Bartosz Osoliński: Nikogo się nie obawiamy
Autor: Dariusz Dudkiewicz, data publikacji: 02.11.2012 23:48
- Szanujemy przeciwnika, ale każdy z każdym może wygrać. Dlatego my nie możemy się nikogo obawiać! - wyjawia Bartosz Osoliński. Zapraszamy do lektury!
D.D. Mecz w Legnicy nie rozegraliście z powodu trudnych warunków atmosferycznych czy rzeczywiście nie dało się grać w tych warunkach?
Bartosz Osoliński: Uważam, że warunki były bardzo ciężkie, natura wygrała z nami, gospodarze meczu starali się przygotować murawę, ale opady były tak intensywne, że mecz nie mógł się odbyć w tych warunkach. W przypadku decyzji sędziów o rozegraniu meczu na pewno na boisku by rządził przypadek, a i o kontuzję było by bardzo łatwo. Dla naszego bezpieczeństwa dobrze się stało, że nie graliśmy to była dobra decyzja sędziego zdrowie jest najważniejsze aczkolwiek szkoda, że pojechaliśmy do Legnicy i meczu nie rozegraliśmy.
D.D. Długa powrotna podróż z Legnicy i mecz nie rozegrany. Jak się czuliście w tej sytuacji, bo żaden trening nie zastąpi meczu o punkty?
B.O: Wiadomo, że żaden trening, ani gra kontrolna nie zastąpi meczu o punkty i niestety wracaliśmy nienasyceni walką na boisku, ale później wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że dobrze się stało, bo ucierpiał by duch sportowej walki, a zwyciężył by wszędobylski przypadek.
D.D. Przed nami kolejny mecz z kategorii o 6 punktów z OKOCIMSKIM Brzesko czy brak rozegranego meczu w ostatniej kolejce może mieć znaczenie dla wyniku końcowego?
B.O: To, że nie graliśmy meczu ma niewielkie znaczenie, można sobie pomyśleć, że wypadliśmy z meczowego rytmu, ale to nieprawda! Będziemy na pewno trochę bardziej wypoczęci, co może mieć znaczenie, a tak naprawdę to trzeba spotkanie wygrać, a nie myśleć o tym, że tydzień temu nie graliśmy meczu.
D.D. Zespół gości w tej rundzie u siebie nie wygrał żadnego spotkania a na wyjeździe prezentuje się całkiem przyzwoicie wygrywając dwa mecze oraz jeden remisując, czy nie obawiacie się tak trudnego rywala?
B.O: Szanujemy przeciwnika, ale futbol jest taki, że każdy może z każdym wygrać. My mamy nieciekawą sytuację, dlatego nie możemy się nikogo obawiać. Wychodzimy w pełni zmotywowani i żądni dobrej gry. Jednocześnie pamiętamy, że mamy jedno oczko więcej od Okocimskiego, dlatego jesteśmy bardziej skoncentrowani.
D.D. Jednym z najlepszych strzelców drużyny gości jest Łukasz Zaniewski nasz były zawodnik. Czy przewidujecie indywidualne krycie dla tego piłkarza, który może być zagrożeniem dla naszej defensywy?
B.O: Dla Łukasza to będzie ważny mecz, w trakcie swojego pobytu w naszym klubie grał niewiele i może będzie chciał próbować udowodnić, że w Dolcanie był niedoceniany. To nie jest zawodnik nikomu nie znany i wszyscy wiemy na co go stać, a czy będzie miał indywidualnego opiekuna to niech to zostanie tajemnicą o takich sprawach przed meczem się nie mówi.
D.D. Wszyscy zawodnicy są do dyspozycji czy możemy spokojnie myśleć o dobrej i ofensywnej grze której oczekują nasi kibice ?
B.O: Przed meczem każdy może zapewniać, że wygramy mecz lub strzelimy bramkę po wspaniałej akcji dziesięciu podań w stylu Barcelony, ale prawda jest taka, że w trakcie przygotowań do meczu wszyscy byliśmy bardzo zaangażowani i momentami trzeba było hamować sportowy zapał, co jest bardzo dobrym prognostykiem przed sobotnim meczem z Okocimskim Brzesko. Każdy by chciał wygrywać w dobrym stylu wszystkie mecze, ale nawet w Ekstraklasie zespoły wygrywają po przeciętnej grze zdobywają trzy punkty i potem już nikt nie pamięta o stylu w jakim się wygrało. Postaramy się sprostać oczekiwaniom naszego dwunastego zawodnika, czyli kibiców zapraszając ich jednocześnie na mecz i gorąco prosimy o głośny doping, który zawsze jest naszym sprzymierzeńcem. Nawet gdy przegrywaliśmy zawsze czuliśmy, że nie jesteśmy sami.