Robert Podoliński: "Udało nam się jak zwykle coś niesamowitego"
Autor: Michał Fronk, data publikacji: 14.10.2012 15:31
"Udało nam się jak zwykle coś niesamowitego. Po raz trzeci w tym sezonie przegrywamy mecz w doliczonym czasie gry" - podsumował spotkanie z Sandecją Robert Podoliński. Oto co jeszcze powiedział trener naszego zespołu na pomeczowej konferencji prasowej.
Robert Podoliński (trener Dolcanu Ząbki): Gratuluję trenerowi bardzo ważnego zwycięstwa. W kontekście tabeli i tego jak się ułożyły dzisiejsze wyniki są to punkty bezcenne. Mam jednak nadzieję, że pod koniec rundy dogonimy Sandecję i będzie nieco wyżej w tabeli.
Udało nam się jak zwykle coś niesamowitego. Po raz trzeci w tym sezonie przegrywamy mecz w doliczonym czasie gry. My nie chcieliśmy bardzo tego spotkania wygrać. Moim zdaniem był to mecz na remis. Wracamy do Ząbek bez choćby punktu. Tym bardziej szkoda, bo czaka nas długa podróż. Jeszcze raz gratuluję Sandecji zwycięstwa i życzę wszystkiego dobrego i powodzenia.
Czy przy golu na 2:1 był spalony? Nie wiem, nie rozstrzygam. Rafał Leszczyński twierdził, że był. Efektem tego jest, że Rafał nie zagra z GKS-em.Rafał zrobił straszną głupotę. Będziemy chyba musieli zajrzeć do jego skarbonki, po tym nieodpowiedzialnym zachowaniu. Fakt, że może miał rację i w tej sytuacji był spalony to go nie usprawiedliwia. Takimi dyskusjami z sędzią nic się nie osiągnie.
Rafał dał się sprowokować kibicom. Od tego są fani żeby wspierać swój zespół i wytrącać z równowagi gości. Doping podczas meczu był naprawdę fajny. Fajnie gra się przy takiej publiczności, mimo że jest przeciwko. Może troszkę za dużo gum do żucia spadło, ale taki jest futbol. Podsumowując atmosferę na dzisiejszym meczu oceniam pozytywnie. O to chodzi w piłce, aby grać przy takich kibicach, bo oni również tworzą to widowisko.