ząbki): - Niesamowicie cieszymy się z tych punktów. Wydaje mi się, że dzisiaj zwyciężył zespół, który sytuacji stworzył zdecydowanie więcej. Byliśmy doskonale przygotowani do meczu i zrealizowaliśmy to, po co tutaj przyjechaliśmy. Cieszą punkty, jakość i styl.
Bardzo uważnie śledziliśmy grę Arki. Wyeliminowaliśmy jej najgroźniejszą broń, czyli kreatywnych zawodników w różnych sektorach. Wiemy, że Arka ma problem z finalizacją akcji, a my swoje okazje wykorzystaliśmy. Jakiegoś wielkiego zaskoczenia ze strony gospodarzy nie było.
Cieszą mnie pochwały, ale one są przeznaczone dla zespołu, bo to piłkarze zwyciężyli dzisiejszy mecz. Moja rola kończy się w szatni. Cały czas czuliśmy, że możemy dziś wygrać. Już po pierwszej połowie powinniśmy prowadzić 2:0 lub 2:1. Zawodnicy są świadomi swojej wartości i nie przestali wierzyć w sukces pomimo utraty bramki. Zwycięstwo w Gdyni smakuje tym bardziej, że na Arce nie wygrywa się łatwo.
Stosujemy system 3-5-2 już od dłuższego czasu. W mojej opinii jest on przyszłością piłki nożnej. Nie ukrywam, że pewnym wyznacznikiem dla mnie w tym zakresie jest liga włoska. Mam wielu młodych piłkarzy, którzy chcą się uczyć nowych rzeczy. Jednak to umiejętności, głowy piłkarzy wygrywają mecze. System jest tylko jakąś podpowiedzią.
Nie chcę także odnosić się do spekulacji wokół mojej osoby w kontekście Arki, gdyż jest to nieeleganckie, szczególnie w obecności trenera Nemeca.
Petr Nemec (trener Arki Gdynia): - Nie spodziewałem się takiego przebiegu meczu. Za drugą połowę mogę tylko przeprosić kibiców. Myślałem, że po meczu w Olsztynie zawodnicy pokażą znowu waleczną grę, ale tak się nie stało. Gra nie była taka, jak oczekiwałem, ale stworzyliśmy sobie sytuacje, który mieli chociażby Szwoch czy Tomasik. Liczą się jednak punkty, a tych nie udało się dziś zdobyć. Nie możemy grać tak, jak w drugiej połowie.